Spis treści:
- Jak odróżnić mączniaka prawdziwego od czarnej plamistości liści róż?
- Przyczyny powstawania chorób grzybowych na krzewach róż latem
- Domowy oprysk na chorujące róże
- Jak podlewać i przycinać liście róż, by uniknąć chorób?
Jak odróżnić mączniaka prawdziwego od czarnej plamistości liści róż?
Latem róże mogą zaatakować różne grzyby - do najczęstszych z nich należą mączniak prawdziwy i czarna plamistość. Przed postawieniem diagnozy sprawdź, czy na liściu jest nalot, czy tylko przebarwienie.
Mączniak prawdziwy, wywoływany przez grzyb Sphaerotheca pannosa var. rosae, pokrywa liście, pąki i młode pędy białym lub szarawym, mączystym nalotem widocznym z obu stron. Rośnie tylko na powierzchni rośliny, dlatego łatwo go zetrzeć palcem. Atakuje najpierw najmłodsze listki i szczyty pędów, które pod jego wpływem skręcają się i marszczą, a przy nasilonej infekcji obejmuje też pąki - te przestają się wtedy prawidłowo otwierać.
Czarna plamistość, powodowana przez grzyb Diplocarpon rosae, wygląda zupełnie inaczej. Na liściach pojawiają się okrągłe lub nieregularne plamy o średnicy od 2 do 12 mm, które z jasnobrązowych z czasem stają się niemal czarne. Nie występuje tu nalot, co najszybciej pozwala odróżnić mączniaka prawdziwego od czarnej plamistości liści róż. Tkanka wokół nich żółknie, a zaatakowany liść opada przedwcześnie. Zwykle zaczyna się od najstarszych, dolnych liści przy nasadzie krzewu - tam zarodniki trafiają najpierw, odbite od gleby podczas deszczu lub podlewania. W zaawansowanych przypadkach drobne plamy pojawiają się też na ogonkach i młodych pędach.
Przyczyny powstawania chorób grzybowych na krzewach róż latem
Do najczęstszych przyczyn powstawania chorób grzybowych na krzewach róż latem należą wilgoć, wysoka temperatura i brak przewiewu wokół roślin. Sprzyjają im gęste sadzenie, zachwaszczone rabaty i pędy stłoczone w środku korony - w takich warunkach liście dłużej pozostają mokre po deszczu czy porannej rosie, co ułatwia grzybom wniknięcie w tkankę. Chwasty rosnące tuż przy pędach ograniczają też przepływ powietrza i podnoszą poziom wilgotności przy samej ziemi.
Ciepło i wilgoć nie działają jednak identycznie na mączniaka i czarną plamistość. Mączniak prawdziwy rozwija się najintensywniej przy 18-25°C i wysokiej wilgotności powietrza, dlatego atakuje róże nawet w suche lato - do wykiełkowania jego zarodników nie jest potrzebny deszcz. Zarodniki czarnej plamistości potrzebują za to cienkiej warstwy wody na powierzchni liścia, żeby wykiełkować. Deszczowe lato sprzyja więc czarnej plamistości - mączniak za to najmocniej daje o sobie znać pod koniec lata i wczesną jesienią, gdy dni bywają ciepłe, a noce chłodniejsze.
Do wilgoci i temperatury dochodzi jeszcze nawożenie. Nadmiar azotu przyspiesza wzrost miękkich, młodych pędów, które są dla obu grzybów najłatwiejszym celem.
Domowy oprysk na chorujące róże
Gdy mimo dbałości o przewiewność i umiarkowane nawożenie azotem na liściach pojawią się pierwsze niepokojące objawy, dobrym krokiem jest domowy oprysk zamiast środka chemicznego. Taki środek nie zastąpi fungicydu przy poważnej infekcji, ale zastosowany wcześnie potrafi spowolnić rozwój choroby.

Najpopularniejszym domowym opryskiem na chorujące róże jest mieszanka sody oczyszczonej z olejem. Sodę rozpuść w wodzie w proporcji 1 łyżka na 4 litry, dodaj łyżeczkę oleju roślinnego, na przykład rzepakowego, oraz kilka kropli płynu do naczyń, który pomoże składnikom się połączyć i lepiej przylgnąć do liścia. Taki zasadowy roztwór utrudnia grzybowi rozwój. Bez dodatku oleju oprysk działa słabo, bo szybko spływa z roślin.
Przed pokryciem całego krzewu spryskaj tylko kilka liści i odczekaj dzień, żeby sprawdzić, czy roślina dobrze zniesie taki zabieg.
Gotowy oprysk nanieś na liście wczesnym rankiem, zanim słońce zacznie mocno operować - zastosowany w pełnym upale może poparzyć liście. Powtórz całość po 7-10 dniach oraz każdym większym deszczu, który zmywa poprzednią warstwę preparatu.
Jak podlewać i przycinać liście róż, by uniknąć chorób?
Prawidłowe podlewanie i przycinanie chronią róże przed chorobami skuteczniej niż jakikolwiek oprysk, bo niwelują warunki sprzyjające infekcji, zamiast tylko reagować na jej objawy.
Jak poprawnie podlewać róże, by zapobiec chorobom grzybowym? Wodę kieruj zawsze pod krzew, przy samej nasadzie pędów, a nie na liście z góry. Wilgoć, która osiada na liściach, najbardziej sprzyja infekcji, gdy utrzymuje się tam przez całą noc. Jeśli nie da się podlewać wyłącznie u nasady krzewu, na przykład podczas nawadniania całej rabaty wężem ogrodowym, zaplanuj taki zabieg na przedpołudnie - liście zdążą wyschnąć, zanim zapadnie zmrok.
Podobnie działa regularne przycinanie - przerzedzona róża jest lepiej przewietrzona, więc jej liście szybciej obsychają po deszczu. Wiosną i latem wytnij pędy rosnące do środka krzewu oraz te, które się krzyżują i ocierają o siebie - w gęstym wnętrzu wilgoć utrzymuje się najdłużej. Cięcia wykonaj naostrzonym sekatorem, a narzędzie odkaź przed przejściem do kolejnego krzewu, żeby nie przenosić zarodników z chorej rośliny na zdrową.
Warstwa ściółki rozłożona wokół krzewu ogranicza przenoszenie zarodników z gleby podczas deszczu i podlewania. Kora czy kompost w promieniu korony zatrzymuje przy tym wilgoć w glebie, więc płytko położone korzenie nie są narażone na przesychanie.
Chore liście od razu usuń z rabaty i wyrzuć poza ogród - nigdy ich nie kompostuj. Patogeny obu chorób zimują na opadłych liściach i resztkach pędów, więc pozostawione w ogrodzie odnowią infekcję w kolejnym sezonie.
Źródło: deccoria.pl














