Spis treści:
- Dlaczego pierwsze nawożenie róż decyduje o całym sezonie?
- Nawożenie letnie i magia potasu - jak przedłużyć kwitnienie aż do przymrozków?
- Nawozy organiczne i domowe triki na kwitnienie róż
Wczesna wiosna to idealny czas na nawożenie krzewów. Róże powinny być już zabezpieczone po wiosennym przycinaniu i usuwaniu obumarłych gałązek. Pogoda także nie powinna utrudniać im wzrostu, gdyż minęły już przymrozki. To wszystko sprawia, że właśnie w kwietniu trzeba co nieco sypnąć pod krzaczki. Jednakże musimy pamiętać, że róża ma swoje wymagania - pierwszy lepszy kompost, obornik lub nawóz niekoniecznie jej pomoże. W zależności od pory roku warto dostarczać jej odpowiednich składników odżywczych.
Dlaczego pierwsze nawożenie róż decyduje o całym sezonie?
Pierwsze nawożenie przypada na moment, kiedy roślina budzi się do życia. Róża zaczyna wypuszczać nowe pędy, na których pojawią się pąki, dlatego potrzebuje dużo składników odżywczych. Bez dostarczenia jej odpowiedniego nawozu nie będzie ona miała wystarczająco dużo energii, przez co wytworzy mniej nowych gałązek, a powstałe na nich pąki będą przerzedzone. Faza wzrostu jest najważniejsza dla rośliny - później można jej pomagać w kwitnieniu, ale to właśnie na etapie wypuszczania nowych pędów potrzebuje najwięcej składników odżywczych.
Pierwsze nawożenie decyduje o całym sezonie, ale co tak dokładnie warto sypnąć pod krzaczki? Do wyboru mamy zarówno nawozy mineralne, jak i organiczne. Obie opcje są dobre. Wybierając "pomoc" dla róż, przede wszystkim należy mieć na uwadze jej zapotrzebowanie, a w kwietniu przyda się roślinie spora dawka azotu.
Azot odpowiada za budowę zielonych liści oraz silnych, grubych łodyg zdolnych utrzymać ciężar kwiatów. Bez jego odpowiedniej dawki krzewy stają się wątłe, a ich fotosynteza przebiega mniej wydajnie, co bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę pąków. Ponadto zapobiega żółknięciu dolnych liści i karłowaceniu pędów. Nie ochrania bezpośrednio rośliny przed szkodnikami, ale im mocniejsza róża, tym ma większe szanse na poradzenie sobie z inwazja np. mszyc zanim to dostrzeżemy i zareagujemy.
Nawożenie letnie i magia potasu - jak przedłużyć kwitnienie aż do przymrozków?
Wiosną należy dostarczać azot, jednak latem potrzebuje ona zupełnie innego składnika. Nawożenie jej np. przekompostowanym obornikiem bogatym w azot w sierpniu czy lipcu nie jest dobrym pomysłem. Wtedy też tego minerału może być za dużo w glebie i roślina zamiast skupić się na kwiatach, będzie wypuszczać nowe pędy i próbować zawiązywać na nich pąki, co w efekcie stworzy duży zielony krzew z mniejszą ilością kwiatów.
Latem róże potrzebują przede wszystkim potasu. Ten pierwiastek działa jak naturalna tarcza wzmacniająca odporność krzewów na suszę oraz upały, ponieważ pomaga im lepiej gospodarować wodą. To właśnie dzięki niemu róża kwitnąć nawet do pierwszych przymrozków. Dodatkowo, gdy już będzie przygotowywać się do zimy, potas ułatwi pędom drewnienie, dzięki czemu łatwiej będzie im przetrwać nadchodzące mrozy.
Nawozy organiczne i domowe triki na kwitnienie róż
Wybór między nawozem mineralnym a organicznym zależy w dużej mierze od pory roku i stanu roślin. Najlepsze rezultaty daje połączenie obu metod. Wiosną warto dostarczyć im nawozy mineralne np. granulowane bogate w azot. Ich sporym plusem jest to, że są gotowe do użycia. Należy jednak ściśle przestrzegać dawek, by nie zaszkodzić roślinom. Producenci zazwyczaj dokładnie wypisują, ile nawozu należy użyć na mkw.

Nawozy mineralne do róż powinno stosować się raz, najlepiej na przełomie marca i kwietnia. Jeśli gleba jest bardzo uboga to można je użyć jeszcze na początku czerwca przed falą najmocniejszego kwitnienia. Przy czym nigdy nie powinno nawozić się suchej gleby - uprzednio warto podlać krzewy, a dopiero później sypnąć im nawóz.
Nawozy organiczne działają wolniej i delikatniej, ale poprawiają strukturę gleby, co jest bardzo ważne dla zdrowia korzeni. Tego typu odżywki można dostarczać niemalże przez cały rok. Jednakże zazwyczaj robi się to w trzech turach - w kwietniu, maju i na końcu czerwca. Wiosną rośliny docenią m.in. wióry rogowe, które są bogate w azot. Najlepiej stosować je w dawce 50-60 g na mkw. Dobrym wyborem jest także dojrzały obornik krowi - musi mieć on co najmniej 6 miesięcy. Świeży jest zbyt mocny dla róż. Dostarcza on zarówno potas, jak i azot w sporych dawkach, które długo uwalniają się do gleby.
Kompost to jeden z najbardziej uniwersalnych nawozów organicznych, które można stosować bez obaw o przenawożenie. Przede wszystkim pomaga on zatrzymywać wilgoć, co jest szczególnie potrzebne w cieplejszych miesiącach. Pamiętajmy, że nawożenie azotem kończymy najpóźniej na przełomie czerwca i lipca.
Latem można dawać roślinom domowe odżywki bogate w potas. Idealnie sprawdzą się skórki z bananów. Wywar z nich dodany do konewki z wodą można bezpiecznie aplikować przez całe lato. Sprawdzą się także fusy z kawy (również bogate w potas), które wystarczy wymieszać z wierzchnią warstwą ziemi.
Ponadto nie powinno się nawozić świeżo posadzonych róż. Najpierw trzeba im dać czas na porządne ukorzenienie.
Źródło: deccoria.pl













