Spis treści:
- Ogród budzi się do życia, mrówki też
- Co na mrówki w ogrodzie - domowe, bezpieczne sposoby
Ogród budzi się do życia, mrówki też
Mrówki bardzo często pojawiają się w ogrodzie i są uznawane za pożyteczne organizmy. Przede wszystkim uczestniczą w usuwaniu resztek roślinnych i zwierzęcych z trawnika, a poprzez swoje niewielkie tunele spulchniają i napowietrzają glebę. Dodatkowo zjadają także różne szkodniki. Zatem dlaczego ktokolwiek miałby chcieć się ich pozbyć?
Duże skupiska mrówek, zamiast pomagać, potrafią niszczyć nasadzenia i prowadzić do uszkodzenia roślin. Zbyt duża liczba tych owadów może powodować zakłócenia w mikroekosystemie ogrodu oraz szkody w jego infrastrukturze. Niektóre gatunki preferują zakładanie gniazd w drewnie. W takiej sytuacji uszkadzają altany, płoty, pergole i palisady. Potrafią też podkopywać się pod podesty i deski, powodując stopniowe osiadanie terenu. Często próbują również dostać się do domu w poszukiwaniu pożywienia.
Dużym problemem jest także ich symbioza z mszycami. Mrówki przepadają bowiem za spadzią produkowaną przez te szkodniki, czyli ich wydzieliną. W związku z tym obejmują mszyce szczególną opieką - bronią je przed naturalnymi wrogami, pozwalają zimować w mrowisku, a nawet przenoszą je na kolejne rośliny.
Kłopotliwe bywają duże mrowiska. Zaburzają one estetykę ogrodu, a dodatkowo przesuszają glebę i hamują wzrost trawy oraz innych roślin wokół, przysypując je piaskiem. Mrówki są wszystkożerne, dlatego mogą uszkadzać dojrzałe owoce, z których wypijają sok lub nektar. Zdarza się również, że żerują w strefie korzeniowej roślin, co bezpośrednio im zagraża.
Przy niewielkiej ilości mrówek, nie warto z nimi walczyć, zwłaszcza że mogą pozytywnie wpływać na ogród. Jednak w momencie, gdy zaczynają budować mrowisko - nawet małe - stają się problemem. Pod powierzchnią znajduje się bowiem rozbudowana sieć tuneli. Gdy na zewnątrz robi się cieplej, owady wychodzą ze swoich kryjówek i stają się na tyle aktywne, że dopiero wtedy widać skalę problemu.
Co na mrówki w ogrodzie - domowe, bezpieczne sposoby
W sklepach znajdziesz wiele specjalnych preparatów przeznaczonych do walki z inwazją mrówek. Są to różnego rodzaju płyny, żele oraz spraye. Możesz jednak sięgnąć po tańsze alternatywy, z których wiele prawdopodobnie masz już w swojej kuchni.
- Mąka kukurydziana - rozsypuje się ją w miejscach, w których pojawiają się mrówki. Zjedzenie mąki sprawia, że owady giną. Można ją rozsypać także w domu, na balkonie lub tarasie.
- Cynamon - stosuje się go podobnie jak mąkę, jednak nie wyrządza mrówkom krzywdy, a jedynie odstrasza je intensywnym zapachem. Dodatkowo pomaga chronić rośliny przed chorobami grzybowymi i pleśnią.
- Boraks - dawniej był wykorzystywany jako środek czyszczący, dziś bywa stosowany jako preparat na mrówki, jednak jest substancją toksyczną, dlatego należy używać go ostrożnie, z dala od dzieci i zwierząt domowych. Należy połączyć go z cukrem i wodą w proporcji 1:7:18. Pamiętaj, aby nie przesadzić z ilością boraksu.

- Ocet - wylewa się go w miejscu, w którym pojawiają się mrówki. Jego ostry zapach sprawia, że owady przez długi czas trzymają się z dala od tego obszaru.
- Zioła - szczególnie skuteczne są mięta, bazylia, wrotycz, majeranek, tymianek, rozmaryn i lawenda. Warto posadzić je przy grządkach, altanach czy tarasach, ponieważ ich aromatyczny zapach odstrasza wielu nieproszonych gości.
- Wrzątek - mrowisko można zalać wrzącą wodą, co niszczy całe gniazdo. Zdarza się jednak, że mrówki szybko odbudowują swoje schronienie, dlatego należy dodać do wody czosnek oraz pokrzywy i pozostawić je w niej na około dwa dni. Wodą trzeba zalać wszystkie widoczne gniazda.
- Miód - mrówki uwielbiają jego słodki smak. Jednocześnie jest bardzo lepki, dlatego może posłużyć jako prosta pułapka.
Ciekawym, choć nie zawsze skutecznym rozwiązaniem bywa przygotowanie alternatywnych miejsc, w których mrówki będą mogły zakładać swoje gniazda, np. donic wypełnionych trocinami. Po zasiedleniu takiej "pułapki" można spróbować przenieść ją poza ogród, aby ograniczyć liczbę mrówek w newralgicznych miejscach.
Źródło: deccoria.pl











