Spis treści:
- Na czym polega cięcie bylin Chelsea Chop?
- Po co przycinać wysokie byliny na początku lata?
- Jakie rośliny dobrze reagują na zabieg Chelsea Chop?
- Jak skrócić pędy bylin, by uzyskać dłuższe i obfitsze kwitnienie?
Na czym polega cięcie bylin Chelsea Chop?
Chelsea chop polega na skróceniu pędów wieloletnich roślin zielnych pod koniec maja lub na początku czerwca, gdy krzewią się już bujnie, ale nie zawiązały jeszcze pąków kwiatowych. Określenie wzięło się od wystawy RHS Chelsea Flower Show w Londynie, która odbywa się w ostatnim tygodniu maja - właśnie wtedy brytyjscy ogrodnicy sięgają po sekator.
Cięcie obejmuje górną jedną trzecią do połowy wysokości rośliny. Usunięcie wierzchołka pędu obniża dopływ auksyny, czyli hormonu wzrostu, do niżej położonych pąków. Te, dotąd uśpione, wybijają w pędy boczne, więc roślina rozrasta się wszerz, zamiast rosnąć w górę pojedynczą łodygą.
O właściwym momencie na zabieg nie decyduje jednak sam kalendarz, lecz stan rośliny. Najlepsza pora przypada wtedy, gdy pędy mają już sporo liści i kilkadziesiąt centymetrów wysokości, ale nie widać na nich pąków kwiatowych. W chłodną wiosnę przypada to dopiero na początek czerwca, a w cieplejszym roku na koniec maja. Gdy pąki są już zawiązane, na cięcie jest za późno - roślina nie odbuduje kwiatów przed końcem lata.
Po co przycinać wysokie byliny na początku lata?
Efekt cięcia najbardziej widoczny jest w zmianie pokroju. Skrócone byliny rosną niżej i sztywniej, więc nie kładą się po ulewie ani pod ciężarem kwiatów i nie wymagają podpór. Samo cięcie przesuwa też kwitnienie na później - zwykle o kilka tygodni, tym bardziej, im później je wykonasz. Jeśli skrócisz tylko część pędów, kępa będzie kwitnąć dłużej i wypełni lipcową lub sierpniową lukę, gdy wiele innych bylin już przekwita.
Cięcie poprawia też stan rośliny. Luźniejsza i niższa kępa ma zapewnioną lepszą wentylację wokół pędów i środka, co ogranicza ryzyko wystąpienia mączniaka prawdziwego. Późniejsze i dłuższe kwitnienie wydłuża też dostęp nektaru dla owadów zapylających, gdy w ogrodzie kwitnie już niewiele roślin.
Jakie rośliny dobrze reagują na zabieg Chelsea Chop?
Na cięcie reagują głównie byliny, które kwitną późnym latem i jesienią, wypuszczają wiele pędów z karpy i łatwo się pokładają. Najlepiej znoszą je jeżówka purpurowa, floks wiechowaty, dzielżan oraz nawłoć. Podobnie zachowują się rudbekia, astry, kocimiętka i krwawnik.
Klasycznym przykładem takiej byliny jest rozchodnik okazały. Na żyznej glebie jego łodygi do sierpnia rozchylają się na boki i odsłaniają goły środek kępy. Skrócony o połowę, odrasta zwarty i utrzymuje kształt do późnego lata. Prostą wskazówką, które rośliny dobrze reagują na zabieg Chelsea Chop, jest obserwacja rabaty z poprzedniego sezonu. Jeśli dana bylina co roku kładzie się po deszczu, prawdopodobnie skorzysta na skróceniu.

Nie każda roślina nadaje się jednak do cięcia. Byliny kwitnące wiosną i wczesnym latem mają pod koniec maja rozwinięte pąki, więc zabieg pozbawiłby je kwiatów na cały sezon. Z tego powodu nie przycinaj piwonii, kosaćców ani orlików. Cięcie pomiń też przy roślinach o zdrewniałych pędach, takich jak lawenda, oraz przy trawach ozdobnych, na przykład miskancie - po ścięciu nie wypuszczają one pędów bocznych, a jedynie tracą pokrój.
Jak skrócić pędy bylin, by uzyskać dłuższe i obfitsze kwitnienie?
Sposób cięcia zależy od oczekiwanego efektu. Aby przesunąć całe kwitnienie na późniejszy termin, zetnij wszystkie pędy w kępie o jedną trzecią do połowy. Roślina zakwitnie wtedy później, ale niżej i równo.
Jeśli zależy ci na dłuższym kwitnieniu, skróć tylko część pędów, na przykład te z przodu kępy, a pozostałe zostaw bez zmian. Nieskrócone zakwitną w naturalnym terminie, skrócone zaś wtedy, gdy te pierwsze zaczną przekwitać. Przy kilku kępach tego samego gatunku możesz ściąć niektóre, a inne pozostawić, co wydłuża kwitnienie na całej rabacie.
Cięcie wykonaj ostrym i czystym sekatorem - tępe ostrze miażdży tkanki i ułatwia wnikanie patogenów. Poprowadź je tuż nad węzłem, czyli zgrubieniem na łodydze, z którego wyrastają liście, bo właśnie stamtąd ruszają nowe pędy. Zbyt niskie usuwa za dużo punktów wzrostu, a zbyt wysokie zostawia kikut, który zasycha aż do najbliższego pąka i szpeci odrastającą kępę.
Po cięciu podlej rośliny, szczególnie podczas suszy. Niewielka dawka nawozu wieloskładnikowego ułatwi odbudowę pędów. Nie przesadzaj jednak z azotem, bo jego nadmiar napędza wzrost liści kosztem kwiatów.
Przez dwa, trzy tygodnie po zabiegu kępa wygląda skromniej, bo dopiero odrasta. To naturalny etap, a nie oznaka osłabienia. Nowe pędy są krótsze i gęstsze od pierwotnych, kwiatostany zaś drobniejsze, lecz liczniejsze - właśnie ta zamiana daje obfitsze kwitnienie.
Źródło: deccoria.pl













