Spis treści:
- 3 najlepsze sposoby na wykorzystanie liści jesienią
- Co zrobić z liśćmi dębu i orzecha włoskiego w jesiennym ogrodzie?
3 najlepsze sposoby na wykorzystanie liści jesienią
Wielu ogrodników pozbywa się jesiennych liści, traktując je jak inne bioodpady. Dzieje się tak z różnych powodów - niektórzy nie mają miejsca na trzymanie stosów liści na działce, a inni nie widzą dla nich żadnego zastosowania. Tymczasem, choć problematyczne ze względu na ilość, są prawdziwym darem natury.
O tym, jak wartościowe są jesienne liście, przekonuje Jacek Naliwajek w jednym ze swoich najnowszych filmów na kanale Naturalnie o ogrodach na YouTube. Stanowią bezpłatne źródło cennej materii organicznej, która wzbogaca glebę i poprawia jej strukturę. Opadłe z drzew liście są też niezbędne dla zwierząt spędzających zimę w naszych ogrodach.
Jak wykorzystać liście jesienią? Oto 3 najlepsze sposoby polecane przez doświadczonego ogrodnika:
- Kompost - liście rozkładają się powoli, ponieważ są bogate w węgiel, dlatego należy mieszać je w kompostowniku z materiałami zawierającymi dużo azotu. Doskonale sprawdzi się trawa. Ekspert zachęca, by liście zbierać kosiarką podczas ostatniego koszenia trawnika przed zimą. Dzięki temu zostaną rozdrobnione i jednocześnie wymieszane z trawą, a to przyspieszy ich rozkład w kompoście;
- Ziemia liściowa, otwiera się w nowym oknie - jesienne liście warto też gromadzić w workach, skrzyniach z desek albo koszach z siatki zbrojeniowej. Po 1-2 latach zmienią się w bogate w próchnicę oraz węgiel podłoże, które można wykorzystywać do przygotowywania rozsad i rozsypywania bezpośrednio na grządkach. Aby liście przerabiały się jak najszybciej, powinniśmy je rozdrobnić kosiarką i wymieszać z naturalnym źródłem azotu, np. obornikiem kurzym czy dojrzałym kompostem. Niezbędne jest też podlewanie, wilgoć bowiem przyspiesza rozkład materii organicznej;
- Ściółkowanie - zgodnie ze wskazówkami eksperta, liście warto pozostawiać na grządkach, gdzie będą chronić i użyźniać glebę przez całą zimę. Stopniowo się na niej rozkładają, sprawiając, że podłoże staje się pulchniejsze, lepiej napowietrzone i bogatsze w próchnicę. Ich warstwa powinna być gruba (co najmniej 10 cm) i przysypana ziemią, by nie zostały rozrzucone przez wiatr. Stos liści warto też usypać w zacisznym kącie działki, stwarzając ciepłe i bezpieczne schronienie dla jeży i innych pożytecznych zwierząt zimujących w ogrodzie.
Tak wykorzystamy zdrowe liście, na których nie ma śladów chorób czy żerowania szkodników. Nadaje się do tego większość gatunków, ale z większą ostrożnością trzeba podchodzić do liści dębu i orzecha włoskiego.
Co zrobić z liśćmi dębu i orzecha włoskiego w jesiennym ogrodzie?
Liście dębu i orzecha włoskiego są uznawane za bardziej problematyczne niż te pochodzące z innych gatunków drzew oraz krzewów. Zawierają bowiem substancje, które spowalniają ich rozkład (garbniki w liściach dębu) i hamują wzrost roślin (juglon w liściach orzecha włoskiego). Ogrodnicy niesłusznie boją się ich wykorzystywania. Również te liście są zbyt cenne, by je wyrzucać.
Warto pamiętać, że liście orzecha włoskiego ograniczają wzrost roślin, ale nie wszystkich. Wiele gatunków toleruje obecność juglonu w glebie, takie jak m.in. ketmia syryjska, wiciokrzew, głóg, forsycja, tulipany, tuje, porzeczki, cebula, fasola czy buraki. Rośliny te można bez obaw ściółkować liśćmi orzecha włoskiego oraz zasilać przygotowanym z nich kompostem. Warto przygotować go w oddzielnym zbiorniku, bo rozkładają się powoli - nawet 2 lata. Wrażliwe na juglon rośliny wymieniamy tutaj, otwiera się w nowym oknie.
Liście dębu też najlepiej kompostować osobno, po rozdrobnieniu i wymieszaniu ze skoszoną trawą. Ze względu na obecność garbników otrzymamy z nich kwaśny kompost, jednak dopiero po 2-3 latach. Taki naturalny nawóz doskonale się sprawdza do roślin, które lubią kwaśną lub lekko kwaśną glebę, m.in. hortensji, otwiera się w nowym oknie, rododendronów, azalii, wrzosów, magnolii, żurawiny oraz borówek.
Jeszcze łatwiejsze jest wykorzystanie liści dębu do ściółkowania wyżej wymienionych gatunków kwasolubnych. Stworzą one kwaśne środowisko, ale nie tylko - będą też chronić korzenie roślin przed mrozem przez całą zimę.
Źródła: deccoria.pl, youtube.com














