Spis treści:
- Kiedy zacząć nawożenie malin przed sezonem?
- Czy maliny można podsypywać obornikiem?
- Naturalne nawozy do malin na dobry start sezonu
- Ściółkowanie - nawożenie i ochrona w jednym
Kiedy zacząć nawożenie malin przed sezonem?
Pierwsze wiosenne nawożenie malin przeprowadź, gdy gleba przeschnie po zimie i krzewy zaczną wypuszczać młode pędy - zwykle przypada to na przełom marca i kwietnia. Nie rozsypuj nawozów na zmarzniętą ani zalaną wodą ziemię - korzenie roślin nie będą mogły przyswoić składników odżywczych.
Maliny najlepiej reagują na trzy dawki nawożenia w sezonie. Pierwszą stosuj wczesną wiosną - to moment, gdy krzewy potrzebują głównie azotu do rozwoju pędów i liści. Drugą dawkę podaj na przełomie maja i czerwca, kiedy rośliny kwitną i zawiązują owoce. Po zakończeniu owocowania, pod koniec sierpnia, warto zasilić maliny potasem i fosforem, które pomogą im przygotować się do zimy.
Przed zabiegiem dobrze jest zbadać glebę - prosty test pH podpowie, czy podłoże nie jest zbyt zasadowe lub zbyt kwaśne. Maliny preferują gleby lekko kwaśne do obojętnych, o pH 5,5-6,5. Jeśli odczyn jest wyższy, nawet solidne nawożenie może nie przynieść efektów, bo krzewy nie będą w stanie pobrać składników z gleby.
Czy maliny można podsypywać obornikiem?
Obornik to jeden z najstarszych i sprawdzonych nawozów organicznych pod maliny. Dostarcza azotu, fosforu, potasu i mikroelementów, a przy okazji poprawia strukturę gleby, zwiększa jej pojemność wodną i pobudza aktywność pożytecznych mikroorganizmów.
Nie każdy obornik sprawdzi się jednak tak samo dobrze. Najczęściej polecany jest ten bydlęcy - zawiera on zrównoważoną proporcję składników odżywczych i nie grozi poparzeniem korzeni. Obornik koński sprawdza się szczególnie na glebach ciężkich i gliniastych, bo skutecznie je rozluźnia i napowietrza. Z kolei obornik kurzy jest bardzo bogaty w azot i ma zasadowy odczyn, dlatego stosuj go ostrożniej. Na glebach o pH bliskim 6,5 lepiej go unikać, bo może nadmiernie podnieść odczyn podłoża.
Pod maliny stosuj wyłącznie obornik dobrze rozłożony (przefermentowany) lub granulowany. Świeży może uszkodzić korzenie i zaburzyć rozwój roślin. Obornik granulowany, dostępny w każdym sklepie ogrodniczym - bydlęcy, koński lub kurzy - jest gotowy do użycia i wygodny w dozowaniu.
Naturalne nawozy do malin na dobry start sezonu
Jakie inne naturalne opcje masz do wyboru? Najprostszy i najtańszy nawóz, jaki możesz przygotować samodzielnie, to kompost. Powstaje z resztek roślinnych, skoszonej trawy, liści i odpadków kuchennych. Poza dostarczeniem składników odżywczych poprawia strukturę gleby i zatrzymuje wilgoć w strefie korzeniowej.
Jeśli nie masz własnego kompostownika, w sklepach ogrodniczych kupisz gotowy kompost lub kompost granulowany - to wygodna alternatywa, którą stosujesz tak samo, jak domowy.

Gnojówka z pokrzywy to szybki zastrzyk azotu, potasu i mikroelementów. Przygotowanie jest proste - do dużego naczynia włóż około 1 kg świeżych pokrzyw (najlepiej jeszcze bez nasion), zalej 10 litrami wody i pozostaw na 2-3 tygodnie do fermentacji. Codziennie mieszaj zawartość. Gotowa gnojówka przybiera brązowawy kolor i przestaje się pienić. Przed podlaniem malin rozcieńcz ją z wodą w proporcji 1:10. Stosuj co 2-3 tygodnie od wiosny do końca sierpnia.
Podobnie działa gnojówka z żywokostu, ale jest ona bogatszym źródłem fosforu i potasu niż pokrzywa. Sprawdza się szczególnie w okresie kwitnienia i owocowania malin, gdy rośliny potrzebują tych składników bardziej niż azotu. Sposób przygotowania jest taki sam jak w przypadku gnojówki z pokrzywy.
Biohumus to gotowy produkt dostępny w sklepach ogrodniczych. Zawiera próchnicę, mikroorganizmy oraz azot, fosfor, potas i mikroelementy. Stosuj go zgodnie z zaleceniami producenta, rozsypując wokół krzewów i lekko mieszając z glebą.
Ściółkowanie - nawożenie i ochrona w jednym
Oprócz klasycznego nawożenia warto zadbać o ściółkowanie gleby wokół malin. Warstwa organicznego mulczu - z kory, zrębków drzewnych, słomy lub skoszonej trawy - pełni podwójną funkcję: powoli się rozkłada, dostarczając składników odżywczych do gleby, a jednocześnie utrzymuje wilgoć, ogranicza wzrost chwastów i chroni korzenie przed przegrzaniem latem.
Pod maliny szczególnie dobrze sprawdza się kora sosnowa lub igliwie, które lekko zakwaszają glebę. Na wiosnę, po pierwszym nawożeniu, rozłóż ściółkę warstwą 5-7 cm. Unikaj grubej warstwy świeżych trocin - rozkładając się, zużywają azot z gleby, co może osłabić krzewy.
Źródło: deccoria.pl












