Spis treści:
- Czy obcinać liście piwonii po przekwitnięciu?
- Jak i kiedy przycinać piwonie, by lepiej kwitły za rok?
- Czym zasilić piwonie po przekwitnięciu? Nawożenie na kolejny sezon
Nie należy obcinać liści piwonii zaraz po przekwitnięciu, ponieważ są one niezbędne roślinie do gromadzenia substancji odżywczych na kolejny sezon. Letnie przycinanie ogranicza się do usuwania przekwitłych kwiatów i chorych lub uszkodzonych liści, a zasadnicze cięcie wykonuje się jesienią lub wczesną wiosną, w zależności od gatunku. Po przekwitnięciu najlepiej stosować nawozy organiczne lub specjalne mieszanki bogate w fosfor i potas, unikając nadmiaru azotu.
Czy obcinać liście piwonii po przekwitnięciu?
Liści piwonii nie powinno się obcinać zaraz po przekwitnięciu, ponieważ przez resztę sezonu ciężko pracują dla całej rośliny - przeprowadzają fotosyntezę i odkładają substancje odżywcze w korzeniach oraz karpie. Dlaczego to tak ważne? To z tych zapasów piwonia czerpie energię na kwitnienie w kolejnym sezonie, więc jeżeli latem zostanie pozbawiona liści, po prostu nie zdąży się dobrze zabezpieczyć.
Efekty takiego działania widać dopiero w przyszłym roku - taka piwonia ma słabsze i mniejsze kwiaty albo wcale nie kwitnie. Ponadto zielone liście piwonii wspierają rozwój silnego systemu korzeniowego i pomagają jej dobrze przygotować się do zimy. Gdy zostaną ścięte za wcześnie, piwonia może być mocno osłabiona, przez co:
- słabo się regeneruje;
- łatwiej zapada na choroby;
- cała karpa gorzej znosi mróz zimą.
Dlatego liście pozostawia na roślinie aż do końca lata - można je przyciąć dopiero wtedy, gdy same zaczną żółknąć, brązowieć i zasychać. Wyjątkiem są jednak liście porażone infekcją lub uszkodzone - te można, a nawet trzeba usuwać od razu, aby nie potęgować problemu i zapobiec rozprzestrzenianiu się ewentualnej choroby. Po przekwitnięciu piwonii warto natomiast usuwać przekwitłe kwiatostany - nie po to, aby pobudzić roślinę do kolejnego kwitnienia (kwitną tylko raz w sezonie), ale oszczędzić jej energię na zawiązywaniu nasion.
Jak i kiedy przycinać piwonie, by lepiej kwitły za rok?
Gdy płatki kwiatów zaczynają opadać, warto przyciąć cały pęd kilka centymetrów poniżej kwiatu, najlepiej tuż nad pierwszym dużym, zdrowym liściem - roślina nie traci wówczas energii na zawiązywanie nasion, tylko przekierowuje ją do karpy. Dzięki temu może zgromadzić znacznie większe zapasy, co zapewni jej lepszy start i obfite kwitnienie w kolejnym sezonie. Ten letni zabieg zwykle wykonuje się w czerwcu-lipcu, w zależności od terminu kwitnienia konkretnej odmiany.
Dla piwonii ważne jest też cięcie jesienne, podczas którego ścina się wszystkie łodygi nisko przy ziemi. Dzięki temu roślina lepiej zimuje i wiosną wypuszcza zdrowe, silne pędy, co przekłada się na obfitsze kwitnienie. W tym miejscu warto jednak rozróżnić piwonie zielne, których nadziemne pędy zamierają na zimę od piwonii drzewiastych o zdrewniałych pędach. Opisane mocne cięcie dotyczy bowiem jedynie roślin zielnych.

U piwonii drzewiastych na bieżąco usuwa się przekwitłe kwiatostany kilka centymetrów nad pierwszym widocznym pąkiem. Natomiast większe cięcie formujące zaleca się wykonać wczesną wiosną lub tuż po kwitnieniu, zwykle skracając pędy o ok. 1/3 ich długości, mniej więcej 5 cm nad pąkiem. Wiosną warto też zawsze wyciąć wszystkie pędy chore, przemarznięte i uszkodzone, ponieważ osłabiają roślinę i zmniejszają liczbę pąków kwiatowych.
Czym zasilić piwonie po przekwitnięciu? Nawożenie na kolejny sezon
Po przekwitnięciu piwonii najlepiej postawić na nawozy organiczne lub specjalne mieszanki z przewagą fosforu i potasu. Latem należy unikać mocnych dawek azotu, aby sztucznie nie pobudzać rośliny do rozwoju masy zielonej. Zaraz po kwitnieniu można więc rozsypać wokół kępy dojrzały kompost lub przekompostowany obornik (z powodzeniem sprawdzi się także w formie granulowanej). Wybrany nawóz wystarczy lekko wymieszać z wierzchnią warstwą ziemi i obficie podlać.
Dobrym dodatkiem w tym czasie są też niewielkie ilości (ok. 2-3 łyżki) mączki bazaltowej i popiołu drzewnego, które praktycznie nie zawierają azotu, za to uzupełniają fosfor, potas i mikroelementy sprzyjające budowie silnych korzeni oraz pąków kwiatowych. Podobnie jest z mączką kostną - wystarczy juz garść na dużą kępę. Na glebach bardziej zasadowych sprawdzi się także dodatek fusów z kawy, które pomogą delikatnie obniżyć pH podłoża.
Źródło: deccoria.pl











