Spis treści:
- Dlaczego rododendrony trzeba zabezpieczać przed zimą?
- Jak zadbać o rododendrony przed zimą – kilka prostych wskazówek
Dlaczego rododendrony trzeba zabezpieczać przed zimą?
Rododendrony w pełnej krasie podziwiamy wiosną, gdy obsypują się dużymi kwiatostanami w rozmaitych kolorach – od bieli, przez róże i czerwienie, aż po fiolety. Są piękne nie tylko na początku sezonu, ale przez cały rok, za sprawą swych zimozielonych liści. To wspaniałe, lecz zarazem kapryśne i wymagające krzewy. Jeśli chcemy, by zachwycały, musimy je pielęgnować o każdej porze roku.
O rododendrony trzeba dbać jesienią, aby przygotować je do nadchodzącej zimy. Wykonane o tej porze zabiegi są bardzo ważne, chronią bowiem zawiązane już pąki kwiatowe, więc tym samym gwarantują przyszłoroczne kwitnienie. Mają też wpływ na warunki, w których uprawiamy krzew, co decyduje o jego wzroście i ogólnej kondycji w kolejnym sezonie.
Zimą największym zagrożeniem dla rododendronów są zmienne warunki atmosferyczne. Zaszkodzić im może wysuszający wiatr, wahania temperatury i wilgotności, a nawet pojawiające się znienacka słońce. Dlaczego? O tej porze rododendrony narażone są na tzw. suszę fizjologiczną. To stan, w którym nie mogą pobrać wody z zamarzniętej gleby, choć bardzo jej potrzebują, bo nie gubią liści na zimę i cały czas transpirują. Zjawisko to potęgowane jest w czasie słonecznej oraz wietrznej pogody.
Cenna wskazówka: Poszczególne odmiany rododendronów mają różną odporność na mróz. Bardzo wytrzymałe są takie różaneczniki jak 'April Snow', 'Saint Michel', 'Catawbiense Album' czy 'Nova Zembla'.

Jak zadbać o rododendrony przed zimą – kilka prostych wskazówek
Rododendrony mają płytki system korzeniowy, który jest narażony na przemarzanie, podobnie jak wrażliwe pąki kwiatowe. Co więcej, jako rośliny zimozielone nie przechodzą w stan całkowitego spoczynku, więc nawet zimą grozi im odwodnienie. Na szczęście krzewy te można wesprzeć i ochronić na kilka prostych sposobów.
Jak zadbać o rododendrony przed zimą?
- Podlewanie – zanim gleba zamarznie, obficie podlewamy krzewy, aby mogły zgromadzić zapasy wody. Zabieg powtarzamy przy każdej odwilży.
- Nawożenie – najpóźniej w październiku stosujemy jesienne nawozy do roślin kwasolubnych, które wzmacniają różaneczniki i pomagają im przetrwać mróz. Są bogate w fosfor i potas, ale ubogie w azot.
- Ściółkowanie – wokół krzewów rozsypujemy naturalną ściółkę. Może to być mieszanka kory i igliwia (1:1), zrębki iglaste, kwaśny torf lub szyszki. Warstwa powinna mieć ok. 5 cm. Ważne jest, aby zachować kilka centymetrów odstępu od nasady pędów.
- Okrycie i kopczykowanie – podstawę pędów młodych egzemplarzy oraz odmian wrażliwych na mróz możemy dodatkowo zabezpieczyć kopczykiem z kwaśnego torfu, który przykrywamy stroiszem. Nadziemną część roślin luźno otulamy agrowłókniną i przewiązujemy sznurkiem. Robimy to dopiero wtedy, gdy temperatura jest ujemna przez kilka nocy z rzędu.
W przypadku rododendronów błędem jest przedwczesne okrywanie, gdy ziemia jest jeszcze ciepła, co prowadzi do gromadzenia się wilgoci i rozwoju chorób grzybowych. U wieloletnich krzewów, które posadzone są w nieosłoniętym miejscu, lepiej niż szczelna otulina sprawdzi się parawan.
Warto przestrzegać powyższych wskazówek, bo dobrze zabezpieczone rododendrony nie przemarzają zimą i zachowują wszystkie pąki kwiatowe. Bajecznie wyglądają na wiosnę.
Źródło: deccoria.pl












