Spis treści:
- Kiedy nawozić rozsadę pomidorów?
- Czym nawozić rozsadę pomidorów?
- Jakich błędów unikać przy nawożeniu rozsady pomidorów?
Kiedy nawozić rozsadę pomidorów?
Pomidory mają wygórowane wymagania pokarmowe, dlatego trzeba je regularnie nawozić przez cały okres wegetacji. Błędem jest jednak intensywne dokarmianie od razu po wykiełkowaniu roślin. W początkowym etapie wzrostu, w pierwszych dniach po wschodach, siewki czerpią składniki odżywcze z zapasów znajdujących się w nasionach oraz z tych, które znajdują się w glebie.
Po pojawieniu się liści właściwych zapotrzebowanie na składniki odżywcze zaczyna u pomidorów rosnąć. Ponieważ w tym momencie zostają przepikowane do świeżego podłoża bogatego w minerały, nawożenie nadal nie jest konieczne. Po nawozy sięgamy nie wcześniej niż na ok. 2 tygodnie po pikowaniu pomidorów.
Od tej chwili sadzonki zasilamy systematycznie (co 10-14 dni), ale z umiarem. Nawożenie rozsad pomidorów powinno być przemyślane i ostrożne, bo zamiast wesprzeć siewki, poważnie im zaszkodzimy. W przypadku młodych sadzonek mniej znaczy więcej, dlatego uważajmy na niebezpieczne dla nich przenawożenie.
Czym nawozić rozsadę pomidorów?
Rozsądne nawożenie, z wykorzystaniem rozcieńczonych i wolno działających preparatów, pomaga uzyskać zdrowe, silne sadzonki pomidorów. Dzięki zastrzykowi składników odżywczych rośliny są krępe, mają grube i mocne łodygi oraz soczyście zielone liście, a ich korzenie są gęste. Takie siewki nie tylko łatwo przyjmują się na docelowym stanowisku i są gotowe do owocowania, ale też bardziej odporne na choroby, szkodniki czy trudne warunki wzrostu.
Czym nawozić sadzonki pomidorów? Możemy sięgnąć po mocno rozcieńczone wieloskładnikowe nawozy mineralne do pomidorów (1/3 zalecanej dawki lub mniej). Bezpieczniejszym rozwiązaniem są jednak naturalne nawozy, które działają wolno, więc ryzyko przenawożenia nimi siewek jest stosunkowo niewielkie. Do dokarmiania rozsad pomidorów warto wykorzystać:
- Biohumus - rozcieńczamy według zaleceń producenta (zwykle 1 nakrętka na 1 l wody) i podlewamy podłoże wokół sadzonek pomidorów;
- Drożdże piekarskie - 10 g świeżych drożdży rozkruszamy do 1 l letniej wody. Mieszamy do rozpuszczenia i czekamy ok. 1 godzinę. Następnie rozcieńczamy wodą w stosunku 1:5 i używamy do podlewania rozsady;
- Gnojówka z mniszka lekarskiego - 1 kg kwiatów, liści i pędów mniszka lekarskiego zalewamy 10 l wody i zostawiamy w ciepłym miejscu na ok. 2 tygodnie. Po tym czasie cedzimy, rozcieńczamy w stosunku 1:20 i ostrożnie podlewamy siewki;
- Jod - stosujemy 1-2 krople na 3 l wody do podlewania. Jod podnosi odporność i przyspiesza wzrost sadzonek pomidorów;
- Łuski cebuli - 20 g łusek cebuli zalewamy 5 l wrzątku i zostawiamy na 5 dni. Po tym czasie cedzimy i każdą sadzonkę zasilamy ok. 3 łyżkami otrzymanego roztworu, by wzmocnić korzenie i łodygi;
- Popiół drzewny - dodajemy 1 łyżeczkę do 1 l wody i zostawiamy na całą dobę, po czym wykorzystujemy jako nawóz do sadzonek pomidorów.

Jakich błędów unikać przy nawożeniu rozsady pomidorów?
Przy nawożeniu rozsady pomidorów łatwo o błąd, którego skutkiem będzie pogorszenie kondycji roślin. Stosując domowe nawozy, warto pamiętać, aby roztwory wykorzystać możliwie jak najszybciej - nie przechowujmy ich dłużej niż przez 2-3 dni. Nie trzymajmy ich w lodówce, bo przy stosowaniu pomidory doznają szoku termicznego. Preparaty powinny mieć temperaturę ok. 20-22°C, by nie zaszkodziły ciepłolubnym roślinom.
Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Płynne nawozy stosujmy na lekko wilgotną, ale nie mokrą glebę, bo łatwo doprowadzimy do gnicia siewek i chorób takich jak zgorzel siewek (tzw. czarna nóżka). Uważajmy, aby nie przekarmiać sadzonek azotem, w innym razie będą wiotkie i wybujałe. Nie zapominajmy, że pomidory nawet na etapie rozsady potrzebują też fosforu, potasu, wapnia, żelaza, magnezu, boru czy cynku.
Zbyt wczesne i za częste dokarmianie sadzonek pomidorów również jest błędem. Pamiętajmy, że w przypadku nawożenia młodych roślin liczy się umiar, ostrożność i cierpliwość. Dzięki nim uzyskamy zdrowe i silne rośliny, które będą obficie owocować.
Źródło: deccoria.pl












