Spis treści:
- Po co i kiedy pryskać róże jesienią?
- Czym i jak pryskać róże jesienią?
- Przygotowanie młodych i starszych krzewów róż do zimy
Październik to idealny moment na wykonanie oprysku na bazie miedzi, który pozwoli ochronić róże przed chorobami i szkodnikami w następnym sezonie.
Po co i kiedy pryskać róże jesienią?
Róże opryskujemy jesienią, mniej więcej w październiku, w celu zniszczenia zarodników grzybów oraz form przetrwalnikowych szkodników jeszcze przed nadejściem zimy. Ma to na celu ograniczenie rozwoju groźnych chorób w kolejnym sezonie, takich jak czarna plamistość czy mączniak.
Oprysk wykonujemy wieczorem, najlepiej w pogodny, bezdeszczowy dzień, unikając silnego nasłonecznienia. Powinno się to zrobić, gdy temperatura na zewnątrz jest wyższa niż 5 st. C.
Ponadto podczas opryskiwania warto zadbać o swoje bezpieczeństwo, aby nie wdychać preparatu. W tym celu powinno się założyć rękawiczki, okulary ochronne i maseczkę.

Czym i jak pryskać róże jesienią?
Róże jesienią należy pryskać środkiem na bazie miedzi, który znajdziemy w większości sklepów ogrodniczych. Jest to środek dopuszczony do stosowania w ogrodnictwie ekologicznym.
Należy go wymieszać z wodą i użyć spryskiwacza ręcznego. W przypadku proporcji należy postępować zgodnie z zaleceniami producenta. Środek ten jest toksyczny dla pszczół, dlatego też ważne jest, aby wykonywać oprysk wieczorem.
Przed spryskaniem róż, otwiera się w nowym oknie miedzianem należy uprzednio uporządkować krzewy. Powinno się usunąć stare, przekwitnięte kwiatostany oraz wszystkie chore i porażone liście. Jeśli na różach są porażone pędy, to je również należy wyciąć. Poza tym warto oczyścić podłoże, usuwając opadłe gałęzie i liście, aby pod różą nie rozwijały się pleśnie i grzyby.
Po oczyszczeniu krzewu należy dokładnie spryskać roślinę. Oprysk jesienny wykonujemy jeden raz. To wystarczy, aby usunąć formy przetrwalnikowe grzybów przed nadejściem zimy.
Przygotowanie młodych i starszych krzewów róż do zimy
Róże należy zabezpieczać po pierwszych przymrozkach. Szczególnie młode krzewy, które nie są jeszcze bardzo dobrze zakorzenione, wymagają ochrony. Na przełomie października i listopada, kiedy temperatury nocą spadają poniżej 0 st. C, należy zadbać o kopczykowanie. To podstawowa metoda ochrony róż na zimę. U nasady pędów należy usypać kopczyk na wysokość ok. 15 cm (aby zakryć miejsce szczepienia). W tym celu można wykorzystać ziemię, torf lub korę.
W przypadku miniaturowych odmian róż kopczyk może być niższy - najważniejsze to zakrycie miejsca szczepienia, ponieważ to ono jest najbardziej wrażliwe na mróz. Taki zabieg warto wykonać zarówno w przypadku młodszych, jak i starszych krzewów. Dodatkowo można położyć na krzewy gałązki iglaste. Osłonią one róże przed śniegiem i wiatrem, a dodatkowo przepuszczają powietrze, w przeciwieństwie do folii.
Nieco inaczej wygląda przygotowanie wysokich krzewów róż na zimę. Takie rośliny warto związać sznurkiem, aby nie złamały się pod śniegiem. Odmiany wrażliwe i młode można dodatkowo szczelnie owinąć zimową włókniną ogrodniczą, aby nie przemarzły.
Róże pienne, otwiera się w nowym oknie mogą zostać przeciążone zimą, dlatego też najlepiej koronę przygiąć do ziemi i obsypać, a pędy zdjąć z podpory, ułożyć na ziemi i zakryć słomą lub gałązkami iglastymi.
Róże okrywowe i inne odmiany o większej mrozoodporności (poza bardzo młodymi krzewami) nie potrzebują nadmiernej ochrony i wystarczy im w zupełności kopczykowanie. Przygotowane zabezpieczenia na zimę ściągamy na przełomie marca i kwietnia.
Źródło: deccoria.pl













