Spis treści:
- Które róże można przyciąć jesienią?
- Których róż nie trzeba ciąć przed zimą - wyjątki od reguły
- Jak prawidłowo przycinać róże jesienią pod kopczykowanie?
Które róże można przyciąć jesienią?
Doświadczeni ogrodnicy coraz częściej odchodzą od wiosennego terminu cięcia róż na rzecz jesiennego. Wykonują ten zabieg jeszcze przed zimą bez większych obaw o uszkodzenie roślin. Jak wyjaśnia Grzegorz Hyży, który prowadzi szkółkę róż oraz kanał na YouTube dotyczący uprawy tych kwiatów, skracanie pędów o tej porze ma przede wszystkim wymiar praktyczny. Daje dostęp do nasady krzewów, dzięki czemu usypanie ochronnego kopczyka przed zimą jest dużo łatwiejsze.
Co więcej, jesienny termin cięcia róż gwarantuje im szybki start i bujne kwitnienie w kolejnym sezonie. Oczywiście stanie się tak, gdy zima okaże się łagodna. Jest to możliwe, bo pąki znajdujące się tuż pod miejscem cięcia nabrzmiewają wcześnie na przełomie zimy i wiosny. To przyspiesza wegetację i przekłada się na długie, niezwykle obfite kwitnienie.
Zastanawiasz się, które róże można przyciąć jesienią? Tak naprawdę większość należących do popularnych grup:
- wielkokwiatowe,
- rabatowe,
- miniaturowe,
- pienne, otwiera się w nowym oknie (poza kaskadowymi).
Równocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z ryzyka związanego z cięciem róż przed zimą. Dość oczywistym jest przemarznięcie odsłoniętych części pędów, znajdujących się nad kopczykiem (jeśli do niego dojdzie, wiosną takie fragmenty trzeba skrócić). Z zabiegiem nie należy się również przesadnie spieszyć. Zbyt wczesne cięcie, zanim róże wejdą w stan spoczynku, pobudzi je do wzrostu. Dlatego chwytamy za sekator dopiero po przymrozkach, najczęściej na przełomie listopada i grudnia.
Których róż nie trzeba ciąć przed zimą - wyjątki od reguły
Jesienne cięcie róż przynosi wiele korzyści. Pamiętajmy jednak, że możemy poddać temu zabiegowi większość, ale nie wszystkie bez wyjątku gatunki rosnące w naszych ogrodach. Niektóre z nich lepiej pozostawić nietknięte aż do wiosny, dbając tylko o zabezpieczenie wrażliwszych odmian przed mrozem. Ekspert ze szkółki odradza przycinanie przed zimą takich grup róż jak:
- Parkowe - nie potrzebują cięcia przed zimą, bo naturalnie zachowują atrakcyjny pokrój. Wiosną można usunąć z nich tylko pojedyncze słabe czy uszkodzone gałązki;
- Pnące - długie pędy róż, otwiera się w nowym oknie tego typu stanowią fundament pod przyszłoroczne kwitnienie, dlatego jesienią nie należy ich skracać;
- Pomarszczone - nie wymagają cięcia, a ich czerwone owoce stanowią ozdobę ogrodu zimą;
- Pienne kaskadowe - zwisających pędów tych róż lepiej nie skracać przed zimą, a zabezpieczyć tylko koronę oraz miejsce szczepienia.
Jak prawidłowo przycinać róże jesienią pod kopczykowanie?
Przycięcie pędów róż przed zimą pozwala oszczędzić czas, który wiosną będziemy mogli wykorzystać na inne prace w ogrodzie. Wbrew pozorom zabieg ten nie jest szczególnie skomplikowany. Wystarczy przestrzegać wskazówek fachowca i dobrać technikę do danej grupy. Wykonujmy ukośne cięcia nad pąkiem skierowanym na zewnątrz, korzystając z ostrego, zdezynfekowanego sekatora.
Jak prawidłowo przyciąć poszczególne grupy róż pod kopczykowanie?
- Wielkokwiatowe - tniemy pędy w połowie wysokości lub niżej, do ok. 30-40 cm nad podłożem.
- Rabatowe i miniaturowe - skracamy pędy o połowę lub 2/3 ich długości (zostawiając 20- lub 25-centymetrowe fragmenty). U młodych krzewów niskie cięcie pobudza tworzenie silnych, nowych łodyg, u starszych natomiast powstawanie rozgałęzień gwarantujących obfitsze kwitnienie.
- Pienne - obcinamy krótko całą koronę - do wysokości 10-15 cm od jej nasady na pniu, co sprzyja dalszemu rozkrzewianiu.
Tak przycięte róże kopczykujemy, by dokładnie zabezpieczyć podstawę krzewów przed mrozem.
Źródła: deccoria.pl, youtube.com/@RozeOgrodowe














