Spis treści:
- Dlaczego liście rododendrona żółkną i opadają? Najczęstsze przyczyny i błędy w uprawie
- Jak jesienią zakwasić ziemię rododendronów?
Dlaczego liście rododendrona żółkną i opadają? Najczęstsze przyczyny i błędy w uprawie
Po kilku latach uprawy rododendronów często mierzyłam się z tym, że ich liście w pewnym momencie zaczynały żółknąć i opadać. Szybko zaczęłam szukać przyczyn i, jak to często bywa, okazało się, że mogą być różne. Oczywiście takie zjawisko bywa naturalne i wiąże się ze starzeniem się krzewu. Zwłaszcza jeśli dzieje się tak jesienią. Wtedy żółkną liście znajdujące się w głębi krzaka oraz na dolnych gałęziach, a górne pozostają zielone. W takiej sytuacji nie trzeba panikować, a opadnięte fragmenty rośliny można wrzucić na kompost.
W moim przypadku żółkły nawet młodsze okazy, więc nie był to naturalny proces starzenia się roślin. Jedną z przyczyn może być choroba, np. chloroza, w której blaszka staje się żółta, ale nerwy pozostają zielone. Dzieje się tak po częstym podlewaniu rododendrona wodą prosto z kranu, która zawiera wapń, jest twarda i podnosi pH gleby. W zasadowym podłożu krzew nie może pobierać składników pokarmowych. Gatunek preferuje wzrost w pH od 4 do 5,5.
Gdy cały rododendron żółknie, a jego pędy opadają, prawdopodobnie gleba została przelana. Jeśli jednorazowo dostarczono za dużo wody, odczekaj z kolejnym podlewaniem, aż wierzchnia warstwa ziemi przeschnie. Gdy to nie pomoże i podłoże zostaje ciągle mokre, krzew trzeba przesadzić w nowe miejsce, najlepiej z lżejszą glebą i dobrym drenażem. Do dołka na roślinę warto też dodać torf, by zmniejszyć pH. Zaleca się zastosować ściółkowanie korą sosnową; jej warstwa powinna mieć kilkanaście centymetrów.
Jak jesienią zakwasić ziemię rododendronów?
W moich rododendronach żółknięcie było wywołane złym odczynem podłoża. Dlatego musiałam zakwasić ziemię na grządce. Można to zrobić na kilka sposobów, np. wykorzystując specjalne preparaty dostępne w sklepach, obniżające pH. Ja zdecydowałam się na domowe środki i tutaj również wybór jest bardzo szeroki. Oto te, które sprawdziły się u mnie najlepiej:
- Zakwaszenie torfem, otwiera się w nowym oknie - jeden z najpopularniejszych wyborów do zakwaszenia gleby. Daje bardzo dobre efekty. Badania naukowe pokazują, że im większa jego dawka, tym mocniej obniża się pH podłoża. Chociaż nie każdy torf działa identycznie, ważny jest jego własny odczyn oraz właściwości samej gleby.
- Zakwaszenie kwaskiem cytrynowym - w przypadku tej metody trzeba zachować szczególną ostrożność i dodawać kwasek na rabatę stopniowo, cały czas kontrolując poziom pH. W związku z tym cały proces może zająć trochę czasu, a jeśli zależy ci na szybkiej zmianie, lepiej zastosować inną metodę.
- Zakwaszenie fusami z kawy, otwiera się w nowym oknie - doskonały sposób na wykorzystanie resztek w kuchni. Fusy działają delikatnie i stopniowo, wystarczy rozsypać je wokół rododendronów i wymieszać z wierzchnią warstwą ziemi. Nie nadają się do drastycznej zmiany odczynu.
- Zakwaszenie korą sosnową i trocinami - te dwa komponenty mają bardzo podobne właściwości. Wykorzystuje się je głównie do ściółkowania. Zabieg nie tylko obniża i utrzymuje odpowiednie pH gleby, ale też zwiększa estetykę rabaty i chroni rośliny przed przegrzaniem latem oraz przemarzaniem zimą.
- Zakwaszenie octem - ocet przydaje się nie tylko przy domowych porządkach. Jednak do zakwaszenia gleby można go użyć tylko przed posadzeniem rododendronów. Zasada postępowania jest prosta: podlewaj rabatę roztworem wody z octem w proporcji 1:8, aż osiągniesz zamierzony odczyn. Odczekaj około trzech tygodni i dopiero wtedy przenieś do gruntu rośliny.
Źródło: deccoria.pl













