Spis treści:
- Dlaczego szkodniki pojawiają się na hortensjach?
- Jakie szkodniki niszczą hortensje?
- Naturalne metody na szkodniki hortensji
- Jak pielęgnować hortensje po ataku szkodników?
Dlaczego szkodniki pojawiają się na hortensjach?
Większość ataków, dokonywanych przez szkodniki, odbywa się wiosną. Wtedy młode przyrosty hortensji są miękkie i bogate w sok komórkowy, więc przyciągają owady ssące, to łatwo dostępny dla nich pokarm. Dodatkowo wyższa temperatura oraz wilgoć sprzyjają szybkiemu rozmnażaniu populacji szkodników.
Szczególnie narażone są rośliny rosnące w zagęszczeniu lub podlewane po liściach. Słabsza cyrkulacja powietrza i wilgotna powierzchnia liści tworzą środowisko sprzyjające zarówno szkodnikom, jak i chorobom.
Dlatego właśnie pojedyncze dziury w liściach rzadko są przypadkiem. Zwykle oznaczają one początek większego problemu.
Jakie szkodniki niszczą hortensje?
Największe straty powodują gatunki żywiące się sokami lub młodymi tkankami liści. To właśnie one osłabiają fotosyntezę, deformują pędy i ograniczają kwitnienie.
- Mszyce - wysysają sok z młodych pędów i liści, pozostawiają lepką spadź sprzyjającą rozwojowi czarnej pleśni sadzawkowej, która utrudnia roślinie dostęp do światła.
- Przędziorki - to mikroskopijne pajęczaki powodujące drobne, jasne plamki i delikatne kokony, uszkadzają komórki liści i osłabiają ich funkcjonowanie.
- Chrząszcze japońskie - zjadają tkankę między nerwami liści, pozostawiając charakterystyczny "szkielet".
- Ślimaki - wygryzają nieregularne otwory w młodych liściach, szczególnie w wilgotnych warunkach i na młodych egzemplarzach.
- Gąsienice (hortensja liściasta) - sklejają liście kokonem i żerują w ich wnętrzu, chroniąc się przed drapieżnikami.
- Wełnowce - pokryte białą, watowatą wydzieliną owady wysysające sok i sprzyjające rozwojowi grzybów sadzakowych oraz obecności mrówek.
Wszystkie te gatunki działają dość podobnym mechanizmem: ograniczają zdolność rośliny do wytwarzania energii poprzez uszkadzanie liści albo blokowanie fotosyntezy.
Naturalne metody na szkodniki hortensji
Naturalne preparaty działają głównie kontaktowo albo odstraszająco. Ich skuteczność wynika z tego, że zaburzają oddychanie owadów, niszczą osłony ciała lub maskują zapach hortensji.
Co więc warto zastosować, by uchronić się przed wszelkiego rodzaju robakami?
- Olejek neem - zawiera substancje ograniczające żerowanie i rozwój wielu owadów ssących, dlatego stosuje się go między innymi przeciw mszycom i przędziorkom.
- Mydło potasowe - rozpuszcza warstwę ochronną ciała owadów i powoduje ich odwodnienie, najlepiej działa przy bezpośrednim oprysku kolonii.
- Wyciąg z czosnku i wywar z cebuli - działają odstraszająco zapachem siarkowych związków lotnych, które utrudniają owadom lokalizowanie rośliny jako źródła pokarmu, czyli w tym przypadku maskują zapach hortensji. Stosuje się je profilaktycznie i przy lekkiej inwazji szkodników.
- Ocet jabłkowy - kwaśne pH tego preparatu odstrasza szkodniki, pryskamy roztworem z niego liście hortensji. Jeśli będziemy korzystać z niego regularnie, to możemy pozbyć się łatwo mszyc czy przędziorków.
- Wyciąg z pokrzywy - jeden z najbardziej popularnych środków na mszyce, działa odstraszająco.
Pomocne bywa też po prostu ręczne usuwanie chrząszczy, ślimaków lub wełnowców - szczególnie rano lub nocą, gdy są mniej ruchliwe i łatwe do złapania. Dobrze jest zaopatrzyć się w rękawiczki używać wacików lub wilgotnych szmatek, szczególnie do zdejmowania wełnowców.
Naturalne metody najlepiej działają na wczesnym etapie problemu, jakim są szkodniki. Przy dużej liczebności populacji wymagają powtarzania.
Jeszcze jednym ciekawym sposobem jest przyciąganie owadów, takich jak na przykład biedronki. Żerują one na większości szkodników hortensji. Wtedy tym bardziej polecane są naturalne preparaty, ponieważ działanie pestycydów szkodzi tym pożytecznym owadom.
Równocześnie możemy "zaplanować" naturalny sposób na szkodniki w postaci roślin towarzyszących, czyli takich, które pomogą w odstraszaniu owadów. Całkiem nieźle w ten sposób działa posadzenie czosnku, nagietek, szczypiorku czy bazylii.

Jak pielęgnować hortensje po ataku szkodników?
Po usunięciu sprawców uszkodzeń hortensji najważniejsze jest przywrócenie roślinie zdolności do odbudowy liści. Zniszczenia po żerowaniu nie zabijają co prawda rośliny, ale ograniczają mocno jej kwitnienie w sezonie.
Pierwszym krokiem powinno być usunięcie silnie zniszczonych fragmentów pędów. Dzięki temu roślina nie traci energii na utrzymywanie martwej tkanki. Warto też oczyścić podstawę krzewu z opadłych liści, bo mogą stanowić schronienie dla kolejnych pokoleń szkodników.
Kolejny etap to stabilizacja warunków wzrostu. Hortensje najlepiej regenerują się w glebie stale lekko wilgotnej, ale przepuszczalnej, przy dostępie światła porannego i osłonie przed ostrym słońcem w południe.
Po silniejszym ataku owadów warto także ograniczyć nawożenie azotem. Nadmiar azotu przyspiesza rozwój miękkich tkanek, które ponownie przyciągają szkodniki. Zamiast tego lepiej skupić się na równomiernym podlewaniu i poprawie "przewiewności" stanowiska rośliny.
Regularna kontrola spodniej strony liści w kolejnych tygodniach pozwala szybko wychwycić powrót uciążliwego problemu.
Jeśli więc zapewnimy hortensji odpowiednie warunki do odbudowy, to odzyska zdrowy wygląd jeszcze w tym samym sezonie.
Źródło: Deccoria.pl












