Spis treści:
- Dlaczego nie wolno jeść liści rabarbaru?
- Jak wykorzystać liście rabarbaru w ogrodzie - 4 nieoczywiste zastosowania
Dlaczego nie wolno jeść liści rabarbaru?
Rabarbar wystarczy posadzić w ogrodzie raz, by przez wiele lat cieszyć się jego smacznymi łodygami (czyli ogonkami liściowymi). To plenne warzywo nie wymaga troskliwej opieki, a od wczesnej wiosny aż do pierwszych dni lata daje nam plony, które wykorzystujemy w kuchni na mnóstwo sposobów.
Do spożycia nadają się jedynie cierpkie, mięsiste łodygi rabarbaru, otwiera się w nowym oknie. Duże, sercowate liście zawierają zbyt dużo szczawianów oraz glikozydów antrachinonowych, aby można było je bezpiecznie jeść. Bardzo kwaśne, nieprzyjemne w smaku liście rabarbaru są szkodliwe, zwłaszcza w większych ilościach. To jednak wcale nie oznacza, że powinny lądować w koszu na śmieci.
Jak wykorzystać liście rabarbaru w ogrodzie - 4 nieoczywiste zastosowania
Liście rabarbaru szkodzą naszemu zdrowiu, dlatego nie wolno ich spożywać. Nie są jednak odpadem - w ogrodzie można wykorzystać je z pożytkiem i to na kilka ciekawych sposobów. Mało kto wie, że są doskonałą ściółką oraz bazą do przygotowania naturalnych nawozów i oprysków, które wzmacniają inne rośliny.
Jakie zastosowania w ogrodzie mają liście rabarbaru?
1. Ściółka - duże liście rabarbaru doskonale tłumią chwasty i chronią przed wysychaniem gleby. Co więcej, stopniowo się rozkładają, wzbogacając podłoże w cenne minerały (głównie azot, potas, fosfor, wapń, magnez i żelazo) oraz materię organiczną, dzięki czemu działają jak naturalny nawóz. Warto kłaść je na grządkach i rabatach warstwowo, aby ziemia była nimi szczelnie przykryta.
2. Gnojówka - z liści rabarbaru można łatwo przygotować płynny nawóz do podlewania roślin, zwłaszcza kwasolubnych, np. borówek, otwiera się w nowym oknie, rododendronów, azalii czy hortensji. Wystarczy posiekać 1 kg liści, zalać 10 l deszczówki i odstawić w zacienione miejsce na ok. 2 tygodnie, od czasu do czasu mieszając. Gdy roztwór przefermentuje i przestanie się pienić, cedzimy go przez sito, a następnie rozcieńczamy w proporcji 1:10. Gnojówka ta zawiera dużo azotu, dlatego zasilamy nią rośliny od wiosny najpóźniej do końca lipca.

3. Oprysk na szkodniki - działa m.in. na mszyce, przędziorki, mączliki oraz gąsienice. Aby go przygotować, 100 g liści rabarbaru drobno siekamy, zalewamy 1 l wody i gotujemy przez 20-30 minut. Całkowicie studzimy, przelewamy przez sito i dodajemy ½ łyżeczki szarego mydła w płynie. Tak otrzymanym preparatem spryskujemy liście i pędy roślin, na których żerują szkodniki. Jeśli stosujemy go do warzyw lub owoców, pamiętajmy o starannym umyciu plonów przed spożyciem.
4. Dodatek do kompostu - liście rabarbaru można bez obaw wrzucać na kompostownik. Kwas szczawiowy szybko się rozkłada, nie szkodząc pożytecznej mikroflorze i dżdżownicom, które pracują w pryzmie. Zawierają dużo azotu, dlatego warto je przekładać suchymi materiałami, bogatymi w węgiel, np. słomą, kartonami, otwiera się w nowym oknie czy zrębkami.
Jedna kępa rabarbaru wystarczy, by mieć pod ręką nie tylko smaczne plony, ale też darmowy nawóz, ściółkę i naturalny środek na szkodniki.
Źródło: deccoria.pl












