Spis treści:
- Sucha zgnilizna wierzchołkowa pomidorów - jak rozpoznać?
- Jakie resztki z kuchni dostarczą wapń pomidorom?
- Co jeszcze zrobić, by uratować pomidory przed suchą zgnilizną wierzchołkową?
Sucha zgnilizna wierzchołkowa pomidorów - jak rozpoznać?
Dość często się zdarza, że pomidory uprawiane w ogrodzie mają objawy suchej zgnilizny wierzchołkowej. Właściwie nie jest ona chorobą, jak mogłoby się wydawać, tylko zaburzeniem fizjologicznym. Nie przenosi się z rośliny na roślinę, bo nie jest powodowana przez grzyby, bakterie czy wirusy. Dotyka głównie pomidorów, ale zdarza się też u cukinii, papryki oraz bakłażanów.
Pierwsze charakterystyczne objawy suchej zgnilizny wierzchołkowej na owocach zazwyczaj pojawiają się wtedy, gdy osiągną one mniej więcej połowę docelowej wielkości. Od spodu pomidorów, czyli po przeciwnej stronie niż szypułka, najpierw powstaje małe, szkliste przebarwienie przypominające siniaka. Z czasem plama powiększa się, ciemnieje i twardnieje, zapadając do środka.
Pomidorów z objawami suchej zgnilizny wierzchołkowej lepiej nie jeść. Nie tylko dlatego, że są mniej smaczne niż zdrowe owoce, ale również ze względu na wtórne infekcje, na które są narażone. Uszkodzone tkanki często pleśnieją, więc takie plony mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia. Można je kompostować.
Skąd bierze się sucha zgnilizna wierzchołkowa? Jej bezpośrednią przyczyną jest niedobór wapnia, co wcale nie musi oznaczać braku tego pierwiastka w glebie. Często się zdarza, że nie jest on prawidłowo przekazywany do owoców. Zaburzenia w transporcie tego minerału mogą wynikać z niewłaściwego podlewania pomidorów, nieodpowiedniego pH gleby, długotrwałych upałów czy nadmiaru innych składników, np. azotu.
Jakie resztki z kuchni dostarczą wapń pomidorom?
Dostarczenie pomidorom wapnia jest ważnym, choć niejedynym krokiem, by uporać się z suchą zgnilizną wierzchołkową. Pomogą nam w tym resztki, które stanowią naturalne i darmowe źródło tego pierwiastka. Mowa o skorupkach jajek, które zwykle lądują w koszu na śmieci.

Podsypanie krzaczków pokruszonymi skorupkami działa zbyt wolno, aby dało jakikolwiek efekt w środku lata. Dlatego o tej porze skuteczniejszym rozwiązaniem jest przygotowany z nich oprysk dolistny, który zapewnia pomidorom natychmiastowy dostęp do wapnia. Jak go zrobić?
- Gromadzimy skorupki z 10-12 jajek, płuczemy i rozkładamy na blasze do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 100°C na 20-30 min.
- Rozdrabniamy je w blenderze kielichowym lub moździerzu na proszek.
- Odmierzamy 2 łyżki mielonych skorupek do słoika i zalewamy 2 szklankami octu jabłkowego. Gdy zajdzie burzliwa reakcja, mieszamy i przykrywamy gazą.
- Odstawiamy na całą dobę, a następnie cedzimy i rozcieńczamy w proporcji 1:5.
Gotowym roztworem starannie spryskujemy liście pomidorów zarówno z wierzchu, jak i od spodu. Zabieg wykonujemy rano w pochmurny dzień, powtarzając co ok. 2 tygodnie.
Co jeszcze zrobić, by uratować pomidory przed suchą zgnilizną wierzchołkową?
Zastosowanie skorupek jest pierwszym krokiem, który pomoże w walce z suchą zgnilizną wierzchołkową. Nie przyniesie ono jednak spodziewanych efektów, jeśli rośliny nie będą regularnie, równomiernie podlewane. Unikajmy zarówno nadmiernego, jak i niedostatecznego nawadniania pomidorów, pilnując, aby gleba w miejscu uprawy była cały czas lekko wilgotna. Pomocne jest w tym ściółkowane.
Duże znaczenie ma również rozsądne nawożenie pomidorów. Latem, gdy są w pełni owocowania, lepiej sprawdzają się mieszanki mineralne z mniejszą ilością azotu, a większą potasu, fosforu i wapnia. Dobre dla tych roślin są też nawozy organiczne, takie jak kompost, biohumus czy gnojówki roślinne, np. z żywokostu.
Źródło: deccoria.pl












