Spis treści:
- Dlaczego pratia coraz częściej zastępuje trawnik?
- Pratia zamiast trawnika - wymagania i uprawa
- Gdzie jeszcze sadzić pratię?
Pratia to niska roślina okrywowa, która tworzy gęsty, kwitnący dywan i może zastąpić trawnik w miejscach o umiarkowanym natężeniu ruchu. Najlepiej rośnie w lekko wilgotnej glebie, na stanowisku słonecznym lub półcienistym, a dzięki płożącym pędom szybko pokrywa większe powierzchnie.
Dlaczego pratia coraz częściej zastępuje trawnik?
Pratia (Isotoma fluviatilis, syn. Pratia pedunculata) ma zaledwie kilka centymetrów wysokości, ale nie daj się zwieść jej rozmiarom. W krótkim czasie potrafi stworzyć zwarty, zielony dywan.
Pratia to roślina okrywowa, rozrasta się za pomocą cienkich kłączy i płożących pędów, które łatwo ukorzeniają się w kolejnych miejscach. Z czasem tworzy zwarty, miękki dywan o wysokości zaledwie 2-5 cm.
Największą ozdobą są jednak kwiaty. Pojawiają się pod koniec maja lub na początku czerwca i początkowo jest ich tak dużo, że niemal zasłaniają liście. Później roślina nadal kwitnie, wypuszczając kolejne pędy, dlatego błękitne, gwiazdkowate kwiatki można podziwiać jeszcze pod koniec lata, a często nawet na początku jesieni.
To właśnie połączenie niskiego wzrostu, długiego kwitnienia i odporności na deptanie po niej sprawia, że pratia coraz częściej pojawia się jako alternatywa dla klasycznego trawnika. Nie zastąpi murawy na boisku ani w miejscu, po którym codziennie biegają dzieci, ale w wielu ogrodach sprawdzi się znacznie lepiej niż trawa.

Pratia zamiast trawnika - wymagania i uprawa
Choć pratia nie jest rośliną trudną w uprawie, najlepiej rośnie tam, gdzie ziemia nie przesycha zbyt szybko. To właśnie wilgotność podłoża w największym stopniu decyduje o jej wyglądzie. Kiedy przez dłuższy czas jest sucho, szybko widać, że coś jest nie tak - liście bledną, zaczynają żółknąć i cały ten ładny, zwarty dywan po prostu się rozluźnia.
Najobficiej kwitnie w pełnym słońcu, ale wtedy wymaga regularnego podlewania. W lekkim półcieniu radzi sobie równie dobrze, a przy tym łatwiej znosi letnie upały.
Nie trzeba też specjalnie przygotowywać dla niej podłoża. Dobrze rośnie w zwykłej ziemi ogrodowej, ale poradzi sobie również na podłożu gliniastym czy piaszczystym. Najlepiej czuje się w glebie o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym.
Jest tylko jeden haczyk. Pratia bardzo chętnie się rozrasta i właśnie za tę cechę jedni ją uwielbiają, a inni przeklinają. Jeśli trafi w odpowiednie warunki, potrafi szybko opanować wyznaczoną przestrzeń, a późniejsze usunięcie wszystkich kłączy bywa naprawdę trudne. Dlatego najlepiej od razu wyznaczyć jej granice albo posadzić ją tam, gdzie będzie mogła swobodnie tworzyć zielony dywan.
Roślina dobrze radzi sobie w polskich warunkach zimowych i wytrzymuje spadki temperatury nawet do około -26°C. Jedynie podczas bardzo mroźnych, bezśnieżnych zim może częściowo przemarzać, ponieważ jej system korzeniowy znajduje się płytko pod powierzchnią ziemi.
Gdzie jeszcze sadzić pratię?
Choć najczęściej mówi się o niej jako o roślinie zamiast trawnika, jej możliwości są znacznie większe.
Bardzo dobrze wygląda w takich miejscach jak:
- płyty chodnikowe - wypełnia szczeliny kwitnącym kobiercem,
- skalniaki,
- pod krzewami i małymi drzewkami,
- skarpy.
Pratia sprawdza się również w donicach i szerokich pojemnikach. Z czasem zaczyna delikatnie przewieszać się przez brzegi, tworząc zielono-błękitną kaskadę drobnych liści i kwiatów.
Nie jest rośliną do każdego ogrodu. Jeśli lubisz mieć pełną kontrolę nad każdym centymetrem rabaty, jej ekspansywny charakter może okazać się wadą. Jeżeli jednak szukasz efektownej rośliny okrywowej, pratia zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Źródło: deccoria.pl











