Spis treści:
- Dlaczego pędy pelargonii wyciągają się i tracą liście?
- Na czym polega popularna ogrodnicza zasada cięcia 3-5-7?
Dlaczego pędy pelargonii wyciągają się i tracą liście?
Najczęstszą przyczyną wydłużania się pędów i gubienia liści pelargonii jest niedobór światła słonecznego. Dzieje się tak, ponieważ gatunek jest bardzo światłolubny i jeśli ma go za mało, wyciąga swoje pędy, szukając słońca. W efekcie pelargonie stają się blade i słabe, a ich dolne liście, do których dociera najmniej promieni, zaczynają żółknąć i opadać.
Kolejny problem pojawia się przy zimowaniu, a dokładnie przy trzymaniu roślin w zbyt wysokiej temperaturze. Pelargonie nie mogą stać w ogrzewanym pomieszczeniu zimą, gdzie temperatura przekracza 15 stopni Celsjusza. W takich warunkach nie mogą przejść w stan spoczynku, wręcz przeciwnie - są stymulowane do dalszego wzrostu, a jeśli mają za mało światła, ich młode pędy stają się zdeformowane i wyciągnięte.
Pędy pelargonii mogą nadmiernie przerastać ze względu na niewłaściwe podlewanie, otwiera się w nowym oknie. Zarówno przelanie, jak i przesuszenie rośliny ją osłabia. Przy nadmiarze wody i niedoborze światła szybko dochodzi do gnicia korzeni, a roślina zaczyna zrzucać liście. Z kolei za mała ilość wody zmusza pelargonię do pozbycia się najstarszych liści, żeby uratować wierzchołki pędów. Również, jeśli rośliny zostały posadzone zbyt blisko siebie, konkurują o światło i dlatego mogą słabnąć.
Na czym polega popularna ogrodnicza zasada cięcia 3-5-7?
Zimą dzień się skraca, zatem słońca jest coraz mniej i przez to pędy pelargonii gubią liście i kwiaty. Nie warto w takiej sytuacji przeprowadzać nawożenia. Lepiej zabrać się za cięcie. Zazwyczaj wykonuje się je w dwóch terminach - przed zimowaniem oraz po nim, otwiera się w nowym oknie, żeby pobudzić pelargonię do rozkrzewiania się i pięknego kwitnienia. Polecam zastosować technikę 3-5-7, która u mnie sprawia, że dolne, uśpione pąki zostają pobudzone. Dzięki temu w 4 tygodnie pelargonia się zagęszcza i dobrze przygotowuje do bujnego kwitnienia w kolejnym sezonie.
Formuła 3-5-7 skupia się na dokładnym kontrolowaniu kształtu rośliny. Pierwsza cyfra, 3, oznacza, że na każdym zdrewniałym, głównym pędzie pelargonii trzeba odmierzyć od podstawy trzy uśpione węzły i tuż nad nimi przyciąć pęd.

Cyfra 5 odnosi się do parametrów cięcia - oznacza kąt cięcia wynoszący 45 stopni oraz 5‑milimetrowy odstęp od skrajnego pąku. Zastosowanie takiej techniki zapobiega gromadzeniu się wilgoci, a przycięcie nad pąkiem skierowanym do wewnątrz ogranicza ryzyko krzyżowania się łodyg.
Ostatnia cyfra 7 zyskuje na znaczeniu dopiero wtedy, gdy pelargonia zacznie odrastać po stresie wywołanym cięciem, co przeważnie następuje dopiero po zakończeniu okresu spoczynku. Gdy zauważysz, że młode pędy boczne mają już pięć-sześć w pełni rozwiniętych liści, znajdź siódmy węzeł i tuż nad nim delikatnie usuń wierzchołek pędu. Zabieg powtórz przy każdym nowym przyroście. W ten sposób zahamujesz pionowy wzrost pelargonii i zmusisz ją do zagęszczania się zamiast osiągania dużej wysokości.
Przyciętą pelargonię podlewam bardzo ostrożnie, ponieważ na roślinie pozbawionej liści parowanie jest znacznie mniejsze. Dlatego szybko może pojawić się pleśń. Po cięciu stawiam doniczkę na jasnym i suchym parapecie. Dopiero dwa tygodnie po wykształceniu nowych liści zaczynam delikatne i zbilansowane nawożenie azotem i fosforem.
Źródło: deccoria.pl













