Spis treści:
- Wiosenne przycinanie róż pnących
- Jak ciąć róże pnące, żeby lepiej kwitły?
- Dlaczego róże pnące nie kwitną?
Wiosenne przycinanie róż pnących
Róże pnące rozpoczynamy formować już wczesną wiosną, najlepiej w marcu. Wtedy nie występują już duże mrozy, a krzew zaczyna budzić się do życia. W tym czasie dobrze widać, które pędy przetrwały zimę, a które przemarzły lub uległy uszkodzeniu. To właśnie ich usunięcie powinno być pierwszym krokiem. Martwe lub chore fragmenty nie tylko osłabiają roślinę, ale też blokują dopływ światła do zdrowych odrostów. Róże pnące rosną intensywnie, dlatego nie wystarczy ograniczyć się do kosmetycznego skracania końcówek. Aby bujnie zakwitnąć, potrzebują cięcia, które uporządkuje konstrukcję całego krzewu.
Wiosenne cięcie ma na celu przede wszystkim pobudzenie rośliny do wytwarzania silnych pędów bocznych, na których powstaną kwiaty. W przypadku odmian kwitnących raz w roku zasada jest jasna: nie przycinamy głównych, kilkuletnich pędów nośnych, ponieważ to na nich pojawiają się tegoroczne kwiaty. Działanie na oślep odbić się na kwitnieniu rośliny. Odmiany powtarzające kwitnienie wymagają natomiast nieco mocniejszego cięcia, ponieważ kwitną na pędach bieżących, które tworzą się dopiero po usunięciu starszych fragmentów.

Jak ciąć róże pnące, żeby lepiej kwitły?
Sekret spektakularnego kwitnienia róż pnących polega na tym, by roślina została poprowadzona w sposób możliwie poziomy lub wachlarzowy. Róża, której pędy rosną niemal pionowo, wydłuża się, ale nie zagęszcza. Tworzy długie pędy, a kwiaty wypuszcza tylko na ich końcach. Dzieje się tak, ponieważ auksyny, czyli hormony wzrostu roślin zawsze umiejscawiają się na jej najwyższych odcinkach. Aby róż pnąca lepiej kwitła, trzeba ją trochę oszukać, zginając główne pędy pionowo. Wtedy auksyny zostaną na całej ich długości, co spowoduje przyrosty nowych pędów bocznych. Na każdym z nich powstanie kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt pąków. Dlatego najlepszym przyjacielem róży pnącej jest solidna podpora: pergola, łuk, trejaż czy siatka.
Cięcie róż pnących polega na skracaniu pędów bocznych do około dwóch-trzech oczek. Tniemy tyle te, które wyrastają z głównych, wieloletnich przewodników. Właśnie te krótkie, młode odrosty będą w sezonie fabryką kwiatów. Dzięki temu roślina zachowuje naturalny pokrój, ale jednocześnie ma odnowiony materiał do kwitnienia. Kwiatostany będą pojawiały się na całym krzewie, a nie tylko na jego końcach. Przy okazji warto wyciąć wszystkie pędy krzyżujące się, rosnące do wnętrza krzewu lub zagęszczające jeden fragment rośliny. Zasada jest taka, jak u innych roślin - im więcej światła dostają pędy, tym bujniej zakwitną.
Róże pnące powtarzające kwitnienie warto skrócić mocniej, ponieważ taka interwencja pobudza je do tworzenia nowych, silnych pędów kwiatowych. Wiosną usuwa się także wszystkie cienkie i słabe odrosty, bo koncentrowanie energii na mocnych pędach zwiększa liczbę i wielkość kwiatów. Wiosenne cięcie róż pnących wykonujemy ostrym i zdezynfekowanym sekatorem. Dobrze jest wykonywać je pod skosem, dzięki czemu woda nie będzie się gromadziła w miejscach ran. Przed zabiegiem lepiej ubrać bluzę z długim rękawem i zaopatrzyć w rękawiczki. Kolce rośliny potrafią mocno ranić i zaciągać ubrania.
Dlaczego róże pnące nie kwitną?
Brak kwiatów rzadko jest przypadkiem. Najczęściej róże pnące nie kwitną, bo nie zostały prawidłowo przycięte. Zbyt mocne cięcie odmian jednorazowo kwitnących sprawia, że pozbawiamy je pędów, które mogłyby zawiązać pąki. Innym błędem jest brak formowania pędów. Kiedy roślina rośnie wyłącznie pionowo, inwestuje w długość pędów, a nie w kwiaty. Z kolei odmiany powtarzające kwitnienie mogą zacząć kwitnąć słabiej, jeśli nie odnawiamy młodych pędów i pozwalamy, by krzew zdziczał i stracił przejrzystą strukturę.
Róże pnące mogą też nie kwitnąć, jeśli miejsce ich posadzenia nie sprzyja wzrostowi. Zbyt dużo cienia, słabej jakości podłoże, niedobory potasu lub nadmierna wilgoć hamują rozwój pąków kwiatowych. Problemem bywa również przemarzanie. Uszkodzone zimą pędy, choć wyglądają na zdrowe, często nie są w stanie wytworzyć kwiatów. Wiosenne cięcie pomaga je ocenić i usunąć, aby roślina mogła odbudować siły w nowych, mocnych odrostach.
Ostatnią, często ignorowaną przyczyną, są pędy dzikie wyrastające z podkładki. Jeśli nie zostaną szybko odcięte u nasady, potrafią przejąć całą energię krzewu. Róża szlachetna słabnie, a dzikie odrosty tworzą długie, kolczaste gałązki pozbawione kwiatów.
Źródło: deccoria.pl













