Spis treści:
- Kiedy ciąć śliwę i jak to robić?
- Letnie cięcie prześwietlające śliwy - co to daje?
- Gęsta korona nie oznacza większej liczby śliwek
Kiedy ciąć śliwę i jak to robić?
Śliwę najlepiej przycinać latem, po zbiorze owoców. Najlepszym terminem jest przełom lipca i sierpnia. W przypadku odmian, których owoce dojrzewają później, można oczywiście poczekać z cięciem do zakończenia zbiorów.
Na cięcie najlepiej wybrać suchy dzień. Nie powinno być też bardzo mocnego słońca ani silnego wiatru. Takie warunki ograniczają ryzyko problemów związanych z ranami powstałymi po usunięciu gałęzi.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać. Śliwa nie lubi bardzo mocnego cięcia. Duże rany są dla niej problemem, dlatego znacznie lepiej regularnie prześwietlać koronę, niż dopuścić do wieloletniego zaniedbania i później próbować usunąć za jednym razem połowę drzewa.
Letnie cięcie prześwietlające śliwy - co to daje?
W przypadku śliwy chodzi przede wszystkim o to, żeby światło mogło dostać się do środka korony. Drzewo ma naturalną tendencję do tworzenia pędów rosnących stromo w górę, przez co z czasem w jego wnętrzu robi się coraz ciaśniej.
Łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im więcej gałęzi usuniemy, tym lepiej. W przypadku śliwy to kiepski pomysł.
Podczas letniego cięcia usuwamy więc pędy rosnące pionowo oraz te, które kierują się do środka korony. Dzięki temu gałęzie nie konkurują ze sobą o przestrzeń, a światło może docierać również do owoców znajdujących się głębiej.
To ma znaczenie nie tylko dla samego wyglądu drzewa. Owoce, które mają lepszy dostęp do słońca, mogą lepiej się wybarwiać i dojrzewać, a także rozwijać pełniejszy aromat. Prześwietlona korona jest też bardziej przewiewna.
Warto też spojrzeć na starsze gałęzie owocowe. Śliwa najlepiej owocuje na pędach dwuletnich i starszych, ale po 4-5 latach takie gałęzie zaczynają słabiej plonować.
Nie trzeba ich zostawiać tylko dlatego, że kiedyś dobrze owocowały. Starszą część można skrócić do młodszego pędu bocznego, który przejmie jej rolę. W ten sposób stopniowo odnawia się drewno owocowe, bez potrzeby silnego cięcia.

Gęsta korona nie oznacza większej liczby śliwek
Wydawałoby się, że im więcej gałęzi, tym więcej owoców. W przypadku śliwy takie myślenie może jednak prowadzić na manowce.
Drzewo może być duże i rozrośnięte, a mimo to słabo owocować. Gdy korona jest zbyt gęsta, do środka nie dociera światło, a pędy zaczynają się wzajemnie zagłuszać. W efekcie część owoców ma gorsze warunki do dojrzewania.
Letnie prześwietlanie ma właśnie temu zapobiegać. Usunięcie niepotrzebnych pędów robi miejsce dla światła i powietrza, a jednocześnie pozwala zachować młodsze, wartościowe drewno owoconośne.
Trzeba jednak postawić sprawę jasno: samo cięcie nie zwalczy szkodników odpowiedzialnych za robaczywienie śliwek. Nie jest więc sposobem na pozbycie się robaków z owoców. Może natomiast poprawić warunki panujące w koronie i sprawić, że owoce będą miały lepszy dostęp do światła.
Dobre cięcie powinno przede wszystkim porządkować drzewo, a nie usuwać większości gałęzi.
Przed rozpoczęciem pracy warto jeszcze przygotować sekator. Powinien być ostry i czysty. Dzięki temu cięcia będą równe, a narzędzie nie będzie przenosiło chorób z jednej rośliny na drugą.
W przypadku śliwy letnie cięcie nie jest więc konkursem na największą liczbę usuniętych gałęzi. Chodzi o coś znacznie prostszego: rozluźnić koronę, wpuścić do niej więcej światła i zostawić miejsce dla młodego drewna, które będzie mogło owocować w kolejnych latach.
Źródło: deccoria.pl












