Spis treści:
- Jak zapylają się pomidory? Budowa kwiatu i zasady samopylności
- Kiedy trzeba ręcznie zapylać pomidory?
- Dlaczego kwiaty pomidorów opadają?
- Jak ręcznie zapylać pomidory - sprawdzone patenty ogrodników
Jak zapylają się pomidory? Budowa kwiatu i zasady samopylności
Obfite kwitnienie pomidorów zwykle zapowiada dobre zbiory, ale liczba kwiatów nie zawsze przekłada się na liczbę owoców. Aby z żółtego kwiatu powstał pomidor, musi dojść do skutecznego zapylenia i zapłodnienia. Dopiero wtedy roślina zaczyna tworzyć zawiązek, który w kolejnych tygodniach przekształca się w dojrzewający owoc.
Pomidor jest rośliną samopylną, co oznacza, że każdy kwiat zawiera zarówno pręciki produkujące pyłek, jak i słupek, na którym powinien osiąść. Pręciki tworzą charakterystyczny stożek, dzięki czemu cały proces nie jest zbyt skomplikowany, choć wciąż wymaga udziału czynników zewnętrznych. Gdy pyłek trafi na znamię słupka, rozpoczyna się zapłodnienie zalążków, od którego zależy rozwój przyszłego owocu.
W warunkach uprawy w gruncie mechanizm ten działa niemal samoczynnie. Kwiaty są regularnie poruszane przez wiatr, krople deszczu oraz odwiedzające je owady, co powoduje osypywanie się pyłku wewnątrz kwiatu. Problem pojawia się wtedy, gdy roślina nie jest poddawana takim naturalnym drganiom. Wówczas nawet zdrowo wyglądające kwiaty mogą po kilku dniach uschnąć i opaść, nie pozostawiając po sobie żadnych zawiązków.

Kiedy trzeba ręcznie zapylać pomidory?
Ręczne zapylanie najczęściej jest potrzebne w tunelach foliowych i szklarniach, gdzie pomidory są odcięte od wielu naturalnych czynników. Rośliny rosną tam w stabilniejszych warunkach, ale jednocześnie mają ograniczony kontakt z wiatrem i owadami, które pomagają uwalniać pyłek z kwiatów. W efekcie nawet dobrze prowadzona i pielęgnowana uprawa może zapewniać niewielkie zbiory.
Pierwsze sygnały problemów zwykle pojawiają się podczas intensywnego kwitnienia w czerwcu i lipcu. Kwiaty rozwijają się prawidłowo, lecz po kilku dniach zaczynają zasychać, żółknąć u nasady lub opadają bez tworzenia małych zielonych zawiązków. Ryzyko nieudanego zapylenia wzrasta szczególnie wtedy, gdy w tunelu lub szklarni wilgotność powietrza przekracza 70 proc. albo temperatura zbliża się do 30°C, ponieważ w takich warunkach pyłek łatwo się skleja i pozostaje na pręcikach.
Pomoc ogrodnika bywa potrzebna również na balkonach i tarasach, zwłaszcza gdy pomidory stoją w osłoniętych miejscach, za szybami lub przy pełnych balustradach ograniczających ruch powietrza. W takich warunkach kwiaty są znacznie słabiej poruszane przez wiatr, przez co pyłek nie zawsze może swobodnie osypać się na znamię. Problem jest szczególnie widoczny w okresach bezwietrznej, gorącej pogody, która dodatkowo zmniejsza aktywność owadów.
Dlaczego kwiaty pomidorów opadają?
Powodem opadania kwiatów najczęściej są niekorzystne warunki środowiskowe. Zarówno chłodne noce z temperaturą poniżej 15°C, jak i upały przekraczające 30°C mogą zaburzać dojrzewanie pyłku oraz proces zapłodnienia. W takiej sytuacji kwiat rozwija się prawidłowo, ale po kilku dniach usycha i odpada, zamiast przekształcić się w zawiązek.
Duże znaczenie ma również wilgotność powietrza. Gdy jest zbyt wysoka, pyłek skleja się i nie może swobodnie wydostać się z pylników. Z kolei przy bardzo suchym powietrzu szybciej traci zdolność kiełkowania na znamieniu słupka.
Przyczyną zrzucania kwiatów bywają także błędy pielęgnacyjne. Nadmierne nawożenie azotem pobudza rozwój liści i pędów, ale może ograniczać energię skierowaną na produkcję owoców. Niekorzystnie działa również nieregularne podlewanie, przesuszanie lub zalewanie korzeni oraz niedobory składników odpowiadających za kwitnienie i owocowanie, zwłaszcza boru i wapnia.
Jak ręcznie zapylać pomidory - sprawdzone patenty ogrodników
Najprostszym sposobem wspomagania zapylania jest delikatne poruszanie roślinami. Wystarczy lekko potrząsnąć sznurkiem, do którego przywiązany jest pomidor, podporą lub samym pędem w pobliżu grona kwiatowego. Powstające w ten sposób drgania pomagają uwolnić pyłek i przenieść go na znamię. Zabieg najlepiej wykonywać rano, gdy kwiaty są już otwarte, a wilgotność powietrza nie utrudnia transportu pyłku.
W niewielkich szklarniach i tunelach dobrze sprawdza się również ręczne zapylanie przy użyciu miękkiego pędzelka. Wystarczy delikatnie dotykać nim wnętrza kolejnych kwiatów, przenosząc pyłek pomiędzy ich elementami. Wielu ogrodników wykorzystuje także elektryczne szczoteczki do zębów lub szczoteczki soniczne. Krótkie przyłożenie wibrującego urządzenia do szypułki grona lub podpory wywołuje drgania podobne do tych, które w naturze powodują owady i wiatr.
Skuteczność zabiegu znacząco wzrasta, gdy jednocześnie zadba się o odpowiednie warunki w tunelu lub szklarni. Regularne wietrzenie pomaga utrzymać temperaturę na poziomie sprzyjającym zapłodnieniu kwiatów i ogranicza nadmierną wilgotność powodującą sklejanie się pyłku. Ręczne zapylanie warto powtarzać co kilka dni przez cały okres kwitnienia kolejnych gron.
Źródło: deccoria.pl













