Spis treści:
- Pielęgnacja zmęczonej gleby - jesień to najlepszy moment
- Jak przywrócić żyzność gleby w ogrodzie - 5 najlepszych sposobów
Pielęgnacja zmęczonej gleby - jesień to najlepszy moment
Sezon w ogrodzie zmierza ku końcowi, a większość upraw dawno zniknęła z naszych warzywników. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy, najwyższy czas zadbać o ziemię na grządkach. Po całym sezonie często jest zbita, zakwaszona, wyjałowiona i uboga w próchnicę. Ratunkiem dla zmęczonej gleby są proste zabiegi, które trzeba wykonać jeszcze przed zimą.
Dlaczego warto zatroszczyć się o glebę właśnie teraz? Wczesną jesienią nadal jest ona ciepła. Bytujące w niej dżdżownice oraz mikroorganizmy wciąż intensywnie pracują, dzięki czemu dodane do podłoża materiały organiczne zostaną przez nie wstępnie przetworzone, zanim nadejdą silne mrozy.
Choć część prac można przełożyć na wiosnę, pod koniec sezonu mamy dużo więcej czasu niż na jego początku. Gleba będzie gotowa na nowe uprawy - bogata w próchnicę, otwiera się w nowym oknie, zasobna w składniki pokarmowe i pulchna. Będziemy mogli od razu przystąpić do siewu i sadzenia kolejnych roślin, które dadzą nam obfite plony.
Jak przywrócić żyzność gleby w ogrodzie - 5 najlepszych sposobów
W jesiennym ogrodzie nawozy mineralne mają mniejsze znaczenie niż organiczne. Te drugie pozwalają odbudować strukturę i żyzność gleby po intensywnym sezonie. Aby przygotować grządki do zimy, nie możemy zapominać także o ściółkowaniu oraz poprawie odczynu podłoża.
Chcesz przywrócić żyzność gleby w ogrodzie? Oto 5 najlepszych sposobów, które możesz wykorzystać:
- Popiół drzewny - stanowi naturalne źródło potasu, który jest niezbędny dla roślin, a jednocześnie odkwasza glebę. Warto rozsypać go cienką warstwą na grządkach, zanim podłoże zamarznie, by działał przez całą zimę. Stosujemy go w warzywniku po badaniu odczynu gleby - gdy pH jest niższe niż 6,0 (przy wyższym z niego rezygnujemy). Do jesiennego nawożenia nadaje się tylko czysty popiół drzewny;
- Dojrzały kompost - ten doskonały nawóz organiczny mamy całkowicie za darmo. Świetnie sprawdza się przez cały rok, również jesienią. Na zagonach możemy rozrzucać ok. 3-4 kg kompostu na każdym metrze kwadratowym. Najlepiej grabiami lekko wmieszać go w wierzchnią warstwę podłoża;
- Nawozy zielone - to rośliny uprawiane nie po to, by otrzymać z nich plony, ale w celu okrycia gleby i zasilenia jej w materię organiczną. Jesienią ratunkiem dla zmęczonej gleby są takie gatunki jak rzepik ozimy, otwiera się w nowym oknie, rzodkiew oleista, wyka ozima czy żyto ozime. Pozostawiamy je na grządkach na całą zimę, a wiosną mieszamy z glebą. Wykonuje się to na 3-4 tygodnie przed planowanym siewem lub sadzeniem warzyw, by nawozy zielone zdążyły się rozłożyć i użyźnić glebę;
- Obornik - stosuje się go średnio co 3-4 lata w zależności od rodzaju gleby. Aby obornik był bezpieczny, musi być rozłożony, przekompostowany. Jesienią rozkładamy go na ziemi, stosując ok. 3-5 kg tego nawozu na metr kwadratowy zagonu. Nie pozostawia się go na powierzchni, bo traci azot - trzeba go przekopać na głębokość 15-20 cm (gleby lekkie) albo 10-15 cm (ciężkie). Obornika nie można używać w tym samym terminie co popiołu i wapna (zabiegi przeprowadzamy z co najmniej 3-tygodniowym odstępem);
- Ściółka organiczna - naturalny materiał, który zostanie położony na grządce jesienią, przez całą zimę chroni glebę przed wypłukiwaniem składników pokarmowych, erozją, wysychaniem, mrozem oraz wzrostem chwastów. Co więcej, stopniowo się rozkładając, wzbogaca ją w niezbędne dla roślin minerały oraz próchnicę. Zagony ściółkujemy przed zamarznięciem ziemi np. słomą, kartonami, suchymi liśćmi albo kompostem.
Pamiętajmy, by przed rozsypaniem czegokolwiek na grządkach zbadać próbkę gleby pod kątem jej pH oraz zawartości składników pokarmowych. Dzięki temu będziemy wiedzieć, czego najbardziej jej brakuje po sezonie.
Źródło: deccoria.pl












