Spis treści:
- Jesienny oprysk przeciwko chorobom grzybowym malin
- Nawożenie malin jesienią: czy warto stosować obornik i popiół drzewny?
- Podlewanie i ściółkowanie krzewów malin
Jesienny oprysk przeciwko chorobom grzybowym malin
Niekiedy w listopadzie można jeszcze zbierać ostatnie maliny, choć owocowanie dobiega końca. W tym czasie warto zabezpieczyć swoją uprawę przed chorobami grzybowymi, które nadal mogą atakować rośliny. Szczególnie niebezpieczne są szara pleśń oraz zamieranie pędów.
Wszelkie środki naturalne najlepiej stosować profilaktycznie, gdy liście malin są jeszcze zielone i dobrze wyglądają. To znak, że choroba, jeśli już występuje, nie zdążyła się jeszcze rozwinąć i można łatwo się jej pozbyć. Bardzo skuteczne będą środki chemiczne, ale także naturalniejsze opryski spełnią swoje zadanie, szczególnie te biologiczne.
Często polecany jest Polywersum WP, zawierający grzyb Pythium oligandrum, który żeruje na grzybach chorobotwórczych. Roztwór zazwyczaj przygotowuje się poprzez wsypanie proszku do letniej wody i pozostawienie mieszanki na godzinę, aby zarodniki się uaktywniły. Następnie dawkowanie należy dostosować do konkretnej rośliny, zgodnie z zaleceniami producenta. Polywersum trzeba wykorzystać w ciągu 10 godzin od przygotowania. Oprysk najlepiej wykonywać, gdy temperatura na zewnątrz nie spada poniżej 10 stopni Celsjusza. Po jego zastosowaniu nie używaj żadnych chemicznych fungicydów.
Nawożenie malin jesienią: czy warto stosować obornik i popiół drzewny?
Żeby maliny dobrze plonowały przez lata, trzeba zadbać o jakość gleby, w której rosną. W listopadzie lepiej nie dokarmiać krzewów zbyt intensywnie, ponieważ w tym czasie przygotowują się do zimy. Dobrym pomysłem jest jednak zastosowanie odrobiny granulowanego obornika, otwiera się w nowym oknie bydlęcego. Co prawda, zawiera on nieco azotu, ale powinien przede wszystkim wzmocnić maliny przed nadejściem pierwszych mrozów. To szczególnie pomocne, jeśli wcześniej nie stosowano żadnych innych mieszanek. W marcu warto zastosować nawóz wiosenny, który poprawi owocowanie.
Niektórzy polecają rozsypywać pod krzewami popiół drzewny, co również może być korzystnym rozwiązaniem. Zawiera on pierwiastki wspierające kształtowanie owoców, takie jak fosfor i potas. Do tego jest bogaty w magnez, który wspomaga fotosyntezę, oraz mikroelementy.
Z drugiej strony popiół drzewny jest źródłem wapnia, który w większych ilościach potrafi podnieść pH gleby. Tymczasem maliny preferują lekko kwaśne środowisko. Dlatego, stosując popiół, należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ istnieje również ryzyko zasolenia podłoża, co negatywnie wpływa na rozwój malin.
Podlewanie i ściółkowanie krzewów malin
Przed nadejściem zimy przeprowadź bardzo istotny zabieg pielęgnacyjny, czyli podlewanie. Wymagają go zarówno odmiany jesienne, jak i letnie. Dostarczaj wodę 2-3 razy przed początkiem zimy. Najlepiej, aby woda znajdowała się dość płytko, wtedy system korzeniowy pobierze ją bez problemu.
Dodatkowym sposobem na zatrzymanie wilgoci w glebie oraz zabezpieczenie korzeni przed niskimi temperaturami, jest ściółkowanie. Możesz do tego wykorzystać korę sosnową, otwiera się w nowym oknie, która pomaga utrzymać kwaśne środowisko. Wystarczy około 80 litrów tego materiału na metr kwadratowy powierzchni.
Źródło: deccoria.pl













