Spis treści:
- Czy rośliny doniczkowe rzeczywiście oczyszczają powietrze w mieszkaniu?
- Najlepsze rośliny doniczkowe do domu i sypialni
- Rośliny domowe a nawilżanie powietrza - jak wpływają na mikroklimat?
Czy rośliny doniczkowe rzeczywiście oczyszczają powietrze w mieszkaniu?
Rośliny pokojowe potrafią pochłaniać niektóre związki chemiczne z powietrza. Właśnie tę właściwość badali naukowcy NASA w 1989 roku. Sprawdzali, jak wybrane gatunki radzą sobie między innymi z benzenem, formaldehydem i trichloroetylenem. To związki chemiczne, które mogą występować w powietrzu wewnątrz budynków. Benzen jest obecny m.in. w dymie tytoniowym, formaldehyd może uwalniać się z niektórych materiałów wykończeniowych i mebli, a trichloroetylen był wykorzystywany m.in. w rozpuszczalnikach i środkach odtłuszczających.
Eksperymenty prowadzono jednak w szczelnych komorach laboratoryjnych, a nie w zwykłych mieszkaniach.
W domowych warunkach efekt jest znacznie słabszy. Pojedyncza doniczka nie usunie wystarczającej ilości zanieczyszczeń, by wyraźnie poprawić jakość powietrza.
Nie oznacza to, że domowa zieleń nie ma sensu. Rośliny ożywiają wnętrza, a ich pielęgnacja może być przyjemnym sposobem na odpoczynek.
Najlepsze rośliny doniczkowe do domu i sypialni
Przy wyborze roślin warto wziąć pod uwagę nie tylko wygląd, ale też wymagania pielęgnacyjne i bezpieczeństwo domowników. Niektóre gatunki dobrze znoszą drobne błędy, inne potrzebują więcej wilgoci.
Znaczenie ma również obecność zwierząt, ponieważ popularne rośliny doniczkowe nie zawsze są dla nich bezpieczne.
- Zielistka Sternberga
To dobry wybór dla początkujących. Ma długie, łukowato wygięte liście i szybko się rozrasta. Najlepiej czuje się w jasnym miejscu, ale poradzi sobie również w lekkim półcieniu. Zielistka Sternberga nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji i jest uznawana za bezpieczną dla kotów oraz psów.
- Skrzydłokwiat
Przyciąga uwagę ciemnozielonymi liśćmi i białymi kwiatostanami. Lubi rozproszone światło oraz lekko wilgotne podłoże, dlatego nie powinien przesychać na długo. Często pojawia się na listach roślin oczyszczających powietrze, ale nie należy oczekiwać, że wyraźnie poprawi jego jakość w mieszkaniu. Trzeba też pamiętać, że jest toksyczny dla kotów i psów.
- Epipremnum złociste
Sprawdzi się na wysokiej półce lub w wiszącej doniczce, z której jego pędy mogą swobodnie opadać. Jest łatwe w uprawie i dobrze znosi okresowe przesuszenie podłoża. Najlepiej rośnie w jasnym miejscu bez ostrego słońca. Podobnie jak skrzydłokwiat jest toksyczne dla zwierząt.

- Nefrolepis wyniosły
Popularna paprotka ma gęste, pierzaste liście. Potrzebuje wilgotnego podłoża i nie przepada za suchym powietrzem, dlatego warto regularnie sprawdzać, czy ziemia w doniczce nie przesycha. Jest uznawany za bezpieczny dla kotów i psów. Dzięki dużej powierzchni liści może oddawać do otoczenia sporo wilgoci.
- Palma areka
Najlepiej pasuje do jasnych, przestronnych wnętrz. Jej pierzaste liście nadają pomieszczeniu tropikalny charakter, a roślina oddaje wodę do otoczenia w procesie transpiracji. Wymaga rozproszonego światła i regularnego podlewania, ale jej korzenie nie powinny stać w wodzie. Jest uznawana za bezpieczną dla kotów i psów.
- Sansewieria
Wężownica to propozycja dla zapominalskich. Jej mięsiste liście magazynują wodę, dlatego lepiej znosi przesuszenie niż nadmiar wilgoci. Poradzi sobie w różnych warunkach oświetleniowych, choć w jaśniejszym miejscu zwykle rośnie lepiej. Nie jest jednak odpowiednim wyborem dla właścicieli kotów i psów, ponieważ może być dla nich toksyczna.
- Dracena
Dobrze prezentuje się w salonie i sypialni. W zależności od gatunku jej liście mogą być długie, wąskie i zielone lub ozdobione jaśniejszymi pasami. Najlepiej rośnie w jasnym miejscu z rozproszonym światłem i nie wymaga częstego podlewania. Dracena może pochłaniać niektóre zanieczyszczenia, ale nie oczyści skutecznie powietrza w mieszkaniu. Jest toksyczna dla kotów i psów.
Rośliny domowe a nawilżanie powietrza - jak wpływają na mikroklimat?
Rośliny pobierają wodę z podłoża, a następnie oddają jej część do otoczenia przez liście. Ten proces nazywa się transpiracją. Dzięki niemu doniczki mogą nieco zwiększać wilgotność powietrza, zwłaszcza gdy roślin jest dużo i mają odpowiednie warunki do wzrostu.
Nie wszystkie gatunki oddają jednak tyle samo wilgoci. Znaczenie mają między innymi wielkość rośliny, powierzchnia liści, dostęp do światła i ilość wody w podłożu. Rozłożysta palma areka czy bujna paprotka mogą oddawać jej więcej niż niewielka sansewieria. Mimo to nawet kilka dużych roślin nie nawilży wystarczająco powietrza w mieszkaniu zimą.
Liście roślin mogą zatrzymywać część osiadającego kurzu, ale nie działają jak skuteczny filtr. Warto więc co jakiś czas przecierać je wilgotną ściereczką.
Trzeba też uważać z podlewaniem. Stale mokre podłoże, szczególnie w słabo wentylowanym pomieszczeniu, może sprzyjać rozwojowi pleśni.
Rośliny doniczkowe warto wybierać przede wszystkim ze względu na wygląd, łatwość pielęgnacji i warunki panujące w mieszkaniu. Większe gatunki mogą dodatkowo wspierać regulację wilgotności, ale nie zastąpią wentylacji, oczyszczacza ani nawilżacza.
Źródło: deccoria.pl














