Spis treści:
- Bezprogowe podłogi - najgorętszy trend wnętrzarski
- Jak układać podłogę, by optycznie powiększyć wnętrze?
Bezprogowe podłogi - najgorętszy trend wnętrzarski
Jeszcze niedawno w progach montowano metalowe listwy łączące różne podłogi i maskujące ich styki. Dziś coraz częściej się z nich rezygnuje na rzecz bezprogowych podłóg, czyli jednego materiału prowadzonego przez kolejne pomieszczenia bez przerw.
To jeden z najgorętszych trendów wnętrzarskich, szczególnie widoczny w małych mieszkaniach. Jednolita podłoga łączy pomieszczenia i sprawia, że wnętrze wydaje się większe oraz bardziej uporządkowane.
Najważniejsza jest ciągłość podłogi. Jeśli w przedpokoju, salonie i sypialni znajduje się ten sam materiał, wzór nie urywa się na każdym przejściu.
Szczególnie dobrze widać to w mieszkaniach z otwartymi drzwiami. Deski, panele albo winyl tworzą wtedy jedną płaszczyznę, zamiast dzielić mieszkanie na kilka małych "pudełek".
Jak układać podłogę, by optycznie powiększyć wnętrze?
Efekt można jeszcze podkręcić tym, jak ułożymy deski. Jeśli poprowadzimy je wzdłuż pomieszczenia, to optycznie je wydłużymy, a jednolity kolor sprawi, że zniknie część podziałów, które normalnie "tną" przestrzeń.
Najprościej osiągnąć spójny efekt wtedy, gdy w całym mieszkaniu kładziemy jedną podłogę. Panele, deska warstwowa czy winyl mogą płynnie przechodzić z przedpokoju do salonu i dalej do sypialni, dzięki czemu całe mieszkanie wygląda bardziej jednolicie.
Warto pamiętać, że bez progów nie znaczy bez dylatacji. Rezygnacja z widocznej listwy nie oznacza, że można po prostu położyć podłogę "od ściany do ściany" i pominąć wszystkie szczeliny.
Przy panelach laminowanych i części winylowych trzeba zostawić miejsce na ich "pracę". Szerokość dylatacji zależy od producenta, więc zawsze trzeba sprawdzić instrukcję.
W podłodze pływającej dylatacje są szczególnie ważne - nie można jej dociskać do ścian ani łączyć na sztywno z innymi materiałami. Podłogi klejone dają tu większą swobodę.
Dlatego bezprogowe podłogi trzeba dobrze zaplanować przed montażem. Liczy się nie tylko wygląd, ale też technika wykonania.

Panele, deska czy winyl? Materiał też ma znaczenie. Płynne przejście podłogi najłatwiej uzyskać, gdy w całym mieszkaniu planujemy ten sam materiał. Przy panelach i winylu trzeba uwzględnić sposób montażu i zalecenia producenta. Przy łączeniu z płytkami (np. w kuchni i łazience) nie stosuje się sztywnej fugi - potrzebne są elastyczne spoiny lub profile.
Jeśli chcemy uzyskać minimalistyczny efekt, można użyć profilu cieniowego albo listwy wpuszczanej w ścianę. Oba rozwiązania dają czyste wykończenie, ale trzeba je zaplanować przed remontem.
W gotowym mieszkaniu nie zawsze warto rezygnować z listew. Gdy ściany są nierówne lub podłoga już położona, lepszy będzie niski cokół w kolorze ściany lub podłogi.
Najważniejsza jest trwałość. Podłoga musi mieć miejsce na pracę, a połączenia ze ścianą nie mogą być tylko "ładne na zdjęciu", bo z czasem mogą pękać lub się odklejać.
Bezprogowa podłoga jest po prostu wygodniejsza w codziennym użytkowaniu. Kurz, sierść i okruchy nie gromadzą się przy wystających elementach, a odkurzanie staje się łatwiejsze. Robot sprzątający może swobodnie przejeżdżać między pomieszczeniami, bez pokonywania kolejnych progów.
Źródło: deccoria.pl











