Filtr do wody nablatowy to urządzenie, które stoi na blacie jak czajnik czy ekspres i nie wymaga podłączenia do instalacji wodnej. Nalewasz do zbiornika wodę z kranu, a urządzenie przepuszcza ją przez wkłady filtrujące, najczęściej z membraną odwróconej osmozy (RO), i podaje do szklanki. Do pracy potrzebuje tylko gniazdka. Sama zasada jest prosta, więc przed zakupem lepiej zapytać o rzeczy praktyczne: ile miejsca zajmie w kuchni, ile razy dziennie trzeba będzie nalewać wodę i ile kosztuje jego utrzymanie.

Najczęściej wtedy, gdy nie możesz albo nie chcesz ingerować w instalację. Wynajmujesz mieszkanie i właściciel nie zgodzi się na wiercenie otworu w blacie pod osobny kran? Szafkę pod zlewem zajmują kosz na śmieci, zmywarka albo syfon i zostaje w niej miejsce najwyżej na środki czystości? W takich kuchniach system pod zlew wymaga przeróbek, a urządzenie nablatowe wystarczy postawić na blacie i podłączyć do prądu. Przy przeprowadzce zabierasz je razem z resztą sprzętu AGD.
Jest też druga grupa: osoby, które i tak codziennie gotują wodę w czajniku. Część urządzeń nablatowych podgrzewa przefiltrowaną wodę do kilku zadanych temperatur, zwykle do 95°C, więc zastępuje czajnik, a modele z chłodzeniem także dzbanek w lodówce.
Filtr pod zlewem sprawdzi się lepiej tam, gdzie w szafce jest miejsce, a domownicy zużywają dużo wody, na przykład w kilkuosobowej rodzinie, która codziennie gotuje obiad i płucze warzywa w przefiltrowanej wodzie. Urządzenie podłączone do instalacji nie wymaga dolewania wody.
Mniej więcej tyle co duży ekspres do kawy. Dla przykładu: Waterdrop C1SL ma 29,7 cm głębokości, 21,1 cm szerokości i 34,8 cm wysokości, a Waterdrop K19-H z podgrzewaniem 36,1 cm głębokości, 20,1 cm szerokości i 39,9 cm wysokości. Na standardowym blacie o głębokości 60 cm zostaje więc z przodu wolna strefa robocza, a urządzenie mieści się pod szafkami wiszącymi, bo między blatem a ich spodem zwykle jest kilkadziesiąt centymetrów.
Zanim wybierzesz miejsce, sprawdź, jak napełnia się zbiornik. Jeśli wyjmuje się go z boku albo z tyłu, urządzenie nie może stać wciśnięte w róg. Jeśli wlewa się wodę od góry, potrzebujesz kilku centymetrów zapasu nad pokrywą. Dobrze też, żeby gniazdko było w zasięgu przewodu, bo przedłużacz na blacie obok zlewu to kiepski pomysł.
Zależy od zbiornika i liczby domowników. Filtry z membraną RO nie przepuszczają całej nalanej wody: część wody wypłukuje zanieczyszczenia zatrzymane przez membranę i wychodzi z urządzenia jako woda odpadowa. W urządzeniach, dla których producent podaje stosunek 3:1, z każdych 4 litrów nalanych do zbiornika powstają mniej więcej 3 litry wody do picia i 1 litr wody odpadowej.
Zbiornik o pojemności 5 litrów, taki jak w K19-H, daje z jednego napełnienia 3,75 litra wody filtrowanej. Dwie osoby, które piją po 1,5 litra dziennie i jeszcze trochę wody zużywają do herbaty czy gotowania, opróżnią go mniej więcej raz dziennie. Mniejszy zbiornik C1SL, o pojemności 3,25 litra, daje około 2,4 litra wody na jedno napełnienie, więc przy dwóch osobach trzeba go napełniać mniej więcej dwa razy dziennie. W czteroosobowej rodzinie zbiornik trzeba będzie napełniać kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz tak często dolewać wody, wygodniejszy będzie filtr pod zlewem.
Uwagi wymaga też pojemnik na wodę odpadową. W domu, w którym dwie osoby piją wodę z filtra o stosunku 3:1, zbiera się w nim ponad litr wody na dobę. To woda z kranu z wyższym stężeniem rozpuszczonych soli i minerałów, ale nie trzeba jej od razu wylewać do zlewu. Nadaje się do mycia podłogi, spłukiwania toalety czy płukania naczyń przed włożeniem do zmywarki. Do podlewania kwiatów lepiej używać jej z umiarem, bo wyższa zawartość soli nie służy wrażliwym roślinom.
Rozwiązania różnią się między modelami. W K19-H zbiornik na czystą wodę i zbiornik na wodę odpadową są całkowicie rozdzielone, więc przy każdym napełnianiu warto opróżnić też ten drugi. Jak rozwiązano to w konkretnym urządzeniu, podaje jego instrukcja.
Głównym kosztem są wkłady. W modelach C1SL i K19-H wkład z membraną RO wystarcza według producenta na około 12 miesięcy i obecnie kosztuje od 319 do 352 zł. Przy bardzo twardej wodzie może zużyć się szybciej, dlatego warto obserwować wskaźnik stanu filtra. Dwie osoby, które piją po 1,5 litra dziennie, zużywają 1 095 litrów wody pitnej rocznie. Przy wkładzie do K19-H za 352 zł litr wody kosztuje więc około 32 groszy, a do tego dochodzi woda z kranu, której przy stosunku 3:1 potrzeba mniej więcej 1,5 m³ rocznie, co przy obecnych stawkach za wodę i ścieki daje zwykle od 20 do 25 zł. Do kosztu wkładów trzeba doliczyć cenę samego urządzenia i prąd.
Dla porównania: według danych przytaczanych przez "Forbesa" statystyczny Polak wypija około 120 litrów wody butelkowanej rocznie, a w 2025 roku wydaliśmy na nią łącznie 6,9 mld zł. Średnio wychodzi więc około 1,5 zł za litr, choć ta średnia obejmuje też małe butelki kupowane poza domem, a woda w zgrzewce bywa tańsza. Od października 2025 roku za każdą plastikową butelkę do trzech litrów płacisz jeszcze 50 groszy kaucji, którą odzyskujesz dopiero po oddaniu butelki do sklepu.
Najpierw na certyfikaty. Norma NSF/ANSI 58 dotyczy systemów odwróconej osmozy i potwierdza, że urządzenie redukuje deklarowane zanieczyszczenia, a NSF/ANSI 372 mówi o niskiej zawartości ołowiu w elementach, które mają kontakt z wodą. Opis producenta to jedno, a certyfikat wydany przez niezależną jednostkę to drugie, więc warto sprawdzić, z którą normą i dla którego modelu potwierdzono zgodność.
Druga sprawa to mineralizacja. Membrana RO usuwa z wody większość rozpuszczonych substancji, także wapń i magnez, przez co woda ma mniej wyrazisty smak. Część urządzeń ma dodatkowy etap remineralizacji, który przywraca wodzie część minerałów. Jeśli używasz tej wody głównie do kawy i herbaty, nie musi to mieć dużego znaczenia, ale jeśli pijesz ją prosto ze szklanki, różnicę zwykle czuć.
Trzecia sprawa to funkcje dodatkowe. Podgrzewanie przyda się każdemu, kto codziennie gotuje wodę na herbatę. Chłodzenie podnosi cenę i zwiększa rozmiar urządzenia: model A2G z chłodzeniem waży 10 kg i ma ponad 40 cm głębokości, a C1SL, który podaje wodę w temperaturze pokojowej, waży 6,2 kg. Jeśli szukasz konkretnego modelu, sprawdź, jaki filtr do wody nablatowy, otwiera się w nowym oknie zmieści się w twojej kuchni. Wymiary i pojemności zbiorników podaje każda karta produktu w sklepie Waterdrop Filtry.
Czy napełnianie zbiornika raz albo dwa razy dziennie wystarczy na potrzeby twojego domu i nie będzie dla ciebie kłopotem? Czy na blacie jest miejsce o głębokości około 40 cm, blisko gniazdka i z dostępem do zbiornika? Czy chcesz zastąpić tym urządzeniem także czajnik albo dzbanek w lodówce? Jeśli na wszystkie trzy odpowiadasz "tak", filtr nablatowy będzie dobrym wyborem do mieszkania, w którym nie chcesz albo nie możesz ruszać instalacji.
Artykuł sponsorowany