Spis treści:
- Kultowe sprzęty i ceramika z PRL-u, za które kolekcjonerzy płacą dziś fortunę
- Dlaczego naczynia i AGD z lat 80. i 90. znów podbijają polskie kuchnie?
- Masz je w piwnicy lub u dziadków? Jak sprawdzić wartość kuchennych perełek retro
Kultowe sprzęty i ceramika z PRL-u, za które kolekcjonerzy płacą dziś fortunę
Jedną z najczęściej poszukiwanych grup naczyń z PRL-u są porcelanowe serwisy z fabryk w Ćmielowie i Chodzieży. Szczególnie cenione są wzory z lat 50. i 60., które wyróżniają się miękkimi, asymetrycznymi kształtami, abstrakcyjnymi dekoracjami i żywymi kolorami. Takie zdobienia nazywano wtedy potocznie pikasami.
Cena serwisu zależy jednak od jego wzoru i kompletności. Zwykły zestaw kawowy znajdziesz za około 150 zł, natomiast kompletny serwis w rzadkim wzorze, z dzbankiem, cukiernicą i mlecznikiem, może osiągnąć na aukcjach nawet kilka tysięcy złotych.
Fajans z Włocławka wyróżnia się zdobieniami malowanymi odręcznie pod szkliwem, najczęściej w kwiaty. Charakterystyczne są dla niego jednobarwne, przeważnie kobaltowe dekoracje, które przez lata były znakiem rozpoznawczym tamtejszej fabryki.
W latach 70. można było go znaleźć w niemal każdym polskim domu, ale służył głównie do ozdoby. Fabryka produkowała wtedy wazony, świeczniki oraz talerze i miski z otworami, które umożliwiały powieszenie ich na ścianie, a w latach 80. w jej ofercie przeważały ozdobne amfory. Kwiatowe wyroby z tamtych dekad możesz dziś kupić już za kilkadziesiąt złotych, znacznie wyżej cenione są natomiast naczynia z lat 50. i 60. z abstrakcyjnym malunkiem.
Szkło prasowane powstawało fabrycznie w metalowych formach, dzięki czemu mogło trafiać do sklepów w dużych ilościach. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych wzorów jest bomboniera z huty w Ząbkowicach, czyli szklane naczynie z pokrywą w kształcie kury. Występują one w wielu kolorach - od bezbarwnych i mlecznobiałych, przez różowe i miodowe, po szmaragdowe i kobaltowe. Kolor decyduje też o cenie - bezbarwną kurę możesz kupić już za kilkadziesiąt złotych, a egzemplarze szmaragdowe i kobaltowe osiągają na aukcjach ponad 2 tys. zł.
W tej samej hucie w latach 70. powstawały ażurowe misy, bomboniery i wazony zwieńczone koroną z drobnych szklanych kulek. Tak delikatny kształt trudno było uzyskać z produkcji masowej, dlatego naczynia te należą dziś do najwyżej cenionego szkła prasowanego z PRL-u, a najdroższe z nich kosztują 7-10 tys. zł. Większość szkła prasowanego z tamtych lat jest jednak tańsza i wiele wzorów możesz kupić za kilkaset złotych.
Sprzęty kuchenne z lat 80., otwiera się w nowym oknie, takie jak miksery i roboty kuchenne, są wyceniane znacznie niżej niż porcelana i szkło. W ogłoszeniach możesz je znaleźć już za kilkadziesiąt złotych. Wyższą wartość mają egzemplarze sprawne i kompletne, ze wszystkimi końcówkami i misami.
Dlaczego naczynia i AGD z lat 80. i 90. znów podbijają polskie kuchnie?
Naczynia z czasów PRL-u wracają do kuchni, ponieważ coraz więcej osób docenia ich wzornictwo. W połowie lat 50. projektanci odeszli od socrealizmu i postawili na nowoczesność, dlatego tworzyli naczynia o miękkich, asymetrycznych kształtach i żywych kolorach. Na przełomie wieków wiele takich przedmiotów uchodziło już jednak za niemodne i trafiało na śmietnik.
Zainteresowanie nimi wzrosło zwłaszcza po wystawie polskiego wzornictwa z lat 1955-1968, którą w 2011 roku pokazało Muzeum Narodowe w Warszawie.

Polacy coraz chętniej kupują też rzeczy z drugiej ręki, które przestały kojarzyć się z oszczędzaniem z konieczności. W 2025 roku po raz pierwszy od 2008 roku przybyło w Polsce sklepów z używanymi towarami. Wśród rzeczy kupowanych w ten sposób najczęściej, obok samochodów, ubrań i książek, znajduje się także używany sprzęt AGD.
Do kuchni wracają również naczynia emaliowane, takie jak garnki, czajniki czy miski, cenione za kolorowe wykończenie. Są one wykonane z tłoczonej blachy stalowej pokrytej emalią, dlatego ważą znacznie mniej niż naczynia żeliwne. Emaliowaną powierzchnię łatwo utrzymać w czystości, a garnki z pokrywkami występują w wielu kształtach i rozmiarach, więc możesz z nich skompletować zestaw dopasowany do własnej kuchni.
Masz je w piwnicy lub u dziadków? Jak sprawdzić wartość kuchennych perełek retro
Porcelanę i fajans najłatwiej rozpoznać po sygnaturze, czyli pieczątce producenta na spodzie. Wskazuje ona zakład, w którym wykonano filiżankę lub talerz, a ponieważ wzór takiego znaku zmieniał się z biegiem lat, pozwala też określić okres produkcji. Na ręcznie malowanym fajansie z Włocławka obok niej bywa również stempel z imieniem i nazwiskiem malarki.
Starte lub ledwo widoczne sygnatury nie świadczą o podróbce. Część fabryk nanosiła je na szkliwo dopiero po wypaleniu, więc z czasem starły się podczas mycia. Jest to naturalny ślad użytkowania, nie próbuj ich więc dodatkowo czyścić, bo możesz całkowicie usunąć napis. W przypadku naczyń emaliowanych sam kolorowy deseń nie zdradza wieku, bo zbliżone zdobienia mają także nowe garnki. Dawne emaliernie oznaczały swoje wyroby między innymi rysunkiem czajniczka z literą w środku.
Duże znaczenie ma stan naczyń - pęknięcia, odpryski i rysy obniżają wartość. Kolekcjonerzy płacą też więcej za cały komplet niż za pojedyncze sztuki, dlatego przed wyceną najlepiej policzyć wszystkie elementy serwisu. Ta sama zasada dotyczy mikserów i robotów kuchennych.
Kwoty z ogłoszeń mówią jedynie, ile chcieliby dostać sprzedający. Lepszym punktem odniesienia są wyniki licytacji oraz katalogi, które domy aukcyjne publikują na swoich stronach razem z szacunkową ceną poszczególnych obiektów. Jeśli nie uda ci się znaleźć niczego podobnego, pokaż przedmiot antykwariuszowi, który oceni go na miejscu.
Źródło: deccoria.pl














