Spis treści:
- Wielki powrót prodiża - skąd wzięła się moda na sprzęt z czasów PRL?
- Prodiż kontra piekarnik - porównujemy zużycie energii
- Na co uważać podczas pieczenia w prodiżu?
Wielki powrót prodiża - skąd wzięła się moda na sprzęt z czasów PRL?
W czasach PRL nie każdy cieszył się własnym piekarnikiem, a nawet jeśli go miał, sprzęt ten często był zawodny i przypalał potrawy. Wtedy pojawił się on - dostępny dla większości i mieszczący się wszędzie prodiż. To niewielkie, poręczne urządzenie elektryczne zawsze dopiekało w punkt nie tylko ciasta, ale też mięsa i warzywa.
W latach 80. prodiże robiły furorę, jednak z biegiem czasu straciły na znaczeniu. Wylądowały w piwnicach, gdy w sklepach zaczęły pojawiać się nowoczesne piekarniki elektryczne czy mikrofalówki. Na długo o nich zapomnieliśmy, korzystając z modnych frytkownic beztłuszczowych i innych gadżetów ułatwiających gotowanie.
Dziś jednak widzimy, że prodiż przeżywa prawdziwy renesans. Wiele osób na nowo odkrywa zalety tego niepozornego sprzętu. Prosta budowa, a co za tym idzie bezawaryjność, sprawia, że możemy korzystać z niego przez lata. Kolejnym plusem jest szybkie nagrzewanie i mniejsze zużycie prądu niż w przypadku dużego piekarnika, a to oznacza oszczędności w czasach, gdy ceny energii szybują w górę.
Prodiż kontra piekarnik - porównujemy zużycie energii
Rosnące ceny energii sprawiają, że przybywa zwolenników kultowego prodiża. Tego rodzaju sprzęt przeciętnie ma moc 400-650 W, podczas gdy standardowy piekarnik elektryczny 2000-3600 W. Oznacza to orientacyjne zużycie energii na poziomie 0,4-0,65 kWh podczas godziny pracy prodiża, a 2,0-3,6 kWh - piekarnika. Jak łatwo wywnioskować, prodiż zużywa od 3 do nawet 9 razy mniej prądu niż piekarnik w zależności od mocy konkretnych urządzeń.

Jak na ich tle wypada modny air fryer? Frytkownica beztłuszczowa ma zwykle moc 1000-2400 W, więc zużywa 1,0-2,4 kWh w ciągu godziny. Pożera zatem mniej prądu niż piekarnik elektryczny, ale więcej niż prodiż. Warto zaznaczyć, że z air fryera często korzysta się krócej dzięki intensywnemu obiegowi gorącego powietrza. Nie każdy model nadaje się jednak do pieczenia ciast czy chleba.
Obliczenia te są oczywiście uproszczone. Ani nowoczesny piekarnik, ani air fryer nie pracują cały czas z pełną mocą - termostat włącza i wyłącza grzałki. Nadal jednak zużycie energii przez prodiż jest niższe niż w ich przypadku.
Na co uważać podczas pieczenia w prodiżu?
Prodiż jest oszczędniejszy niż niejeden nowoczesny sprzęt. Nie z każdego można jednak korzystać bezpiecznie. Stare urządzenia, które kupiliśmy na pchlim targu albo znaleźliśmy zakurzone na strychu, często są w wątpliwym stanie technicznym. Jak wskazują eksperci, uważać należy przede wszystkim na zużyte elementy grzejne, uszkodzoną izolację przewodów zasilających oraz niesprawny termoregulator.
Nie warto ryzykować - stary prodiż powinniśmy oddać do elektryka, zanim zaczniemy w nim piec. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest zakup nowego urządzenia tego typu. Nie każdy wie, że legendarne prodiże nadal można nabyć w sklepach, ale w odświeżonej wersji. Dzisiejsze modele mają nieprzywierające powłoki, funkcję termoobiegu czy szklane okienka do podglądania wypieku. To unowocześniona i przede wszystkim bezpieczna wersja klasyki, którą darzymy tak wielkim sentymentem.
Źródło: deccoria.pl











