Spis treści:
- Skupieniec lipowy - inwazyjny pluskwiak
- Jak chronić dom przed skupieńcem lipowym?
Skupieniec lipowy - inwazyjny pluskwiak
Klimat się zmienia, przez co coraz częściej pojawiają się u nas owady, które jeszcze kilka, kilkanaście lat temu występowały wyłącznie w ciepłych krajach. W Polsce zadomowił się już nie tylko wtyk amerykański czy biedronka azjatycka, ale też skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae). Po raz pierwszy zaobserwowano go w Rzeszowie w 2014 r., a dziś spotykany jest na terenie całego kraju.
Zastanawiasz się, co to za owad? Skupieniec lipowy jest pluskwiakiem podobnym do rodzimego, powszechnie występującego w Polsce kowala bezskrzydłego (Pyrrhocoris apterus), nazywanego tramwajarzem. Jest jednak nieco od niego mniejszy. Ma 4,5-6 mm długości, ceglaste półpokrywy skrzydeł oraz czarną główkę, czułki i przedplecze. Gatunek ten przybył do nas z rejonów śródziemnomorskich i uznawany jest za inwazyjny.
Tym, co jest najbardziej charakterystyczne dla skupieńca lipowego, jest tworzenie licznych kolonii na pniach drzew z rodziny ślazowatych (Malvaceae). W naszym kraju masowo obsiada lipy, aby żywić się ich sokiem, które jesienią często wyglądają na wręcz oblepione tymi owadami. Wzbudzają strach i obrzydzenie również wtedy, gdy o tej porze próbują dostać się do naszych domów. Szukają miejsca do zimowania, bo są wrażliwe na mróz - większość populacji ginie, gdy temperatura spada poniżej -15°C.
O skupieńcu lipowym mówi się coraz głośniej, bo jako nowy gatunek wywołuje niepokój. Pomimo jednak inwazyjnego charakteru, pluskwiak ten nie wyrządza znaczących szkód wśród roślin żywicielskich ani nie jest niebezpieczny dla człowieka. Nie gryzie i nie przenosi żadnych chorób, ale w sytuacji zagrożenia wydziela cuchnącą substancję, której zapachu trudno się pozbyć, nawet długo wietrząc mieszkanie czy myjąc skórę. Właśnie dlatego skupieńca lipowego nie należy zgniatać i chwytać gołymi rękoma.
Jak chronić dom przed skupieńcem lipowym?
Kontakt ze skupieńcem lipowym to nic przyjemnego, dlatego wiele osób zastanawia się, jak chronić przed nim swój dom. Jeśli nie chcemy, by dostał się do środka, musimy zabezpieczyć wszelkie szczeliny we framugach drzwi i okien, do czego wykorzystamy taśmę albo uszczelki. Jeśli to możliwe, zamontujmy gęste moskitiery. Pamiętajmy, że pluskwiaki przyciąga ciepło i światło, dlatego taka fizyczna bariera jest niezbędna, gdy wieczorami mamy włączone lampy oraz uchylone okna.
Jak jeszcze chronić dom przed skupieńcem lipowym? Tym, co naprawdę go odstrasza, są intensywne zapachy. Ze względu na to, że pluskwiak ten nie toleruje ostrego zapachu octu, warto tym domowym środkiem posmarować ramy okien i drzwi. Równie dobrze sprawdzą się olejki eteryczne, np. goździkowy, cytrynowy czy kamforowy (ten ostatni działa też na biedronki azjatyckie, jak wskazują doświadczenia naszych czytelników).
Jeśli mimo zastosowanych środków skupieńce lipowe wejdą do domu, nie panikujmy. Zbierzmy je miotełką na szufelkę lub przykryjmy szklanką, wsuwając pod nią kartkę papieru, a następnie uwolnijmy na zewnątrz. Zróbmy to ostrożnie, by nie wypełniły mieszkania przykrym zapachem na wiele godzin.
Źródło: deccoria.pl












