Spis treści:
Dlaczego roślina może być uznana za szkodliwą?
Niektóre rośliny są szkodliwe, choć wcale na takie nie wyglądają. Mowa nie tylko o gatunkach obcych uznanych za inwazyjne i wpisanych na listę IGO, których uprawa jest w naszym kraju kategorycznie zabroniona. Również inne rośliny, dozwolone i często dobrze znane, są pod wieloma względami niebezpieczne. Ten, kto posadzi je w swoim ogrodzie, zazwyczaj szybko tego żałuje.
Nawet najpiękniejsza roślina może być uznana za szkodliwą z wielu powodów. Jednym z najbardziej oczywistych jest jej toksyczność i związane z tym ryzyko zatrucia się liśćmi, owocami czy korzeniami przez ludzi lub zwierzęta. Często jednak zagrożenie wynika z szybkiego tempa wzrostu, nad którym trudno zapanować, a także destrukcyjnego wpływu na rośliny rozwijające się w bezpośrednim otoczeniu.
Szkodliwe rośliny mogą również negatywnie oddziaływać na glebę. Silne zakwaszenie, wyczerpywanie składników odżywczych i pobieranie wody nawet z głębokich warstw degraduje podłoże. W takich warunkach pozostałe uprawy cierpią i słabną, a z czasem przegrywają nierówną walkę z wytrzymalszymi gatunkami. Niebezpieczne rośliny, choć piękne i efektowne, mogą też przenosić choroby na inne krzewy, drzewa czy kwiaty.
Sumak octowiec jest rośliną, której posadzenia żałuje niejeden ogrodnik. Fot. anmbph/123RF.com
Przeczytaj również: Tych drzew i krzewów nie sadź obok siebie. Mają na siebie zły wpływ, hamują wzrost
5 roślin, których nie warto sadzić w ogrodzie
Planując, co posadzimy w ogrodzie, często kierujemy się wyłącznie wyglądem roślin. Niektóre z nich jednak, mimo niewątpliwej urody, szybko stają się największym utrapieniem ogrodnika. Jakich roślin lepiej u siebie nie sadzić? Oto 5 gatunków, których warto unikać:
- Sumak octowiec (Rhus typhina) – nie bez powodu nazywany jest zemstą sąsiada. Choć cieszy oko kolorowymi liśćmi i imponującymi kwiatostanami, wyjątkowo agresywnie się rozrasta za pomocą odrostów korzeniowych. W ciągu kilku lat opanowuje całą dostępną przestrzeń, a pozbycie się go z działki raz na zawsze jest niemal niemożliwe;
- Słonecznik bulwiasty, czyli topinambur (Helianthus tuberosus) – smaczne i zdrowe bulwy, a także przepiękne kwiaty w żółtym kolorze sprawiają, że bez dłuższego zastanowienia sadzimy tę roślinę na swoich grządkach. Niestety, często okazuje się to błędem. Topinambur jest bardzo ekspansywny i z roku na rok jest go coraz więcej – raz posadzony, zazwyczaj zostaje na działce na zawsze. Rozrastając się, odbiera światło, wodę i składniki odżywcze pozostałym uprawom;
- Jałowiec (Juniperus) – niepozorny zimozielony iglak, który świetnie radzi sobie z upałem, mrozem i suszą, często trafia na przydomowe działki. Nie każdy właściciel ogrodu jednak wie, że ta atrakcyjna roślina przenosi rdzę gruszy – chorobę grzybową, która osłabia drzewo i prowadzi do zamierania owoców. Z tego względu jałowiec nie powinien rosnąć tam, gdzie uprawia się grusze;
- Nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis) – pod koniec lata przepięknie kwitnie na żółto i jest miododajna. Trzeba jednak wiedzieć, że wypiera rodzime gatunki roślin oraz jest w stanie w krótkim czasie opanować cały ogród. Łatwo rozrasta się zarówno przez rozłogi, jak i nasiona rozsiewane przez wiatr na znaczne odległości. Niekontrolowana nawłoć kanadyjska szybko przedostanie się na sąsiednie działki;
- Świerk pospolity (Picea abies) – nie wymaga wiele i pięknie się prezentuje, nie warto jednak sadzić go w ogrodzie. Po 10-15 latach staje się olbrzymi, mając przy tym płytki system korzeniowy, przez co łatwo się przewraca podczas wichury czy burzy. Na domiar złego osusza, wyjaławia i zakwasza glebę w promieniu kilku metrów od pnia. W takim miejscu nic nie będzie chciało rosnąć.
Zamiast gatunków inwazyjnych, szkodliwych i agresywnych, wybierzmy te bezpieczne. Do wyboru mamy wiele drzew oraz krzewów, które wolno rosną, nie szkodzą glebie i nie przeszkadzają innym roślinom rozwijającym się w ogrodzie.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Tych drzew nie sadź w ogrodzie. Eksperci ostrzegają przed 5 gatunkami