Spis treści:
- Czy można kompostować skórkę z awokado?
- Co daje kompostowanie skórki awokado?
- Potnij, zanim wrzucisz do kompostu
- Czego nie wolno wrzucać do kompostownika?
Czy można kompostować skórkę z awokado?
Wiele osób ma wątpliwości, bo skórka awokado jest gruba, sprężysta i przez długi czas zachowuje kształt, więc w pryzmie potrafi wyglądać jak odpad, który nie ulega rozkładowi. Do tego dochodzi praktyczny argument z kuchni: awokado jest owocem importowanym, a więc łatwo założyć, że jego powierzchnia jest zabezpieczana w transporcie i przechowywaniu bardziej niż np. jabłka czy gruszki. Mimo tych obaw skórkę można kompostować, bo pozostaje zwykłą materią roślinną i składa się głównie z włókna oraz tzw. frakcji lignocelulozowej, czyli celulozy, hemicelulozy i ligniny. Ta budowa tłumaczy, dlaczego rozkład jest wolniejszy niż w przypadku miękkich obierek, ale nie sugeruje żadnego szczególnego zagrożenia dla kompostu.
Obawy są podobne jak przy cytrusach: mówi się o zakwaszeniu, szkodzeniu dżdżownicom i spowalnianiu rozkładu przez twardą skórkę. W praktyce problemem rzadko jest sam materiał, a częściej złe proporcje i brak odpowiedniego przygotowania, zwłaszcza gdy do pryzmy trafia dużo twardych resztek naraz. Dlatego skórkę trzeba pociąć i wymieszać z suchymi materiałami, na przykład liśćmi lub tekturą, żeby zapewnić dostęp powietrza. Skórka awokado zachowuje się wtedy jak skórki cytrusów i inne twarde resztki: rozkłada się wolniej, ale całkowicie bezpiecznie.
Co daje kompostowanie skórki awokado?
Największą korzyścią z dodania tej skórki do pryzmy nie jest szybki zastrzyk jednego konkretnego pierwiastka, lecz wzbogacenie kompostu w materiał, który buduje jego trwałość. Skórka zawiera dużo frakcji strukturalnych, głównie celulozę i hemicelulozę, a także ligninę, czyli związek rozkładający się wolniej niż typowe resztki kuchenne. To właśnie lignina sprawia, że część materii nie znika w kilka tygodni, ale przechodzi w bardziej stabilną próchnicę, która dłużej pozostaje w glebie. W praktyce oznacza to kompost, który lepiej poprawia strukturę ziemi, zwiększa jej pulchność i zdolność do zatrzymywania wody, co ma szczególne znaczenie w lekkich, szybko przesychających glebach ogrodowych.
Skórki awokado poprawiają strukturę kompostu. Dzięki nim szybciej pojawia się próchnica. Fot. puhhha/123RF.com
Wnosi ona również związki typowe dla tkanek roślinnych, między innymi fenole i naturalne barwniki. W trakcie kompostowania są one stopniowo rozkładane przez bakterie i grzyby, a ich obecność zwiększa różnorodność chemiczną pryzmy, co sprzyja rozwojowi bogatszej mikroflory. Gdy kompost ma dostęp tlenu i odpowiednią wilgotność, te mikroorganizmy przetwarzają zarówno miękkie obierki, jak i twardsze elementy, dzięki czemu końcowy nawóz jest bardziej jednorodny i stabilny.
Potnij, zanim wrzucisz do kompostu
Kluczowy etap przygotowania skórki z tego owocu to jej pocięcie na możliwie małe fragmenty, najlepiej nożyczkami lub solidnym nożem, bo jej powierzchnia jest twarda, sprężysta i łatwo się ślizga. Sens tego działania jest czysto techniczny: gładka i zwarta powierzchnia utrudnia wnikanie wilgoci oraz dostęp bakterii i grzybów do wnętrza materiału, więc rozkład zaczyna się wolniej niż w przypadku cienkich skórek jabłek czy miękkich liści. Rozdrobnienie zwiększa powierzchnię kontaktu z powietrzem i mikroorganizmami, co oznacza więcej miejsc, w których może ruszyć proces rozkładu, zwłaszcza gdy pocięte kawałki zostaną dobrze wymieszane z resztą pryzmy.
Przeczytaj również: Kompost gnije lub jest suchy jak wiór? Nie kupuj aktywatorów, jest lepszy sposób, by pryzma dobrze pracowała
Zaniechanie cięcia zwykle nie niszczy całego kompostu, ale kończy się rozczarowaniem, bo po wielu miesiącach w przesiewanym materiale wciąż pojawiają się niemal całe fragmenty skórki. Jeśli takie twarde elementy trafiają do pryzmy warstwami i nie są regularnie mieszane, potrafią lokalnie pogarszać napowietrzenie, a w kompoście tlenowym to właśnie dostęp powietrza decyduje o tempie i jakości rozkładu. Złożone związki naturalne, zwłaszcza lignina, rozkładają się najszybciej w cieplejszej fazie, gdy wnętrze pryzmy osiąga podwyższoną temperaturę, a bez rozdrobnienia znacznie trudniej o równomierne nagrzanie.
Czego nie wolno wrzucać do kompostownika?
Nie wszystko, co wygląda na organiczne, nadaje się do kompostownika. Część odpadów, zamiast pomagać, powoduje smród, przyciąga szczury i muchy albo wprowadza do pryzmy choroby i szkodliwe związki. Dlatego do kompostu nie wrzuca się mięsa, ryb, kości, nabiału, tłuszczów i olejów, bo takie resztki szybko gniją, wydzielają intensywny zapach i stają się magnesem dla gryzoni. Zakazane są też odchody zwierząt domowych, które mogą zawierać groźne bakterie i pasożyty. Lepiej unikać również resztek gotowych potraw i mocno przetworzonych produktów, bo łatwo się psują, rozregulowują wilgotność i utrudniają dostęp powietrza w pryzmie.
Przeczytaj również: Kompostowanie grządek na wiosnę. Jakie warzywa lubią kompost?
Drugą grupą problemowych odpadów są pozostałości roślin chorych, porażonych przez szkodniki oraz chwastów z nasionami, bo formy przetrwalnikowe przeżywają kompostowanie i później wracają na grządki. Do kompostownika nie trafia też drewno impregnowane i malowane, plastik, metal ani szkło, bo zaburzają procesy rozkładu i zanieczyszczają gotowy nawóz. Ostrożność dotyczy także papieru powlekanego i mocno zadrukowanego, bo zawiera kleje i farby, które nie są przeznaczone do kontaktu z glebą i mogą utrudniać prawidłowy wzrost roślin.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
5 roślin, których nie warto sadzić w ogrodzie. Wyjaławiają glebę i przyciągają choroby
Zbieraj przez całą zimę i wykorzystaj w sezonie. To świetny nawóz do ogórków i pomidorów
Sadzenie roślin w szklarni. Kiedy rozpocząć nasadzenia i co można posadzić?