Spis treści:
- Czym jest elektrokultura i jak reagują na nią pomidory?
- Anteny z miedzi i drewna - jak zbudować własną instalację do pomidorów?
- Zalety elektrokultury: większe owoce i odporność na zarazę ziemniaczaną
- Elektrokultura a tradycyjne nawożenie pomidorów
- Najczęstsze błędy w stosowaniu elektrokultury przy pomidorach
Czym jest elektrokultura i jak reagują na nią pomidory?
Pod pojęciem elektrokultury kryje się metoda ogrodnicza, w której do gleby wbija się pasywne anteny z miedzi i drewna, mające wykorzystywać naturalne pole elektromagnetyczne Ziemi i zjawiska atmosferyczne do stymulacji wzrostu roślin. W odróżnieniu od elektrostymulacji nie podłącza się tu żadnego źródła prądu. Cała instalacja sprowadza się do spirali z drutu miedzianego nawiniętej na drewniany palik.
Historia tej techniki sięga lat 20. XX wieku, kiedy francuski inżynier Justin Christofleau opracował urządzenie zwane "elektro-magneto-terro-celeste" i opisał je w książce "Electroculture". Twierdził, że uzyskuje plony większe nawet o 200 procent bez nawozów sztucznych. Jednak w latach 30 temat odszedł w zapomnienie, a wrócił do łask dopiero ostatnio, na fali zainteresowania ekologicznymi metodami uprawy.
Jedną z roślin najczęściej wymienianych w tym kontekście jest pomidor, bo wymaga dużo wody, składników odżywczych i bywa atakowany przez choroby grzybowe. Antena ma ograniczać te problemy.
Anteny z miedzi i drewna - jak zbudować własną instalację do pomidorów?
Do wykonania najprostszej anteny potrzebujesz drewnianego palika o długości około 80 cm i odcinka drutu miedzianego o średnicy 1,5-2 mm i długości około 2 metrów. Drewno wybierz nielakierowane i nieimpregnowane - sprawdzi się brzoza, dąb lub osika. Drut musi być goły, bez emalii i powłok izolacyjnych.
Z górnego końca palika odmierz w dół 5 cm i od tego miejsca zacznij nawijać drut spiralnie wokół drewna, schodząc równomiernie aż do dolnego końca. Zwoje rób gęsto, jeden tuż obok drugiego - z dwóch metrów drutu na osiemdziesięciocentymetrowym paliku wyjdzie kilkanaście zwojów. Górny koniec drutu (ten początkowy) wyprostuj i ustaw pionowo w górę - ma sterczeć ponad wierzchołek palika na około 30 cm. To ten fragment pełni według zwolenników metody rolę "odbiornika". Dolny koniec drutu po zejściu spirali zegnij tak, aby dotykał gleby po wbiciu palika.
Gotową antenę wbij w ziemię na głębokość około 20 cm, w odległości 20-30 cm od łodygi pomidora. Spiralę ustaw tak, aby pionowy odcinek drutu ("odbiornik") był skierowany do góry. W popularnych instrukcjach pojawia się dodatkowe zalecenie ustawiania palika zgodnie z osią północ-południe - nawiązuje to do pierwotnych wskazówek Christofleau. Na każde 2-3 krzaki pomidora przygotuj jedną antenę.
Zalety elektrokultury: większe owoce i odporność na zarazę ziemniaczaną
W materiałach popularyzatorów elektrokultury najczęściej powtarzanym efektem są większe i smaczniejsze owoce. Pomidory zebrane z krzaków z anteną mają być bardziej mięsiste, dorodne, a ich smak intensywniejszy niż w uprawie tradycyjnej. Zwolennicy metody opisują również szybszy przyrost krzaków od momentu posadzenia rozsady oraz wcześniejsze zawiązywanie pierwszych owoców. Drugą wymienianą korzyścią jest ograniczenie chorób grzybowych, a zwłaszcza zarazy ziemniaczanej, która w wilgotne lata potrafi zniszczyć całą uprawę pomidorów.
Z innych wymienianych zalet warto wymienić mniejsze zapotrzebowanie na wodę (rośliny mają lepiej znosić susze i krótsze przerwy w podlewaniu), lepszą strukturę gleby wokół anteny oraz ograniczenie obecności mszyc i innych szkodników.

Elektrokultura a tradycyjne nawożenie pomidorów
W klasycznej uprawie pomidor wymaga regularnego dokarmiania przez cały sezon. Elektrokultura proponuje zupełnie inną filozofię: zwolennicy metody twierdzą, że antena miedziana zwiększa dostępność składników już obecnych w glebie i ogranicza potrzebę dokarmiania mineralnego. Według poradników z tego nurtu wystarczy jednorazowe wzbogacenie gleby kompostem przed sadzeniem, a w trakcie sezonu można zrezygnować z nawozów potasowo-fosforowych lub znacząco ograniczyć ich dawkę. Niektórzy autorzy zalecają jedynie podlewanie wywarem z pokrzywy lub gnojówką z żywokostu raz na dwa-trzy tygodnie.
W praktyce te dwa podejścia można łączyć. Jeśli prowadzisz uprawę po raz pierwszy lub zależy ci na pewnym plonie, trzymaj się klasycznego schematu nawożenia, a antenę traktuj jako dodatek. Jeśli twoja gleba jest żyzna i masz doświadczenie w uprawie ekologicznej, możesz spróbować ograniczyć dawki mineralne i obserwować, jak rośliny reagują.
Najczęstsze błędy w stosowaniu elektrokultury przy pomidorach
Pierwszy częsty błąd przy budowie anteny dotyczy materiału. Drut emaliowany albo pokryty lakierem izoluje miedź od otoczenia - z punktu widzenia samych założeń metody taka antena nie działa. To samo dotyczy drewna - zaimpregnowane paliki uwalniają do gleby związki chemiczne, które mogą uszkodzić korzenie pomidora. Wybierz drut z czystej miedzi bez powłok i nielakierowane drewno.
Drugą pomyłką przy montażu anteny jest stawianie jej zbyt blisko łodygi lub zbyt płytko. Drut wbity tuż obok krzaka uszkadza system korzeniowy podczas wbijania, a płytka instalacja (poniżej 15 cm) zwykle przewraca się przy pierwszym ulewnym deszczu. Trzymaj się odległości 20-30 cm od łodygi i głębokości około 20 cm.
Trzecim błędem w stosowaniu elektrokultury jest zwlekanie z instalacją. Antenę wbij w glebę razem z sadzeniem rozsady, w drugiej połowie maja. Postawiona dopiero w lipcu, kiedy krzaki już owocują, według zwolenników metody nie zdąży zadziałać w bieżącym sezonie.
Czwartą pułapką przy uprawie pomidorów z anteną bywa zaniedbanie pielęgnacji krzaków. Spirala miedziana nie zwalnia z obowiązku pasynkowania, podwiązywania krzaków i usuwania dolnych liści, które stykają się z glebą. Zaniedbane pomidory tracą plon niezależnie od tego, czy obok stoi antena, czy nie.
Źródło: deccoria.pl















