Spis treści:
- Dlaczego żywokost jest cenniejszy od pokrzywy przy nawożeniu krzewów kwitnących i pomidorów?
- Jakie rośliny nawozić żywokostem?
- "Zupa z żywokostu" - przepis na koncentrat bez wody
- Dokarmianie dolistne czy doglebowe? Jak dawkować koncentrat z żywokostu?
- Uprawa żywokostu w ogrodzie - żeby nie trzeba było jeździć po ziele
Dlaczego żywokost jest cenniejszy od pokrzywy przy nawożeniu krzewów kwitnących i pomidorów?
Gnojówka z pokrzywy zawiera głównie azot, który pobudza rośliny do wypuszczania zielonej masy. Sprawdza się wiosną, gdy rośliny ruszają z wegetacją i budują pędy. Problem zaczyna się w czerwcu i lipcu. Wtedy zawiązują się pąki kwiatowe, pojawiają się pierwsze owoce, a nadmiar azotu zaczyna szkodzić - zamiast owocowania napędza dalszy wzrost liści.
Rozwiązaniem jest żywokost lekarski i jego mieszaniec, żywokost rosyjski. Długi korzeń palowy sięga głęboko pod warstwę orną i wyciąga stamtąd składniki, do których większość roślin ogrodowych nie ma dostępu - przede wszystkim potas, a oprócz niego fosfor, wapń, magnez oraz mikroelementy.
W gotowej gnojówce z żywokostu proporcje NPK wynoszą średnio 0,3-0,1-1,2, czyli potasu jest cztery razy więcej niż azotu. Taki skład idealnie odpowiada roślinom kwitnącym i owocującym.
Jakie rośliny nawozić żywokostem?
Najwięcej potasu potrzebują warzywa - pomidory, papryka, ogórki, bakłażany i cukinia. W sadzie i na rabacie gnojówka z żywokostu sprawdza się pod borówką amerykańską, malinami, porzeczkami, truskawkami oraz drzewami owocowymi w fazie zawiązywania owoców. Wśród roślin ozdobnych dobrze reagują na nią róże, hortensje, piwonie i lawenda - czyli wszystko, co obficie kwitnie.
Są jednak warzywa, których nie powinno się podlewać żywokostem. Sałata, szpinak, kapusta pekińska i marchew po zasileniu tym nawozem przedwcześnie wybijają w pęd kwiatowy - potas, który u pomidorów pobudza owocowanie, u warzyw uprawianych dla liści lub korzenia uruchamia kwitnienie i niszczy plon. Żywokostu nie stosuj też przy grochu, fasoli i bobie. Rośliny motylkowe same wiążą azot z powietrza i nie potrzebują dodatkowych dawek składników pokarmowych, a wysokie stężenie potasu blokuje im wchłanianie wapnia i magnezu.
"Zupa z żywokostu" - przepis na koncentrat bez wody
Koncentrat z żywokostu, zwany potocznie zupą, przyda się wszędzie tam, gdzie potrzebny jest mocny nawóz w małej objętości - na balkonie i przy uprawie w donicach. Czym różni się od gnojówki? W jej przypadku zalewasz ziele wodą - tymczasem w przypadku zupy liście puszczają sok pod własnym ciężarem.

Żywokost na zupę zbierz w fazie kwitnienia (maj-lipiec) - wtedy zawartość potasu w liściach jest najwyższa.
- Załóż rękawice gumowe, bo liście mają szorstkie włoski.
- Potnij pędy i upchnij je jak najszczelniej w plastikowym pojemniku albo odciętej butelce ustawionej otworem do góry.
- Nie dolewaj wody.
- Dociśnij ziele czymś ciężkim - kamieniem albo klockiem drewna.
- Pojemnik postaw w zacienionym miejscu na podstawce, bo po około tygodniu przez ewentualny otworek w dnie zacznie sączyć się ciemny, gęsty płyn.
Po trzech tygodniach masz gotowy koncentrat. Ma on konsystencję ciemnej melasy i intensywny, niezbyt przyjemny zapach. Przelej go do szklanej butelki i trzymaj w chłodnym, zacienionym miejscu - wytrzyma kilka miesięcy bez utraty wartości.
Dokarmianie dolistne czy doglebowe? Jak dawkować koncentrat z żywokostu?
Koncentratu nigdy nie stosuj pod rośliny uprawne w czystej postaci - wysokie stężenie potasu i kwasów organicznych może poparzyć korzenie albo liście. Wyjątek to kompost - możesz wlać nierozcieńczony koncentrat wprost na pryzmę. Osłabione, zniszczone rośliny też możesz zasilić silniejszą dawką, ale wcześniej zawsze sprawdź reakcję na jednym pędzie.
Przy dokarmianiu doglebowym rozcieńcz zupę w proporcji 1:15 z wodą - to około 2/3 litra koncentratu na pełną konewkę (10 litrów) albo łyżka stołowa na szklankę wody, jeśli podlewasz rośliny doniczkowe. Płyn ma mieć barwę słabej herbaty. Podlewaj ziemię wokół rośliny, omijając szyjkę korzeniową, co 10-14 dni w okresie kwitnienia i owocowania. Na pomidora krzaczastego wystarczy pół litra, na krzew borówki - 1-2 litry, na młode drzewko owocowe - 5 litrów.
Dokarmianie dolistne działa szybciej, bo liść pobiera składniki w ciągu kilku godzin - stosuj je, gdy widzisz objawy niedoboru potasu (brązowienie brzegów liści, drobne owoce) i chcesz interwencyjnie wspomóc roślinę. Do oprysku rozcieńcz koncentrat w proporcji 1:20 i przelej przez gęstą gazę, żeby nie zapchać dyszy. Oprysk wykonuj wieczorem albo w pochmurny dzień, drobną mgłą, omijając kwiaty i dojrzewające owoce. Zabieg powtarzaj co 10 dni w okresie kwitnienia i zawiązywania owoców.
Nie opryskuj w pełnym słońcu, bo krople zadziałają jak soczewki i wypalą liście. Pamiętaj też, że koncentrat to nawóz, nie preparat ochronny - widoczną inwazję mszyc zwalczaj osobno gnojówką z żywokostu rozcieńczoną 1:10.
Uprawa żywokostu w ogrodzie - żeby nie trzeba było jeździć po ziele
Jeśli chcesz mieć stały dostęp do surowca, posadź żywokost na własnej działce. Gotowe rozsady kupisz w szkółkach bylin. Sadzonki rozmieszczaj w odstępach około 50 cm, bo roślina szybko się rozrasta. Najlepszy termin to marzec-kwiecień lub wrzesień. Żywokost lubi gleby żyzne, próchniczne, umiarkowanie wilgotne, o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym. Ciężkie gliny wzbogać kompostem i piaskiem.
Na stanowisko wybierz półcień - żywokost znosi też słońce, ale wtedy szybciej więdnie w upały. Osłoń go od silnego wiatru, bo duże liście łatwo się łamią. Podlewaj regularnie w okresach suszy, szczególnie po ścięciu pędów. Roślina nie wymaga nawożenia - jeśli masz kompost, jesienią wysyp warstwę wokół kępy, to wystarczy.
Liście ścinaj 3-4 razy w sezonie - roślina szybko się regeneruje. Pilnuj, żeby nie zawiązała nasion - jest samosiewna i potrafi szybko opanować pół ogrodu. Najbezpieczniej posadzić odmianę żywokostu rosyjskiego 'Bocking 14', która jest bezpłodna i nie rozsiewa się samorzutnie, a przy tym ma najwyższą zawartość potasu spośród wszystkich żywokostów.
Źródło: deccoria.pl














