Spis treści:
- Co zrobić z połamanymi pędami pomidorów, wysokich bylin pod burzy?
- Oprysk ratunkowy po burzy - jak zabezpieczyć rany roślin przed chorobami grzybowymi?
- Pielęgnacja ogrodu po ulewie - dlaczego musisz wzruszyć zbitą ziemię?
Co zrobić z połamanymi pędami pomidorów, wysokich bylin pod burzy?
Silny wiatr połączony z ulewą i gradem potrafi w ciągu kilku minut poważnie uszkodzić ogród. Najbardziej narażone są rośliny wysokie i o stosunkowo kruchych łodygach, takie jak pomidory, słoneczniki, dalie, ostróżki, lilie czy malwy. Mokre liście i kwiaty stają się dodatkowym obciążeniem, a rozmiękczona ziemia słabiej stabilizuje korzenie, dlatego pędy łatwo wyginają się, pękają lub łamią pod naporem wiatru. Pierwszym krokiem po burzy powinny być dokładne oględziny roślin i ocena, które z nich można jeszcze uratować.
Jeżeli pęd został jedynie mocno wygięty lub częściowo pękł, ale nie został całkowicie przerwany, istnieje spora szansa na powrót do zdrowia. Takie rośliny często nadal transportują wodę i składniki odżywcze, dlatego szybkie wyprostowanie łodygi oraz przymocowanie jej do palika miękką taśmą pozwoli na częściową regenerację tkanek. W przypadku pomidorów szczególnie ważne jest ustalenie, czy uszkodzeniu uległ pęd główny, czy jedynie jeden z bocznych przyrostów, ponieważ od tego zależy dalsze prowadzenie rośliny i wielkość przyszłych plonów. Przez kilka kolejnych dni warto obserwować liście i wierzchołek wzrostu, ponieważ ich kondycja szybko pokaże, czy roślina odzyskuje sprawność.
Całkowicie złamane lub mocno zgniecione pędy zwykle nie wracają już do prawidłowego funkcjonowania. Takie fragmenty najlepiej usunąć ostrym sekatorem, wykonując równe cięcie poniżej miejsca uszkodzenia, co ograniczy ryzyko infekcji i przyspieszy gojenie rany. Wysokie byliny po przycięciu warto ponownie podeprzeć, a pozostałe zdrowe łodygi luźno przywiązać do podpór, aby nie doszło do kolejnych złamań podczas następnego silniejszego wiatru. Przez kilka dni po burzy lepiej zrezygnować z intensywnego nawożenia i skupić się na porządkowaniu rabat, poprawieniu podpór oraz usunięciu uszkodzonych części roślin, które mogłyby stać się źródłem chorób.
Oprysk ratunkowy po burzy - jak zabezpieczyć rany roślin przed chorobami grzybowymi?
Po przejściu burzy wiele ogrodów prezentuje się całkiem dobrze, jednak nie oznacza to końca problemów. Połamane liście, uszkodzone łodygi i mikrourazy spowodowane przez grad stają się miejscami, przez które do wnętrza roślin łatwo przedostają się chorobotwórcze grzyby. Ryzyko infekcji dodatkowo zwiększa wysoka wilgotność utrzymująca się na liściach oraz ograniczony przepływ powietrza. Szczególnej kontroli wymagają wtedy pomidory, ogórki, papryka, cukinie, róże, dalie i inne gatunki tworzące gęste kępy.
Zanim zostanie wykonany jakikolwiek oprysk, warto najpierw uporządkować rabaty i grządki. Należy usunąć połamane pędy, oberwane liście oraz uszkodzone owoce zalegające na ziemi, ponieważ mogą szybko zacząć gnić i stać się źródłem kolejnych problemów. Dopiero gdy nadmiar wilgoci odparuje z powierzchni liści, można przejść do zabiegów ochronnych. Takie postępowanie pozwala dokładnie zabezpieczyć miejsca najbardziej narażone na rozwój infekcji.
Do ochrony uszkodzonych roślin najczęściej wykorzystuje się wywar ze skrzypu polnego, który wzmacnia tkanki i pomaga ograniczać rozwój wielu chorób grzybowych, między innymi mączniaka i szarej pleśni. Do przygotowania preparatu wystarczy około 100 g świeżego skrzypu lub 20 g suszonego na litr wody. Po dobie moczenia mieszankę gotuje się przez około pół godziny, następnie przecedza i rozcieńcza w proporcji jednej części wywaru na trzy lub cztery części wody. Oprysk najlepiej wykonać rano albo wieczorem, dokładnie pokrywając liście i miejsca uszkodzeń, a w przypadku pomidorów oraz innych wrażliwych warzyw zabieg warto powtórzyć po kilku dniach, szczególnie jeśli pogoda nadal pozostaje wilgotna.
Pielęgnacja ogrodu po ulewie - dlaczego musisz wzruszyć zbitą ziemię?
Obfity deszcz nie zawsze działa na ogród tak korzystnie, jak mogłoby się wydawać. Gdy w krótkim czasie spada dużo wody, powierzchnia gleby zostaje ubita przez krople i zamienia się w twardą, zaskorupiałą warstwę. Problem szczególnie często występuje na cięższych glebach gliniastych oraz w miejscach pozbawionych ściółki. Taka skorupa utrudnia dopływ powietrza do korzeni, ogranicza wnikanie kolejnych opadów i sprawia, że rośliny gorzej pobierają wodę oraz składniki pokarmowe.

Skutki można zauważyć już po kilku dniach. Rośliny wolniej rosną, liście tracą intensywny kolor, a młode siewki mają problem z przebiciem się przez zwartą powierzchnię podłoża. Na problemy tego typu szczególnie wrażliwe są warzywa o płytkim systemie korzeniowym, między innymi sałata, cebula, fasola, zioła oraz młode sadzonki posadzone w ostatnich tygodniach.
Dlatego po ulewie warto delikatnie spulchnić ziemię, gdy tylko lekko przeschnie i przestanie przyklejać się do narzędzi. W większości przypadków wystarczy płytkie wzruszenie wierzchniej warstwy motyczką lub pazurkami ogrodowymi, bez głębokiego przekopywania grządek i ingerencji w korzenie. Przy okazji warto sprawdzić, czy woda nie wypłukała podłoża i w razie potrzeby uzupełnić je kompostem.
Źródło: deccoria.pl

























