Spis treści:
- Brugmansja, czyli anielskie trąby
- Jesienna pielęgnacja brugmansji - jak przedłużyć kwitnienie?
- Zimowanie brugmansji - porady
Brugmansja, czyli anielskie trąby
Brugmansja (Brugmansia), znana jako anielskie trąby, należy do najbardziej efektownych roślin uprawianych w pojemnikach. Jej największą ozdobą są ogromne, zwisające kwiaty przypominające kształtem trąby. W zależności od odmiany mogą mieć kolor biały, kremowy, żółty, pomarańczowy, różowy lub łososiowy. Niektóre osiągają nawet 30-50 cm długości. Do tego dochodzi intensywny, słodki zapach, który szczególnie mocno wyczuwalny jest wieczorem.
W naturze brugmansje występują w Ameryce Południowej, w cieplejszym klimacie. W Polsce uprawiamy je przede wszystkim w dużych donicach na tarasach, balkonach i w ogrodach. Brugmansje nie są odporne na mróz. Roślina szybko rośnie i przy dobrych warunkach może osiągnąć imponujące rozmiary, tworząc szeroki krzew albo niewielkie drzewko.
Latem potrzebuje sporo słońca, żyznego i przepuszczalnego podłoża oraz dużej ilości wody. Stanowisko powinno być również osłonięte od silnego wiatru, który może łamać jej pędy. Przy tak intensywnym wzroście i kwitnieniu brugmansja ma spore wymagania, ale właśnie dlatego dobrze zadbana potrafi odwdzięczyć się spektakularnym wyglądem.
Warto pamiętać, że brugmansja jest rośliną silnie trującą. Toksyczne są wszystkie jej części, dlatego podczas pielęgnacji, szczególnie przy przycinaniu, lepiej używać rękawic i zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli w domu są dzieci lub zwierzęta.
Ciekawostka: Brugmansja „ożywa” po zmroku. Jej kwiaty otwierają się wieczorem, a wtedy również zaczynają intensywnie pachnieć. To nie przypadek – zapach pomaga przyciągać nocne ćmy, które zapylają kwiaty. Roślina ma więc coś w rodzaju własnego nocnego harmonogramu.
Jesienna pielęgnacja brugmansji - jak przedłużyć kwitnienie?
We wrześniu nie trzeba jeszcze całkowicie odstawiać brugmansji. Jeśli dni są ciepłe, a noce nie są zbyt chłodne, roślina nadal może kwitnąć i wypuszczać nowe pąki. Warto więc ustawić ją w jasnym miejscu i pilnować, żeby ziemia całkiem nie wyschła.
- Podlewanie brugmansji jesienią
Brugmansja nadal potrzebuje wody, choć wraz z nadejściem chłodniejszych dni jej zapotrzebowanie stopniowo spada. Podłoże powinno pozostawać umiarkowanie wilgotne, ale nie mokre. Nie ma już potrzeby podlewania jej tak intensywnie jak podczas letnich upałów. Zawsze lepiej sprawdzić wilgotność ziemi przed sięgnięciem po konewkę, szczególnie po chłodnej lub deszczowej nocy.
- Jak nawozić anielskie trąby we wrześniu?
Nie należy też zbyt wcześnie rezygnować z nawożenia. Brugmansja podczas kwitnienia zużywa sporo składników pokarmowych, dlatego nawóz do roślin kwitnących można stosować do końca września, zgodnie z dawkowaniem podanym na opakowaniu. Gdy sezon zaczyna się kończyć, nawożenie trzeba jednak wygasić. Roślina będzie wkrótce przygotowywana do zimowego spoczynku i nie potrzebuje już tak intensywnego zasilania jak latem.
- Dokładna kontrola brugmansji
Jesienią dobrze jest również usuwać przekwitające kwiaty i kontrolować liście oraz pędy. To dobry moment na sprawdzenie, czy na roślinie nie pojawiły się szkodniki, zanim wraz z donicą trafi ona do domu.
Duże znaczenie ma także miejsce, w którym stoi brugmansja. Jasne i osłonięte stanowisko pozwoli jej wykorzystać ostatnie ciepłe tygodnie na dalsze kwitnienie. Warto jednak pamiętać, że jesienna pogoda potrafi zmienić się z dnia na dzień. Zimne noce i pierwsze przymrozki są dla tej rośliny znacznie większym zagrożeniem niż sam koniec kalendarzowego lata.

Dlatego nie warto czekać na pierwszy mróz. Gdy prognozy zapowiadają wyraźne ochłodzenie, trzeba przygotować brugmansję do wniesienia. Jeśli jednak temperatura nadal jest korzystna, nie ma powodu, by chować ją do pomieszczenia tylko dlatego, że nadszedł wrzesień. Każdy dodatkowy ciepły tydzień może oznaczać kolejne kwiaty.
Zimowanie brugmansji - porady
Brugmansję należy przenieść do pomieszczenia przed pierwszymi przymrozkami. Roślina nie jest mrozoodporna, dlatego pozostawienie jej na zewnątrz nawet podczas jednej bardzo zimnej nocy może zakończyć się poważnym uszkodzeniem.
Podczas przygotowywania brugmansji do zimowania warto pamiętać o kilku rzeczach:
- dokładnie obejrzeć liście i pędy pod kątem szkodników;
- usunąć suche, chore i uszkodzone części;
- przyciąć roślinę tylko wtedy, gdy jest zbyt duża lub trudna do ustawienia;
- wybrać chłodne pomieszczenie z temperaturą około 5-15°C;
- ograniczyć podlewanie, ale nie dopuścić do całkowitego wyschnięcia podłoża;
- zrezygnować z nawożenia aż do momentu, gdy roślina zacznie się wybudzać.
Największym błędem podczas zimowania jest nadmierne podlewanie. W chłodnym pomieszczeniu brugmansja nie zużywa tyle wody co latem, dlatego podlewamy ją znacznie rzadziej. Ziemia nie powinna jednak wyschnąć całkowicie. Chodzi o utrzymanie korzeni w dobrej kondycji, a nie o stale mokre podłoże.
Z nawożenia zimą rezygnujemy. Do dokarmiania wrócimy dopiero wtedy, gdy roślina zacznie budzić się po okresie spoczynku.
Wiosną, zwykle w marcu, można przesadzić brugmansję do świeżego, żyznego podłoża i stopniowo zwiększać ilość dostarczanej wody. Kiedy pojawią się nowe pędy i liście, roślina zaczyna przygotowywać się do kolejnego sezonu. Na zewnątrz powinna trafić dopiero po ustąpieniu ryzyka przymrozków, wcześniej stopniowo przyzwyczajana do słońca i warunków panujących na dworze.
Jesienią najważniejsze jest więc dobre wyczucie momentu. Nie chowajmy brugmansji na zapas, jeśli nadal ma ciepłe i słoneczne dni, ale też nie ryzykujmy pozostawienia jej na zewnątrz do pierwszego przymrozku. Dzięki temu roślina może wykorzystać końcówkę sezonu na kwitnienie, a później spokojnie przejść zimowy odpoczynek.
Źródło: deccoria.pl














