Spis treści:
- Dlaczego lawenda kiepsko rośnie w ogrodzie?
- Jakie rośliny posadzić zamiast lawendy?
Dlaczego lawenda kiepsko rośnie w ogrodzie?
Lawenda pochodzi ze słonecznych rejonów Morza Śródziemnego, gdzie w stanie dzikim rośnie na skalistych zboczach w suchej, kamienistej i ubogiej w składniki odżywcze glebie. Z tego względu wielu ogrodników uznaje ją za roślinę praktycznie bezobsługową. Rzeczywiście nie jest wymagająca, jednak zaniedbania i błędy w uprawie mogą szybko pogorszyć jej kondycję.
Zdarza się, że lawenda kwitnie coraz słabiej, traci gęsty pokój i stopniowo usycha. Przyczyny tych problemów mogą być różne, ale jedną z najczęstszych jest nieodpowiednia gleba - ciężka i gliniasta, która zatrzymuje wodę. Aby pomóc roślinie, najlepiej ją przesadzić na nowe miejsce, a dołek zasypać ziemią ogrodową wymieszaną z gruboziarnistym piaskiem albo żwirem.
Lawenda kiepsko rośnie i zaczyna chorować również wtedy, gdy jest zbyt często podlewana. Potrzebuje regularnego nawadniania tylko w pierwszych tygodniach po posadzeniu w ogrodzie, by dobrze się ukorzeniła. Następnie wystarczające są dla lawendy opady deszczu, choć możemy ją od czasu do czasu podlać podczas przedłużającej się letniej suszy.
Błędem w uprawie lawendy, który szybko odbija się na jej wyglądzie, jest zaniedbanie przycinania. Niektórzy ogrodnicy nie chcą chwytać za sekator w obawie, że uszkodzą roślinę. Tymczasem bez regularnego zabiegu lawenda starzeje się szybciej i tworzy mniejsze kwiaty, a jej pędy drewnieją, przez co kępa "łysieje" od środka. Warto ją przycinać wiosną oraz po kwitnieniu, by na nowo wypuściła pąki.
Warto wspomnieć o jeszcze dwóch problemach w uprawie lawendy, które wynikają z niewłaściwej pielęgnacji. Pierwszym jest obfite nawożenie azotem - ogranicza ono kwitnienie i powoduje, że roślina ma długie, miękkie pędy. Drugim natomiast - stosowanie niewłaściwej ściółki, czyli kory sosnowej albo szyszek, które zakwaszają glebę, a na dodatek zatrzymują wilgoć. Do ściółkowania lawendy dużo lepiej sprawdzają się kamienie albo żwir.
Jakie rośliny posadzić zamiast lawendy?
Nie warto ograniczać się do jednego zamiennika lawendy. Jeśli mamy miejsce w ogrodzie, posadźmy kilka roślin, które są bardzo do niej podobne, a przy tym proste w pielęgnacji. Do wyboru jest wiele gatunków - najciekawsze z nich prezentujemy poniżej. Co posadzić zamiast lawendy?
- Szałwia omączona (Salvia farinacea) - tworzy gęste, zwarte kępy mające do 60 cm, które zdobią lancetowate liście i niebieskofioletowe, pachnące kwiaty zebrane w wysokie kłosy (są też odmiany białe). Kwitnie od lipca do października, przyciągając rzesze pożytecznych zapylaczy.

- Kocimiętka (Nepeta) - ta piękna bylina o rozłożystym pokroju zachwyca lawendowymi kwiatami od wiosny aż do jesieni (najczęściej od maja do września). Ma niewygórowane wymagania glebowe i znosi przejściową suszę.

- Barbula klandońska (Caryopteris clandonensis) - to niewielki krzew, który osiąga zazwyczaj nie więcej niż 100 cm wysokości. Charakteryzuje się zwartym, kulistym pokrojem. Jego atutem są ozdobne liście i niebieskie kwiaty pojawiające się dość późno - od sierpnia do mrozów.

- Perowskia łobodolistna (Perovskia atriplicifolia) - kwitnie od lipca do września, rozwijając pastelowe, fioletowo-błękitne kwiaty na srebrzystych łodygach. Podobnie jak lawenda najlepiej się czuje w ubogiej, kamienistej glebie i suchych warunkach.

- Hyzop lekarski (Hyssopus officinalis) - ten ciekawy półkrzew osiąga ok. 60 cm wysokości. Ma ciemnoniebieskie kwiaty i liście o silnym, balsamicznym zapachu. Kwitnie od czerwca aż do września.

- Szałwia omszona (Salvia nemorosa) - jej wzniesione, kłosowate kwiaty w fioletowym, niebieskim, białym albo różowym kolorze dekorują ogród od maja do października. Lubi cięcie, które przedłuża kwitnienie, a podlewania wymaga tylko przy przedłużającej się suszy.
Większość to byliny, które pozostaną w naszym ogrodzie przez lata. Wrażliwa na chłód jest szałwia omączona, uprawiana w naszym klimacie jako roślina jednoroczna (nie mylmy jej z omszoną, w pełni mrozoodporną), a także barbula klandońska wymagająca zabezpieczenia przed mrozem. Pozostałe gatunki bez szwanku przetrwają polską zimę.
Źródło: deccoria.pl












