Spis treści:
- Dlaczego nie wolno obcinać łodyg lilii zaraz po przekwitnięciu?
- Kiedy i w jaki sposób można przycinać lilie?
- Co zrobić z cebulami lilii na zimę - zostawić w gruncie czy wykopywać?
Lilie to wieloletnie rośliny cebulowe, bardzo popularne w naszych ogrodach. Mnogość odmian pozwala komponować je w ciekawe aranżacje, a ich kielichowate kwiaty nadają rabatom eleganckiego wyglądu. Jeśli mają być ozdobą przez wiele lat, ważne jest ich odpowiednie potraktowanie po tym, kiedy kwiatostany już zwiędną.
Dlaczego nie wolno obcinać łodyg lilii zaraz po przekwitnięciu?
Lilie tracą swój bajeczny wygląd po przekwitnięciu. Zwiędłe płatki wyglądają nieestetycznie, a same łodygi są wątpliwą ozdobą. Trudno więc się dziwić, że wielu ogrodników chce się ich jak najszybciej pozbyć. To jednak błąd, który może się odbić na kondycji byliny w kolejnym sezonie. Łodyg lilii nie należy obcinać zaraz po przekwitnięciu, ponieważ wciąż dostarczają one cebulom składników pokarmowych. W liściach porastających pędy zachodzą procesy fotosyntezy, które odżywiają całą roślinę. Cebulki po kwitnieniu są bardzo osłabione, wszystkie zapasy oddały na wytworzenie i utrzymanie kwiatostanów. Jeśli pozostawimy je bez możliwości uzupełnienia strat przed zimą, w kolejnym sezonie cała roślina będzie słabsza.
Tym, co trzeba zrobić po przekwitnięciu lilii, jest oberwanie zwiędłych kwiatów. Dzięki temu roślina nie będzie inwestowała energii w wytworzenie nasion. Otrzyma też sygnał, że rozmnażanie przez nasiona stało się niemożliwe, zacznie więc z tym większą siłą dokarmiać pozostałą w ziemi cebulę. To zwiększa jej szanse na wytworzenie wielu zdrowych cebulek przybyszowych, które dla lilii są alternatywną metodą rozmnażania. Dlatego tak ważne jest pozostawienie łodyg i liści aż do całkowitego ich obeschnięcia. W czasie trwania tego procesu można obrywać te liście, które całkowicie wyschły, by nie stały się niepotrzebnym obciążeniem dla całej byliny. Tak długo, jak pędy i liście pozostają zielone, mają możliwość odżywiania części podziemnych lilii.
Kiedy i w jaki sposób można przycinać lilie?
Byliny cebulowe po kwitnieniu uzupełniają zapasy i przygotowują się do zimy. Wtedy też najintensywniej wytwarzają podziemne cebule przybyszowe. Lilie można przycinać dopiero w październiku, kiedy ich łodygi i liście uschną. Pozostawienie ich na zimę mogłoby stać się przyczyną chorób grzybowych, lepiej więc się ich pozbyć przed nadejściem słot i mrozów.
Lilie należy przycinać krótko przy ziemi, na wysokości około 3-5 cm od gruntu. Najlepiej robić to w bezdeszczowy dzień, przy temperaturze powyżej 0 stopni Celsjusza. Cięcie lilii w czasie deszczu może stać się przyczyną zainfekowania ran patogenami. Z tego samego powodu zabieg wykonujemy ostrym i zdezynfekowanym sekatorem. Po przycięciu warto spulchnić nieco glebę wokół części podziemnych rośliny, uważając jednak, by nie uszkodzić cebul.
Co zrobić z cebulami lilii na zimę - zostawić w gruncie czy wykopywać?
Większości lilii nie trzeba wykopywać na zimę, może im to wręcz zaszkodzić. Ich cebulki szybko wysychają, tracąc siły witalne. Najpopularniejsze w naszych ogrodach odmiany są mrozoodporne i świetnie poradzą sobie w chłodniejszych, a nawet mroźnych miesiącach. Wystarczy, że będą miały przepuszczalną ziemię, która nie będzie zatrzymywała wody. To właśnie wilgoć, a nie mróz, jest największym wrogiem cebul. Lilie azjatyckie, tygrysie, złotogłów (martagon) i wiele odmian mieszanych przetrwają zimę bez uszczerbku. Wystarczy przed nadejściem mrozów przykryć je warstwą kory, słomy lub liści. Należy to zrobić, kiedy rany po jesiennym cięciu już drewnieją, by nie narażać rośliny na ataki patogenów.
Wykopania cebul wymagają jedynie bardziej egzotyczne mieszańce i lilie orientalne oraz część trąbkowych. Warto to zrobić zwłaszcza w chłodniejszych regionach Polski oraz wtedy, gdy byliny rosną w ziemi zatrzymującej wilgoć. Cebule wykopujemy wtedy zaraz po przycięciu pędów, kiedy możemy je dokładnie zlokalizować. Oczyszczone cebulki trzeba wysuszyć w cienistym miejscu i przechowywać w chłodnym (około 4-5°C), przewiewnym miejscu. Trzeba je przesypać trocinami lub wilgotnym torfem, bo bardzo szybko wysychają. Nie powinny się nawzajem dotykać.
Zupełnie czymś innym jest wykopywanie lilii co 3-4 lata, co dotyczy wszystkich gatunków. Byliny przez ten czas wytwarzają wiele cebulek przybyszowych, których zagęszczenie osłabia kwitnienie rośliny. Zabieg najlepiej przeprowadzić jesienią, kiedy łodygi już zaschną.
Wykopane cebulki trzeba ostrożnie rozdzielić i ewentualnie przyciąć im zbyt długie korzenie do długości około 10 cm. Najlepiej od razu wsadzić je do gruntu w innym miejscu lub w szerszej rozsadzie. Przechowywania wymagają jedynie odmiany nieprzystosowane do zimowania. Dla zdecydowanej większości lilii lepszym wyjściem jest zimowanie w gruncie, ponieważ ich cebulki nie mają ochronnej łuski i szybko wysychają.
Źródło: deccoria.pl












