Spis treści:
- Jak zadbać o róże po zimie?
- Domowa mieszanka do róż na start sezonu
Jak zadbać o róże po zimie?
Róże - nawet te, które dobrze przezimowały - wiosną są narażone na szereg zagrożeń. O tej porze mogą ucierpieć z powodu przymrozków, zalegania wody w glebie, braku cyrkulacji powietrza pod osłonami czy zbyt długiego przetrzymywania pod okryciem. W takich warunkach słabną i są atakowane przez choroby grzybowe.
Dobre zabezpieczenie róż przed zimą jest ważne, ale równie duże znaczenie ma ich odkrywanie i dalsza pielęgnacja wczesną wiosną. Pierwsze zabiegi tradycyjnie realizuje się w momencie kwitnienia forsycji (na ogół od drugiej połowy marca do pierwszych dni kwietnia), co daje sygnał, że największe ryzyko wystąpienia silnych mrozów już minęło.
Pielęgnację róż po zimie przeprowadza się stopniowo. Jeśli nagle odsłonimy cały krzew, nie pozwalając mu się zahartować, może zostać uszkodzony. Dlatego, gdy ziemia stopniowo się nagrzewa, zaczynamy od rozchylenia osłon i wpuszczenia powietrza do środka. Jeżeli krzewy były przykryte stroiszem, zdejmujemy tylko część gałęzi iglaków. Po kilku dniach usuwamy pozostałe okrycie i przystępujemy do rozgarnięcia kopczyków ziemi, kompostu, torfu czy kory. W razie wystąpienia wiosennych przymrozków część nadziemną krzewu ponownie zabezpieczamy agrowłókniną, stroiszem lub workiem jutowym.
Co zrobić po odsłonięciu róż? W tym momencie warto uporządkować rabatę, pozbywając się opadłych liści oraz innych resztek roślinnych (mogą być źródłem patogenów powodujących czarną plamistość). Następnie wykonujemy jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych - wiosenne cięcie róż, uwzględniając potrzeby uprawianego gatunku. Nie możemy zapomnieć też o nawożeniu.
Domowa mieszanka do róż na start sezonu
Każdy ogrodnik, który chce cieszyć się zdrowym wzrostem i obfitym, długim kwitnieniem róż, powinien pamiętać o ich nawożeniu wczesną wiosną. Po przycięciu roślin możemy zastosować mineralne lub organiczne nawozy. Jeśli zdecydujemy się na te pierwsze, wybierzmy specjalistyczne preparaty do róż, które mają odpowiednio zbilansowany skład. Krzewy te lubią też być zasilane kompostem oraz obornikiem granulowanym.

Róże możemy dokarmić na starcie sezonu również w inny sposób. Wystarczy zrobić domową mieszankę, która zawiera wszystko, czego rośliny potrzebują do nadchodzącego kwitnienia - przede wszystkim fosfor, potas, azot, magnez i wapń. Bazuje na składnikach, które stopniowo uwalniają te niezbędne składniki. Co powinniśmy przygotować?
- 4 l wody,
- 1 szklankę mączki kostnej,
- 1 szklankę popiołu drzewnego,
- 1 łyżkę soli Epsom,
- garść obornika granulowanego.
Wszystkie składniki łączymy w wiadrze i zostawiamy na kilka godzin. Pierwszy raz mieszankę stosujemy na początku sezonu wegetacyjnego, najlepiej w momencie, gdy róże zaczną wypuszczać liście. Roztwór rozlewamy u podstawy krzewu, nie mocząc łodyg. Zabieg powtarzamy co 1-2 miesiące do sierpnia, dzięki czemu róże będą cały czas obsypywać się kwiatami.
Przed użyciem tej domowej odżywki warto zbadać pH gleby w miejscu wzrostu róż. Jeśli jest zasadowe, rezygnujemy ze stosowania (mieszanka podnosi odczyn podłoża).
Źródło: deccoria.pl











