Spis treści:
- Kompostowanie po zimie - od czego zacząć reaktywację
- Jak prawidłowo przerzucać i napowietrzać kompostownik wiosną?
- Co dodać do kompostu na wiosnę, żeby przyspieszyć rozkład?
- Co zrobić z niedojrzałym kompostem na początku sezonu?
- Kompostowanie resztek z przycinania drzew i krzewów
Kompostowanie po zimie - od czego zacząć reaktywację
Zanim zaczniesz cokolwiek dodawać do pryzmy, oceń jej stan. Dojrzały kompost - ciemny, sypki, o ziemistym zapachu - oddziel i przesuń do osobnej komory albo wiadra. Niedojrzała warstwa, w której widać jeszcze fragmenty resztek roślinnych, powinna zostać na miejscu - posłuży jako baza do dalszego kompostowania po zimie.
Sprawdź wilgotność. Ściśnij garść kompostu w dłoni - powinien przypominać dobrze wyciśniętą gąbkę. Jeśli z materiału kapie woda, pryzma jest za mokra. Jeśli rozpada się w palcach i pyli, brakuje wilgoci. Zbyt mokry kompost przemieszaj z suchymi liśćmi, słomą lub tekturą. Przesuszony podlej wodą - najlepiej deszczówką - i dokładnie wymieszaj.
Kolejny krok to ocena zapachu. Gnilny, amoniakalny odór kompostu oznacza, że procesy tlenowe ustąpiły beztlenowym. W takim przypadku gruntowne przerzucenie i dodanie materiałów suchych (bogatych w węgiel) pomoże pryzmie wrócić do normalnej aktywności.
Jak prawidłowo przerzucać i napowietrzać kompostownik wiosną?
Najprostszy sposób, żeby ożywić kompostownik wiosną, to przerzucanie. Bakterie odpowiadające za rozkład potrzebują tlenu, a zimą powietrze wewnątrz pryzmy zostało w dużej mierze zużyte.
Użyj wideł lub specjalnego aeratora. Przenieś materiał z dołu na górę i odwrotnie - chodzi o to, żeby przemieszać warstwy i rozbić zlepione bryły. Przy okazji sprawdź, czy w pryzmie nie ma zbyt dużych, nierozłożonych kawałków - grube gałęzie, duże fragmenty kory czy zeschłe łodygi warto wyjąć i rozdrobnić.
Częstotliwość przerzucania zależy od temperatury i stanu materiału. Na początku sezonu, w marcu i kwietniu, wystarczy to robić raz na 10-14 dni. Gdy temperatura powietrza wzrośnie powyżej 15°C, a pryzma zacznie się nagrzewać od środka, można przerzucać co tydzień. Regularne napowietrzanie eliminuje też nieprzyjemny zapach i zapobiega rozwojowi pleśni.
W mniejszych kompostownikach, gdzie przerzucanie widłami jest niewygodne, sprawdzą się aeratory kręcone - długie pręty z ruchomymi skrzydełkami, które wbija się w pryzmę i obraca. Wystarczy kilka nakłuć co 1-2 tygodnie, żeby poprawić cyrkulację powietrza.
Co dodać do kompostu na wiosnę, żeby przyspieszyć rozkład?
Po zimie w kompostowniku zwykle dominują materiały bogate w węgiel - suche liście, gałęzie i słoma. Brakuje natomiast azotu, który napędza aktywność mikroorganizmów. Przywrócenie równowagi między tymi składnikami to podstawa szybkiego rozkładu.
Źródła azotu, które warto dodać wiosną, to resztki warzywne i owocowe z kuchni, fusy z kawy i herbaty, świeżo skoszona trawa (w cienkich warstwach, żeby nie zlepiała się w zbitą masę), a także obornik kurzy lub granulowany. Te składniki pobudzają bakterie i grzyby do intensywniejszej pracy.

Sprawdzonym sposobem na to, jak przyspieszyć rozkład w kompostowniku po zimie bez chemii, jest też napar z suszonych pokrzyw. Około 200 g suszu zalej 10 litrami wody i pozostaw na dobę. Tak przygotowanym wyciągiem podlej pryzmę. Podobny efekt daje dodanie cienkiej warstwy ziemi ogrodowej, która wnosi do kompostu pożyteczne bakterie i grzyby glebowe.
Dobrą praktyką jest też dosypanie kilku garści dojrzałego kompostu z poprzedniego sezonu. Działa on jak szczepionka - zawiera gotowe kolonie mikroorganizmów, które szybko zasiedlą świeży materiał.
Co zrobić z niedojrzałym kompostem na początku sezonu?
Niedojrzały materiał - taki, w którym widać jeszcze fragmenty resztek, a zapach nie jest typowo ziemisty - wymaga ostrożnego podejścia.
Takiego kompostu nie stosuj bezpośrednio w dołkach przy sadzeniu ani w kontakcie z korzeniami młodych roślin. Rozkładające się resztki wydzielają gazy (m.in. amoniak), które mogą uszkodzić delikatny system korzeniowy. Niedojrzały kompost sprawdzi się natomiast do ściółkowania powierzchni grządek - rozłóż go w warstwie 3-5 cm między rzędami warzyw lub wokół krzewów. Rozkład będzie postępował na miejscu, a materiał ochroni glebę przed przesychaniem i ograniczy wzrost chwastów.
Kompostowanie resztek z przycinania drzew i krzewów
Ścięte gałęzie, pędy róż, odrosty krzewów owocowych - wszystko to może trafić do kompostownika, pod warunkiem że materiał jest zdrowy i odpowiednio przygotowany.
Przed wrzuceniem na pryzmę gałęzie trzeba rozdrobnić. Im mniejsze fragmenty, tym szybciej się rozłożą. Cienkie pędy (do 1 cm grubości) wystarczy połamać na kawałki po 10-15 cm. Grubsze gałęzie warto przepuścić przez rozdrabniacz ogrodowy - zrębki o wielkości 2-3 cm kompostują się znacznie sprawniej niż całe patyki.
Drewno jest bogate w węgiel i rozkłada się wolno, dlatego koniecznie równoważ je dużą ilością materiału azotowego. Na każdą warstwę zrębków kładź trawę, resztki kuchenne albo obornik granulowany. Przy zbyt dużej przewadze drewna rozkład drastycznie spowolni.
Kilku gatunków drzew lepiej unikać w kompostowniku. Gałęzie orzecha włoskiego mogą zawierać juglon - związek hamujący wzrost wielu roślin (pomidorów, ogórków, jabłoni). Dąb i kasztanowiec mają dużo garbników spowalniających rozkład. Gałęzie drzew iglastych dodawaj w niewielkich ilościach - ich żywica i kwaśny odczyn zaburzają skład kompostu. Pędów porażonych chorobami nie wrzucaj do kompostu - grzyby i wirusy mogą przetrwać rozkład i zainfekować rośliny w ogrodzie.
Źródło: deccoria.pl












