Spis treści:
- Kiedy odmładzać stare tuje? Najlepsze terminy na cięcie regeneracyjne
- Najczęstszy błąd przy cięciu tui
- Jak przycinać tuje, żeby się zagęściły, a nie wyłysiały? Zasada cięcia etapowego
- Czy można drastycznie skrócić starą tuję od góry?
- Pielęgnacja tui po odmładzaniu - jak wspomóc regenerację?
Stare tuje wymagają odmładzania, ale proces ten nie jest jedynie radykalnym cięciem. Liczy się odpowiedni termin, sposób usuwania nadmiarowych gałązek oraz pielęgnacja po zabiegu. Dzięki temu nawet zapomniane przez lata rośliny mogą odzyskać gęstość oraz zdrowy, zielony pokrój, ponownie stając się ozdobą ogrodu.
Kiedy odmładzać stare tuje? Najlepsze terminy na cięcie regeneracyjne
Tuje, nazywane również żywotnikami (Thuja L.), to rośliny zimozielone, które stały się w naszym kraju bardzo popularne ze względu na to, że świetnie sprawdzają się w roli żywopłotów. Odpowiednio zadbane i przycinane rośliny potrafią stworzyć zieloną, efektowną barierę wokół podwórka, zapewniając mieszkańcom prywatność. Jednak, aby tak się stało, należy je sukcesywnie przycinać. Kiedy to robić?
Odmładzanie tui najlepiej przeprowadzić wczesną wiosną (od marca do kwietnia) - to czas, kiedy nie ruszyła jeszcze intensywna wegetacja, więc roślina ma największe zdolności do odbudowy. Co za tym idzie, szybko wypuszcza nowe przyrosty.
Kolejnym bezpiecznym terminem jest lato, a dokładniej przełom czerwca i lipca oraz sierpień. To okres po intensywnym wzroście. Można wtedy bezpiecznie przyciąć tuję. Co istotne, sierpień to ostateczny termin. Jesienne cięcie jest niewskazane, gdyż istnieje ryzyko, że świeże przyrosty nie będą w stanie zdrewnieć, a to znacząco zwiększa ich podatność na przemarzanie.
Najczęstszy błąd przy cięciu tui
Zazwyczaj, poza tym, że wybieramy zły termin, największym błędem przy cięciu tui jest chęć radykalnego odmłodzenia zaniedbanej tui za jednym razem. Jednak to się nie sprawdza - taki zabieg najlepiej rozłożyć na 2-3 sezony, aby roślina miała czas na odbudowę. Jeśli zbyt mocno ją skrócimy, w skrajnych przypadkach może nawet obumrzeć, a często będzie po prostu wyglądała gorzej niż przed cięciem i nie będzie w stanie się zazielenić.
Jeśli stara tuja nie była pielęgnowana przez lata, to może nie odzyskać idealnego wyglądu. Niemniej, jeśli przycinanie będzie rozłożone etapami na kilka lat, a roślina zostanie odpowiednio odżywiona, to często potrafi pozytywnie zaskoczyć.
Jak przycinać tuje, żeby się zagęściły, a nie wyłysiały? Zasada cięcia etapowego
Tuje nie wypuszczą nowych pędów z całkowicie zdrewniałych, łysych części pnia. Dlatego prace warto rozłożyć na kilka sezonów. Zazwyczaj wystarczą dwa, ale jeśli drzewko było mocno zaniedbane, może wymagać trzech, a niekiedy nawet czterech podejść. Jak dokładnie przeprowadzić cięcie? Zaczynamy od usunięcia wszystkich uszkodzonych, złamanych, porażonych przez choroby oraz całkowicie suchych i brązowych gałęzi. Odblokuje to dopływ światła i powietrza do środka korony.
Pędy boczne skraca się maksymalnie o 1/2 ich długości, pilnując, aby zawsze pozostawić fragment z zielonymi igłami. Główne pędy wierzchołkowe przycinamy wtedy, gdy drzewo osiągnie docelową wysokość. Poza tym warto formować krzew tak, aby był nieznacznie węższy na górze i szerszy u dołu. Dzięki temu dolne partie nie będą zacieniane i nie zaczną łysieć.
Odmładzanie tui warto przeprowadzić w słoneczny, suchy dzień. Deszczowa pogoda sprzyja wnikaniu zarodników grzybów w świeże rany. Grubsze konary lepiej usuwać piłką kabłąkową lub elektryczną, a cieńsze gałązki sekatorami bądź nożycami ręcznymi. Narzędzia muszą być ostre (aby nie miażdżyć pędów) oraz zdezynfekowane, co zapobiegnie przenoszeniu patogenów między roślinami.

Czy można drastycznie skrócić starą tuję od góry?
Skracanie starej tui od góry jest jak najbardziej możliwe, ale zabieg wymaga ostrożności. Pozwala on zahamować wzrost rośliny oraz pobudzić ją do wypuszczania bocznych pędów. Niemniej, aby tak się stało, należy pamiętać o kilku kwestiach. Przede wszystkim należy unikać odsłaniania gołego drewna. Tuja nie regeneruje się łatwo ze starych, pozbawionych igieł gałęzi. Jeśli ścięty wierzchołek będzie całkowicie zdrewniały i pozbawiony zielonych przyrostów, w tym miejscu pozostanie puste miejsce, które może już nigdy nie zarosnąć.
Podobnie jak w przypadku całego odmładzania, górę tui również lepiej skracać etapami. Wierzchołek można sukcesywnie obniżać przez kilka lat (jeśli roślina jest bardzo wysoka lub chce się ją mocno skrócić), co da jej czas na wypuszczenie nowych, zielonych gałązek poniżej miejsca cięcia. Poza tym grube, odcięte konary na szczycie to prosta droga do infekcji. Świeże miejsca po cięciu warto zabezpieczyć maścią ogrodniczą ze środkiem grzybobójczym.
Pielęgnacja tui po odmładzaniu - jak wspomóc regenerację?
Samo przycięcie gałęzi to dopiero początek pracy nad przywróceniem roślinie pięknego wyglądu. Pozostawione na tui rany są podatne na infekcje, a utrata masy zielonej wywołuje u niej stres. Chcąc, aby krzew szybko wypuścił nowe, gęste pędy i odzyskał intensywny kolor, należy mu pomóc. Poza wspomnianą kwestią zabezpieczenia ran za pomocą maści ogrodniczej najważniejsze jest nawadnianie.
Po zabiegu roślina zużywa mnóstwo energii na regenerację, dlatego potrzebuje stałego dostępu do wody. Tuż po przycięciu oraz przez kolejne tygodnie podłoże powinno być stale lekko wilgotne. Tuje wyjątkowo źle znoszą deficyt wody, a osłabione cięciem są na niego jeszcze bardziej wrażliwe. W okresach bezdeszczowych podlewanie jest konieczne. Poza tym warto wysypać pod krzewem warstwę kory sosnowej. Ściółka zatrzymuje wilgoć w glebie, zapobiega jej przesuszaniu i stabilizuje temperaturę wokół korzeni.
Istotne jest również nawożenie. Odmłodzonym okazom trzeba dostarczyć odpowiednich składników odżywczych. Wiosną i latem sprawdzi się kompost lub dobrze przekompostowany obornik, a także wieloskładnikowe nawozy mineralne do iglaków. Pobudzają one wzrost nowych pędów i intensyfikują zielone wybarwienie igieł. Pod koniec lata i jesienią lepiej stawiać na nawozy bogate w potas i fosfor, a ubogie w azot. Wspierają one drewnienie młodych gałązek i przygotowują roślinę na nadejście mrozów.
Poza tym można rozważyć ekologiczne gnojówki, np. z pokrzywy lub skrzypu polnego. Działają one jak naturalny biostymulator, wzmacniają odporność tui i pomagają jej szybciej zagęścić koronę.
Źródło: deccoria.pl













