Spis treści:
- Dlaczego warto przycinać rośliny zimą?
- Jakie rośliny przycinać w grudniu?
Dlaczego warto przycinać rośliny zimą?
W grudniu mamy dużo pracy w domu, gdy przygotowujemy się do świąt, ale w ogrodzie panuje spokój. O tej porze większość roślin znajduje się w uśpieniu, regenerując się po długim sezonie i stopniowo zbierając siły na kolejny. Mogłoby się wydawać, że nie jest to dobry moment na ich przycinanie. Tymczasem w przypadku wielu gatunków początek zimy jest idealny na wykonanie tego ważnego zabiegu pielęgnacyjnego.
Dlaczego warto przycinać rośliny zimą? Rośliny, które zakończyły wegetację i wstrzymały aktywny wzrost w mniejszym stopniu odczuwają stres związany z cięciem. Powstałe w czasie zabiegu rany łatwiej się zabliźniają, co chroni przed wnikaniem chorobotwórczych patogenów. Ponadto zimą w przypadku drzew i krzewów liściastych możemy na pierwszy rzut oka ocenić kształt korony, a następnie uformować ją wedle potrzeby.
Przycinanie w grudniu pomaga utrzymać rośliny w zdrowiu, a także sprzyja ich obfitemu kwitnieniu wiosną. W przypadku gatunków owocowych prawidłowo wykonany zabieg przekłada się na lepsze plonowanie w przyszłym sezonie. Przycinanie o tej porze jest często konieczne, aby zapobiec nadmiernemu rozrastaniu się drzew czy krzewów i zacienianiu innych roślin. To także sposób na odmłodzenie starych egzemplarzy, które z biegiem lat coraz słabiej kwitną i owocują.

Jakie rośliny przycinać w grudniu?
Grudniowe cięcie najlepiej wykonać w pogodny, suchy, bezwietrzny i stosunkowo ciepły dzień (w czasie odwilży, czyli bez silnych mrozów). Podczas pracy korzystajmy tylko z czystych, zdezynfekowanych i dobrze naostrzonych narzędzi.
Jakie rośliny przycinać w grudniu?
- Jabłoń – skupiamy się na usunięciu z niej tzw. wilków (pionowych, młodych pędów), a także martwych, chorych i krzyżujących się gałązek. Nie wycinamy natomiast grubych konarów, aby nie osłabić drzewa.
- Grusza – postępujemy tak samo jak w przypadku jabłoni.
- Czarna porzeczka – możemy pozbyć się z niej uszkodzonych, chorych i martwych gałązek oraz najstarszych pędów, które rozpoznamy po ciemnej korze.
- Jagoda kamczacka – z rośliny usuwamy pędy słabe, chore, nadmiernie zagęszczające koronę i te, które pokładają się przy ziemi.
- Malina – jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy, w przypadku malin powtarzających owocowanie skracamy wszystkie pędy na wysokości ok. 5 cm nad podłożem.
- Winorośl – zabieg wykonujemy dopiero pod koniec grudnia lub czekamy do stycznia. Wskazówki dotyczące cięcia znajdziesz tutaj.
- Glicynia – z wisterii wycinamy słabe, wiotkie i uszkodzone przez mróz pędy. Skracamy też pędy boczne, zostawiając na nich kilka pąków, co pobudzi do obfitszego kwitnienia w sezonie.
Przycinanie wyżej wymienionych gatunków w grudniu przyniesie korzyści w nadchodzącym sezonie. Są jednak też takie rośliny, którym zabieg o tej porze z pewnością zaszkodzi. Cięcie tui, forsycji, hortensji ogrodowej, migdałka trójklapowego, czereśni, wiśni czy orzecha włoskiego lepiej odłożyć na później.
Źródło: deccoria.pl












