Spis treści:
Zima to dla ogrodu coś więcej niż przerwa w wegetacji. To swoisty moment prawdy, sprawdzający odporność roślin, jakość gleby i stanowiska, a także nasze decyzje pielęgnacyjne. Sytuacji nie ułatwia fakt, że zimą ogród wygląda na martwy i spokojny, łatwo więc odnieść wrażenie, że wszystko mamy pod kontrolą. Tymczasem jedne rośliny ten test przechodzą bez szwanku, a inne odpadają już na starcie.
Jakie rośliny są wrażliwe na silne mrozy?
Nie wszystkie „zasypiają” jednakowo: jedne przechodzą w głęboki spoczynek, inne tylko zwalniają tempo. Te drugie są znacznie bardziej narażone na uszkodzenia, zwłaszcza gdy po odwilży nagle wraca silny mróz. Brak śnieżnej kołdry, wysuszający wiatr i zimowe słońce potrafią zrobić więcej szkód niż sama niska temperatura. A pozory często mylą.
To jednak złudne poczucie bezpieczeństwa. Odporność na mróz nie zawsze oznacza odporność na zimowe warunki jako całość. Roślina może przetrwać minusowe temperatury, ale polec przy silnym wietrze, przesuszeniu lub nagłych skokach temperatury. Najbardziej podstępne jest to, że pierwsze objawy uszkodzeń widać dopiero wiosną. Niestety wtedy jest już za późno na ratunek.
Przeczytaj również: Jak przezimować wrażliwe na mróz kwiaty cebulowe i bulwiaste? Zimowanie dalii, mieczyków, begonii
Wśród roślin najbardziej narażonych na silne mrozy są róże, zwłaszcza odmiany wielkokwiatowe i pienne. Mimo że kojarzą się z wytrzymałością, ich miejsca szczepienia są bardzo wrażliwe na przemarzanie. Bez kopczykowania i osłony potrafią przemarznąć nawet przy umiarkowanych mrozach.
Duże problemy zimą mają także hortensje ogrodowe. Ich pąki kwiatowe zawiązują się na pędach zeszłorocznych, więc każdy silniejszy mróz może pozbawić je kwitnienia na cały sezon. Roślina przeżyje, ale efekt wizualny będzie zapewne daleki od oczekiwań.
Wrażliwe są również rośliny zimozielone, takie jak laurowiśnia, rododendrony czy bukszpany. Choć nie gubią liści, zimą tracą wodę, a zamarznięta gleba uniemożliwia im jej pobieranie. Prowadzi to do brązowienia liści i zamierania pędów (co bywa mylone z chorobami). Wreszcie: trawy ozdobne i byliny pochodzące z cieplejszych rejonów świata, których system korzeniowy bez odpowiedniej osłony może przemarznąć.
Hortensje są wrażliwe na mróz i trzeba je zimą okrywać. Fot. Elisabeth Schittenhelm/Canva Pro
Jak dodatkowo chronić rośliny w ogrodzie przed mrozem?
Podstawą zimowej ochrony jest okrywanie. Agrowłóknina, stroisz czy słoma tworzą warstwę izolacyjną, chroniącą przed nagłymi spadkami temperatury i wiatrem. Kluczowe jest jednak to, by osłona oddychała i nie zatrzymywała wilgoci przy pędach.
Nie wolno zapominać też o zabezpieczeniu systemu korzeniowego. Kopczyki z ziemi, kory lub kompostu działają jak naturalna kołdra, chroniąc najwrażliwsze części rośliny. To szczególnie istotne podczas bezśnieżnych zim, gdy mróz bez przeszkód wnika w głąb gleby.
Dalej podlewanie. Nie wolno o nim zapomnieć jeszcze przed nadejściem mrozów – jesienią, przy dodatnich temperaturach i przed zamarznięciem gleby. Dobrze nawodniona ziemia wolniej zamarza, a rośliny lepiej radzą sobie z zimowym przesuszeniem.
Spośród najczęściej popełnianych błędów wymienić należy zbyt wczesne okrywanie roślin. Gdy osłony trafiają do ogrodu przy dodatnich temperaturach, rośliny zaczynają się przegrzewać i z czasem gniją. Równie groźny bywa brak wentylacji, który sprzyja rozwojowi pleśni i chorób grzybowych. Pierwsze objawy problemów są zazwyczaj subtelne. Zwijające się liście, zmiana koloru, pękająca kora czy nadmierna kruchość pędów to znaki, których nie wolno ignorować.
Jeśli wiosną chcesz zobaczyć ogród pełen życia, musisz zadbać o niego wtedy, gdy wydaje się najbardziej uśpiony.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Jedno cięcie, więcej owoców. Jak przycinać borówkę amerykańską w ziemie, żeby lepiej owocowała?
Czym zwabić dzięcioły do ogrodu? Powieś przy karmniku, w zimie to ich ulubiony pokarm