Spis treści:
- Czy fusy z kawy są dobrym nawozem dla roślin domowych?
- Które rośliny doniczkowe lubią fusy z kawy?
- Jakich kwiatów doniczkowych nie nawozić kawą?
Czy fusy z kawy są dobrym nawozem dla roślin domowych?
Fusy z kawy zawierają m.in. azot, potas, fosfor, magnez oraz niewielkie ilości innych mikroelementów. Można wykorzystywać je jako naturalny dodatek do podłoża, ale nie warto traktować ich jak pełnoprawnego zamiennika nawozu do roślin doniczkowych.
Zaletą fusów z kawy jest także wpływ na strukturę ziemi. Niewielka ilość może poprawić stan ziemi i sprawić, że będzie luźniejsza. To szczególnie istotne wtedy, gdy ziemia w doniczce jest zbyt zbita.
Czy fusy zakwaszają ziemię? To nie jest takie proste, jak często można przeczytać w internecie. Większość kwasów z kawy trafia do naparu, więc fusy nie zakwaszają mocno podłoża. Mogą jednak trochę zmienić jego odczyn, dlatego pasują do roślin, które lubią lekko kwaśną ziemię.
Najważniejsza jest jednak ilość. W przypadku doniczki o średnicy około 20 cm wystarczy mniej więcej 1-2 łyżeczki fusów. Nie należy wysypywać ich grubą warstwą na całą powierzchnię ziemi. Z czasem mogą się zbić, ograniczyć dostęp powietrza do korzeni i utrudnić odpływ wody.
Najlepiej wykorzystać fusy z kawy wysuszone i delikatnie wymieszać je z wierzchnią warstwą podłoża. Mokre resztki pozostawione na ziemi szybko zaczynają pleśnieć. I właśnie tutaj naturalny "nawóz" może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Dobrym sposobem na wykorzystanie większej ilości fusów jest również kompost. Zamiast wsypywać je od razu do każdej doniczki, można dorzucić je do kompostu, a później wykorzystać powstałą materię organiczną do pielęgnacji roślin.
Które rośliny doniczkowe lubią fusy z kawy?
Fusy najlepiej sprawdzą się przy gatunkach preferujących lekko kwaśne podłoże. Nie oznacza to jednak, że wystarczy wsypać je do każdej doniczki z rośliną kwasolubną. Liczy się umiar, przepuszczalność ziemi i kondycja konkretnego okazu.
Rośliny doniczkowe, które można wspomóc fusami:
- Skrzydłokwiat - dobrze radzi sobie w podłożu lekko kwaśnym, dlatego niewielka ilość suchych fusów może być dla niego dodatkiem do pielęgnacji.
- Paprocie - wiele gatunków preferuje lekko kwaśną, wilgotną ziemię. Fusy mogą wzbogacić podłoże w materię organiczną, ale nie powinny tworzyć na nim grubej warstwy.
- Draceny - należą do roślin, przy których można wykorzystać niewielką ilość fusów, szczególnie jeśli podłoże ma lekko kwaśny odczyn.
- Anturium - lubi przepuszczalne podłoże o lekko kwaśnym odczynie, dlatego fusy mogą być stosowane jako dodatek, a nie główny nawóz.
- Begonie - dobrze rosną w żyznym podłożu o lekko kwaśnym odczynie. Tutaj również sprawdzi się niewielka ilość wysuszonych fusów.
- Kamelie - to rośliny kwasolubne, więc ich wymagania dobrze pasują do właściwości zużytych fusów.
- Sępolie, czyli fiołki afrykańskie - preferują lekko kwaśne podłoże i mogą skorzystać z niewielkiej ilości takiego organicznego dodatku.
- Fikusy - fusy można stosować ostrożnie, zwłaszcza gdy roślina rośnie w podłożu o lekko kwaśnym odczynie.
- Monstery i kalatee - również można spotkać je na listach roślin dobrze reagujących na taki dodatek. W ich przypadku ważniejsze od samego nawożenia jest jednak utrzymanie lekkiego, przepuszczalnego podłoża.
Ostrożnie należy podchodzić do storczyków. Część poradników wymienia je wśród roślin, którym można podawać fusy, ale ich podłoże zwykle składa się z kory i innych materiałów zapewniających korzeniom dużo powietrza. Z tego powodu nie warto zasypywać go fusami. Jeśli już je stosować, to naprawdę oszczędnie.

Jakich kwiatów doniczkowych nie nawozić kawą?
Nie każda roślina dobrze znosi dodatkową materię organiczną w podłożu. Szczególnie uważać trzeba na gatunki, które preferują suche i bardzo przepuszczalne podłoże.
Fusów lepiej nie stosować przy:
- Kaktusach i sukulentach - ich podłoże powinno szybko odprowadzać nadmiar wody. Dodatkowa warstwa organicznych resztek może zatrzymywać wilgoć i pogarszać warunki przy korzeniach.
- Sansewieriach - rośliny te dobrze znoszą przesuszenie i nie potrzebują ciężkich dodatków zatrzymujących wilgoć w podłożu.
- Lawendzie - preferuje podłoże przepuszczalne i raczej zasadowe, dlatego fusy nie są dla niej najlepszym wyborem.
- Oleandrach - nie należą do roślin, którym warto regularnie dostarczać fusy jako domowy nawóz.
- Bugenwillach - również lepiej rosną bez takich eksperymentów, szczególnie gdy podłoże ma odpowiadać ich naturalnym wymaganiom.
- Macierzance - podobnie jak inne zioła preferujące suche, przepuszczalne podłoże nie potrzebuje kawowego dodatku.
- Trzykrotkach - fusy nie są koniecznym elementem ich pielęgnacji i przy regularnym stosowaniu mogą pogorszyć strukturę podłoża.
Nie chodzi przy tym o to, że jedna łyżeczka fusów natychmiast zabije roślinę. Problem zaczyna się wtedy, gdy domowy sposób staje się rutyną i fusy trafiają do doniczki przy każdym parzeniu kawy.
Trzeba też uważać na sposób ich przechowywania. Fusy pozostawione mokre w zamkniętym pojemniku mogą pleśnieć, dlatego przed wykorzystaniem na powierzchni podłoża powinny zostać dokładnie wysuszone.
Najprostsza zasada? Nie nawoź kawą w ciemno. Najpierw sprawdź, jakie podłoże lubi dana roślina. Jeśli preferuje lekko kwaśną ziemię, niewielka ilość suchych fusów może być ciekawym dodatkiem. Jeśli natomiast potrzebuje suchego i przepuszczalnego podłoża, lepiej zostawić kawowe resztki na kompost.
Fusy z kawy są tanim i łatwo dostępnym sposobem na ponowne wykorzystanie kuchennych odpadów, ale nie są uniwersalnym nawozem. W przypadku roślin doniczkowych zdecydowanie lepiej działa zasada "mniej, ale z głową" niż codzienne fundowanie domowej dżungli kawowego cateringu.
Źródło: deccoria.pl












