Spis treści:
- Dlaczego koc robi się szorstki i zbity po praniu? Najczęstsze błędy pielęgnacyjne
- Jak i w czym prać koc, by go nie zniszczyć?
- Jak przywrócić puszystość koca?
Dlaczego koc robi się szorstki i zbity po praniu? Najczęstsze błędy pielęgnacyjne
Wydaje się, że jeśli koc wymaga odświeżenia, to wystarczy wrzucić go do pralki, jak każde zwykłe pranie. Jeśli jednak popełnimy kilka drobnych błędów, koc po praniu może okazać się szorstki i zbity. Jak tego uniknąć?
Płyn do płukania tkanin to jedna z przyczyn takiego stanu. Może pozostawiać na włóknach warstwę, przez co koc staje się mniej puszysty i traci przewiewność. Najlepiej całkowicie zrezygnować z używania płynu do płukania lub zmiękczania tkanin. Nie dość, że koc straci efekt puszystości, to jeszcze będzie częściej się elektryzował.
Koce najlepiej też prać osobno. Wrzucanie dodatkowych rzeczy, by załadować bęben pralki do pełna, to częsty błąd. Koce i tak zajmują sporo miejsca, wkładanie dodatkowego prania odbiera możliwość dokładnego wypłukania detergentów. W ten sposób mogą one zasychać we włóknach.
Koc był mocno eksploatowany? Wtedy często nastawiamy wysoką temperaturę prania, bo chcemy być pewni, że materiał zostanie dokładnie wyczyszczony z brudu, potu i wszystkiego, co przylepia się do niego, gdy nim się otulamy. Tymczasem zbyt wysoka temperatura prania może naruszyć zarówno syntetyczne, jak i naturalne włókna. Do tego koc może się skurczyć i stracić intensywny kolor.
To dość spory kawał tkaniny, więc wydaje nam się, że po praniu trudno będzie go wysuszyć - tu może przecież pomóc mocne wirowanie. To jednak także błąd. Wysokie obroty mogą doprowadzić do zbicia koca.
Efekt zbicia pojawia się też w trakcie suszenia. Wiele osób wykręca dodatkowo koc po praniu. Jedyne, co dzięki temu uzyskamy, to rozciągnięcie materiału i ryzyko uszkodzenia włókien.
Jak i w czym prać koc, by go nie zniszczyć?
Najważniejsze jest delikatne pranie i dokładne wypłukanie materiału. Jeśli koc zmieści się do pralki, pamiętajmy, by nie ładować już nic więcej do bębna. Przed praniem warto też dokładnie go wytrzepać, żeby pozbyć się kurzu i większych zabrudzeń.
Najważniejsze zasady prania koca:
- wybierz delikatny program przeznaczony do danego rodzaju materiału,
- stosuj niską temperaturę, najczęściej 30-40°C, ale zawsze sprawdź zalecenia na metce,
- użyj niewielkiej ilości łagodnego detergentu,
- pierz koc samodzielnie, bez pościeli, ręczników i ubrań,
- nie przepełniaj bębna - koc musi mieć w nim miejsce,
- przy delikatnych materiałach wybieraj niskie obroty wirowania,
- po zakończeniu prania od razu wyjmij koc z pralki.
Jeśli mamy duży koc i możemy go prać w pralce, to najważniejszą rzeczą jest, by zmieścił się w bębnie. Upychany na siłę ostatecznie nie zostanie dobrze wyprany, więc lepiej oddać go do pralni. Dlaczego? Jeśli nie mieści się do naszej pralki, po namoczeniu będzie bardzo ciężki. Wtedy nie dość, że może ucierpieć tkanina, to jeszcze ryzykujemy uszkodzenie pralki.
Wtedy pozostaje pranie ręczne. Sprawdzi się ono przede wszystkim przy mniejszych kocach i delikatnych materiałach. Koca nie należy mocno szorować ani wykręcać - po namoczeniu wystarczy delikatnie go ugniatać, a następnie dokładnie wypłukać z detergentu. W przypadku sporych rozmiarów koca będzie to po prostu niewygodne, bo nasiąknięty wodą robi się wyjątkowo ciężki.
Jak przywrócić puszystość koca?
Koc został wyprany, ale nadal jest szorstki? Możliwe, że odpowiadają za to pozostałości detergentu. Tutaj pomoże dodatkowe płukanie. To bardzo ważne, by dokładnie oczyścić materiał ze środka piorącego. Najlepiej więc nie przesadzać z detergentem już przy pierwszym praniu. Wtedy powtórka nie będzie konieczna.

Domowy sposób: zamiast płynu zmiękczającego możemy dodać do ostatniego płukania odrobinę białego octu. Pomaga on wypłukać resztki detergentu i może sprawić, że włókna będą przyjemniejsze w dotyku.
Bardzo ważne jest też suszenie. Koca nie wykręcamy ani nie skręcamy - mokre włókna łatwo się odkształcają. Przy delikatnych kocach, zwłaszcza wełnianych, dobrze jest suszyć je na płasko, zamiast rozwieszać na sznurku. To zapobiegnie rozciąganiu.
Po wypraniu nie kładźmy koca na grzejniku i nie wystawiajmy go na pełne słońce. Taka temperatura może doprowadzić do sklejenia syntetycznych włókien.
Świetnym sposobem na przywrócenie puszystości po suszeniu jest mocne, kilkukrotne strzepnięcie koca. To rozluźnia włókna i nadaje materiałowi sprężystości.
Niektórych materiałów nie powinno się suszyć w suszarce bębnowej, dlatego zawsze sprawdzajmy zalecenia producenta.
Co zrobić, jeśli koc już taki jest - stracił kolor i pozostaje zbity? Jest jeszcze szansa na ratunek, ale należy ponownie go wyprać, ustawić delikatny program, z małą ilością detergentu i potem dokładnie wypłukać.
Jeśli jednak to nie działa, to znak, że włókna zostały niestety trwale uszkodzone. Właśnie przez wysoką temperaturę, mocne wirowanie albo niewłaściwe suszenie. Tutaj domowe sposoby mogą nie odwrócić tych zmian.
Przy wełnianym kocu trzeba trochę bardziej uważać. Zbyt wysoka temperatura może sprawić, że materiał się skurczy albo sfilcuje. Najlepiej więc trzymać się zaleceń z metki i prać go w niskiej temperaturze, na programie do wełny lub delikatnych tkanin.
Najprostszy sposób na puszysty koc? Nie kombinować z nim podczas prania. Niska temperatura, delikatny program, mała ilość detergentu, dokładne płukanie i właściwe suszenie to prosta metoda na miękki i czysty koc.
Źródło: deccoria.pl













