Spis treści:
Ptak nazywany leśnym budzikiem
Kowalik (Sitta europaea), znany też jako bargiel, to niewielki ptak z rodziny kowalików (Sittidae), mierzący ok. 13-15 cm długości i przy masie sięgającej 20-25 g. Gatunek ten jest powszechny na terenie całej Europy z wyjątkiem Irlandii, północnej Skandynawii i Szkocji. W Polsce kowalik jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Można go łatwo rozpoznać po krępej sylwetce z dużą głową bez wyraźnie zaznaczonej szyji oraz mocnym, dłutowatym dziobem.
Jednak najbardziej charakterystyczną cechą kowalika jest kontrastujący czarny pasek na oczach, który przypomina maskę słynnego Zorro. Reszta ciała jest już bardziej stonowana: stalowo-szary grzbiet z niebieskawym refleksem i rdzawo-płowy brzuch, nieco ciemniejący ku tyłowi. Obie płcie wyglądają podobnie, jednak ubarwienie boków i podbrzusza samców jest bardziej intensywne.
Kowalik jest gatunkiem osiadłym i jednym z pierwszych, które można usłyszeć w ciągu roku. Często zaczyna śpiewać już pod koniec zimy, dzięki czemu zyskał miano "leśnego budzika". W pogodne dni lutego można usłyszeć, jak samiec nawołuje partnerkę i wyznacza granice swojego terytorium. To donośna seria szybkich, miękkich i wibrujących dźwięków. Kowaliki zwykle są samotnikami, ale zimą łączą się z innymi gatunkami (sikorki, wróble, mazurki) w większe stadka, aby wspólnie żerować ostrzegać się przed niebezieczeństwem.
Przeczytaj również: Zostawisz mu w karmniku, na pewno przyleci do ogrodu. To wielki przysmak grubodzioba
Czym dokarmiać kowaliki?
Wiosną i latem kowaliki żywią się głównie owadami, ich larwami, pająkami i innymi bezkręgowcami, które wydziobują ze szczelin kory przy pomocy długiego dzioba. Dzięki silnym nogom i ostrym pazurom, sprawnie poruszają się przy tym po pniach oraz gałęziach drzew. Co ciekawe, kowaliki jako jedyne z polskiej awifauny, potrafią to robić także do góry nogami. Dzięki temu mogą szukać pożywienia z kompletnie innej perspektywy niż reszta ptaków. Jedynie okazjonalnie uzupełniają swoją dietę o zdobycze schwytane w locie.
Zimą i jesienią kowaliki przechodzą na pokarm roślinny. Żywią się wówczas nasionami, jagodami czy orzechami drzew. Z tego też powodu ptaki chętnie odwiedzają przydomowe karmniki, ale korzystają z nich na własnych, dość specyficznych zasadach. Kowaliki są bardzo zadziorne i mało płochliwe – przylatując do karmnika wypędzają z niego inne ptaki, szybko zjadają tyle, ile sa w stanie i odlatują, zabierając ze sobą trochę pokarmu, który później chowają w "spiżarniach". Najczęściej są to różnego rodzaju szczeliny w korze, murach czy ziemi.

Kowaliki można dokarmiać m.in. orzechami i nasionami słonecznika. Fot. Andrew_Howe/CanvaPro
Kowaliki są mało wybredne i w karmniku chętnie poczęstują się:
- nasionami słonecznika;
- płatkami owsianymi;
- orzechami;
- drobnymi owocami;
- słoniną.
W dokarmianiu kowalików i wszystkich innych ptaków należy unikać soli, przypraw i wysoko przetworzonych produktów. Nie można także wykładać produktów spleśniałych, zjełczałych ani mlecznych. Warto pamiętać, że dokarmianie ptaków to odpowiedzialne zadanie, które powinno być kontynuowane, aż do wiosny, stale dbając o czystość karmnika.
Przeczytaj również: Jesienią ptaki potrzebują już dokarmiania i wody. Prosty sposób, by im pomóc
Jakie zwyczaje ma kowalik?
Kowalik zamieszkuje przede wszystkim widne lasy liściaste i mieszane – zwłaszcza te z dużym udziałem dębu, buka i grabu, których gruba kora jest bogata w szczeliny. Można go spotkać w starodrzewiach, dolinach dużych rzek i zadrzewieniach śródpolnych, ale także w parkach miejskich, przydomowych ogrodach czy też na cmentarzach. Kowalik unika terenów otwartych, gęstych borów iglastych i suchych drzewostanów sosnowych.
Najczęściej zakłada gniazda w starych dziuplach i chociaż jego dziób może przypominać ten należący do dzięcioła, to nie jest on w stanie samodzielnie jej wykuć. Niekiedy korzysta także ze spacjalnych budek lęgowych. Co ciekawe, przed założeniam gniazda kowalik starannie przystosowuje dane miejsce do własnych rozmiarów, zwężając średnicę wejścia mieszanką gliny, błota i śliny, która mocno twardnieje. Takie działanie chroni lęg nie tylko przed drapieżnikami, ale także przed konkurencją o miejsce ze strony innych ptaków.
Źródło: deccoria.pl, lasy.gov.pl
Przeczytaj również:
3 odpady, które nie powinny trafić do kompostownika. Działają jak wabik na szczury
Prosty domowy pokarm dla ptaków za kilka złotych. Sikorki będą przylatywać kilka razy dziennie
Przyciąga krety do ogrodu jak magnes. Wiele osób popełnia ten sam błąd