Spis treści:
- Po co nakładać reklamówkę na miotłę podczas zamiatania?
- Co zrobić, żeby miotła nie wzbijała kurzu w powietrze?
- Jak wyczyścić miotłę z wplątanych włosów i kurzu?
Po co nakładać reklamówkę na miotłę podczas zamiatania?
Plastikowa torba tworzy warstwę między włosiem miotły a zabrudzeniami. Dzięki temu włosy, sierść czy nitki nie powinny tak łatwo zaplątywać się w szczotkę. To szczególnie przydatne, gdy na podłodze regularnie pojawiają się lekkie kłaczki, których trudno pozbyć się tradycyjną miotłą.
Żeby wypróbować ten sposób, wystarczy:
- naciągnąć cienką plastikową torbę na dolną część miotły, tak aby możliwie dokładnie osłaniała włosie;
- przymocować jej uchwyty do trzonka, żeby reklamówka nie zsuwała się podczas zamiatania;
- zamiatać jak zwykle, kierując włosy, sierść i kłaczki w jedno miejsce;
- po skończonej pracy zdjąć torbę razem z zabrudzeniami i wyrzucić ją.
Skąd pomysł, że włosy i sierść mogą zacząć lgnąć do plastiku? Jednym z możliwych wyjaśnień jest elektryczność statyczna. Tworzywo podczas tarcia może się elektryzować, co sprzyja przyciąganiu lekkich cząstek. Nie oznacza to jednak, że każda torba zadziała identycznie. Efekt może zależeć od rodzaju tworzywa, włosia miotły oraz rodzaju zabrudzeń.
Największa zaleta jest jednak prostsza: włosy i sierść nie wciskają się bezpośrednio między włosie, więc po sprzątaniu nie trzeba ich mozolnie wyciągać pojedynczo.
Co zrobić, żeby miotła nie wzbijała kurzu w powietrze?
Sam sposób zamiatania ma też spore znaczenie. Zbyt szybkie ruchy wzbijają kurz w powietrze, zamiast go zebrać. Po chwili kurz znów osiada na podłodze. Żeby ograniczyć ten efekt:
- zamiataj krótkimi, spokojnymi ruchami, zamiast energicznie machać miotłą;
- prowadź ją blisko podłogi, bez gwałtownego odrywania włosia od powierzchni;
- nie dociskaj jej mocno do podłoża - lepiej pozwolić włosiu delikatnie przesuwać się po powierzchni;
- zamiataj w jednym kierunku, stopniowo przesuwając zabrudzenia w stronę szufelki;
- przy większej ilości drobnego kurzu lepiej sięgnąć po odkurzacz, który nie wzrusza zabrudzeń tak jak tradycyjna miotła.
Ważna jest też sama plastikowa torba. Powinna dobrze trzymać się włosia i nie przesuwać po podłodze. Jeśli będzie luźna albo będzie zahaczać o podłoże, zamiatanie może stać się trudniejsze.
Szczególnie przy lekkim kurzu warto zwolnić tempo. Kilka spokojnych ruchów często daje lepszy efekt niż dynamiczne zamiatanie całego pomieszczenia w pół minuty - chyba że marzy ci się domowa wersja tornada i kurz wirujący jak na parkiecie.

Jak wyczyścić miotłę z wplątanych włosów i kurzu?
Nawet jeśli nie korzystamy z plastikowej torby za każdym razem, miotłę warto regularnie czyścić. Włosy i sierść, które wplątały się między włosie, można najpierw usunąć ręcznie. Pomocny będzie także stary grzebień. Wystarczy przeciągać nim po włosiu, wyciągając zgromadzone kłaczki.
Następnie trzeba pozbyć się luźnego kurzu. Można zrobić to na zewnątrz, delikatnie otrzepując miotłę, albo wykorzystać odkurzacz. Jeżeli producent dopuszcza mycie włosia, miotłę można również umyć wodą z dodatkiem niewielkiej ilości łagodnego detergentu. Po takim czyszczeniu należy pozostawić ją do całkowitego wyschnięcia.
Brudna miotła będzie po prostu gorzej zamiatać. Włosy i kurz oblepiają włosie, przez co coraz trudniej zebrać kolejne zabrudzenia. Dlatego od czasu do czasu dobrze poświęcić kilka minut na dokładne oczyszczenie narzędzia, zamiast później walczyć z jeszcze większą ilością kłaczków.
Trik z plastikową torbą najlepiej potraktować jako prosty patent na konkretny problem. Nie zastąpi odkurzacza i nie będzie idealnym rozwiązaniem do piasku, ziemi czy większych okruszków. Może za to ułatwić sprzątanie tam, gdzie największym przeciwnikiem są włosy, sierść i lekkie kłaczki. Zamiast wyciągać je potem spomiędzy włosia, można zebrać je razem z torbą i mieć z głowy.
Źródło: deccoria.pl












