Spis treści:
- Czy kolby kukurydzy można wrzucać do kompostownika?
- Fakty i mity. Co daje kompostowanie kolb i liści kukurydzy?
Czy kolby kukurydzy można wrzucać do kompostownika?
Do kompostu zazwyczaj trafiają resztki z kuchni, skoszona trawa czy opadłe liście. Możliwości jest jednak znacznie więcej - jednym z mniej oczywistych, ale bardzo wartościowych dodatków jest właśnie kukurydza. Kolby zawierają stosunkowo dużo materii bogatej w węgiel, dzięki czemu dobrze uzupełniają tzw. frakcję "brązową" w kompoście. Jeśli uprawiasz kukurydzę, możesz dorzucić na pryzmę również łodygi, liście oraz charakterystyczne włosy. Wszystkie te elementy wzbogacą powstający nawóz.
Przede wszystkim kukurydza dostarcza do kompostu cennej materii organicznej, niezbędnej do prawidłowego dojrzewania nawozu. Kolby oraz zdrewniałe części rośliny zaliczane są do tzw. materiałów brązowych (bogatych w węgiel), które równoważą składniki "zielone" (bogate w azot), takie jak obierki czy świeża masa roślinna. Kluczem do uzyskania wartościowego kompostu jest zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy tymi komponentami. W większości przypadków materiały brązowe powinny stanowić większą część wsadu - ogólnie zaleca się, aby objętościowo było ich co najmniej nieco więcej niż składników "zielonych".
Resztki kukurydzy można śmiało dodawać do kompostu, nawet w większych ilościach. Ulegają rozkładowi wolniej niż fusy z kawy, obierki czy trawa. To duża zaleta, ponieważ odpowiednio zróżnicowany wsad zwykle przekłada się na bardziej zbilansowany i wartościowy nawóz. Jeśli zdecydujesz się dodać kukurydzę do pryzmy, warto ją wcześniej rozdrobnić, co nieco przyspieszy proces kompostowania. Pocięte fragmenty poprawiają również strukturę kompostu, tworząc kieszenie powietrzne. Dzięki temu ograniczają ryzyko gnicia.
W przypadku gotowanych kolb trzeba zachować ostrożność. Wszelkie dodatki, takie jak masło, śmietana czy olej, mogą przyciągać do kompostownika szkodniki. Dlatego najlepiej wykorzystywać wyłącznie kukurydzę bez dodatków pochodzenia zwierzęcego.
Fakty i mity. Co daje kompostowanie kolb i liści kukurydzy?
Chociaż kukurydza nie jest oczywistym składnikiem kompostu, wokół jej wykorzystania powstało kilka mitów. Pierwszy z nich mówi, że rośliny tej w ogóle nie wolno dodawać do pryzmy. Faktycznie rozkłada się wolniej niż wiele innych składników, ale jest w pełni biodegradowalna, a przy tym bogata w węgiel, jeden z najważniejszych składników nawozu organicznego.
Kolejnym mitem jest wyrzucanie kolb, które nie zdążyły jeszcze całkowicie się rozłożyć. Nie oznacza to, że do niczego już się nie nadają. Wystarczy przesiać dojrzały kompost, a pozostałe fragmenty kukurydzy ponownie umieścić w kompostowniku. Z czasem również te fragmenty zostaną przekształcone w wartościowy nawóz.

Z drugiej strony informacja, że kukurydza rozkłada się wyjątkowo długo, jest jak najbardziej prawdziwa. Wynika to z dużej zawartości ligniny i celulozy. Z tymi związkami mikroorganizmy radzą sobie gorzej niż z innymi składnikami organicznymi. W zależności od warunków potrzeba od kilku miesięcy do nawet roku, aby kukurydza całkowicie uległa biodegradacji. Natomiast popularne przekonanie, że osłonki i liście rozkładają się tak samo długo, jak kolby, jest już mitem. Delikatniejsze części rośliny są znacznie łatwiejsze do przetworzenia niż twarde rdzenie kolb.
Decydując się na wykorzystanie kukurydzy w kompoście, trzeba pamiętać o jednej ważnej zasadzie. Nigdy nie należy dodawać roślin porażonych chorobami grzybowymi lub bakteryjnymi. Umieszczenie takich resztek na pryzmie może doprowadzić do rozprzestrzenienia się patogenów w całym kompoście. Temperatury osiągane podczas dojrzewania nawozu często nie są wystarczająco wysokie, aby całkowicie je wyeliminować.
Źródło: deccoria.pl













