Spis treści:
- Pranie firanek po zimie
- Domowe sposoby na wybielenie firanek
- Co zrobić, żeby firanki szybko nie żółkły i nie szarzały?
Pranie firanek po zimie
Po zimie pranie firanek staje się wręcz koniecznością. Często są szare i aż sztywne od brud, który osadzał się na nich w sezonie grzewczym. Pod wpływem ciepła kurz się unosi, a porowate tkaniny są dla niego doskonałą przystanią. Nie pomaga również zimowy smog, który wpada do naszych mieszkań przez okna. Firanki są pierwszą przeszkodą, na którą natrafiają wszelkie zabrudzenia z zewnątrz. Osady z sadzy są tłuste i głęboko wnikają w głąb materiału. Pomaga im w tym słońce, ponieważ wysokie temperatury osłabiają strukturę materiału i utrwalają brud.
Jeszcze cięższy jest los firanek, które wiszą w mieszkaniu palacza lub w kuchni. Papierosowy dym osadza się na nich sprawiając, że robią się żółte i nabierają nieprzyjemnego zapachu. Zasłonki wiszące w kuchni zbierają z kolei tłuszcz unoszący się wraz z parą. To nie wszystko, tłuszcz jest lepki i szybko przykleja się do niego kurz i wszelkie inne zabrudzenia. Każdy, kto czyścił kiedykolwiek filtry nad kuchenką wie, z jakim wysiłkiem się to wiąże. Brud o podobnej strukturze osadza się na kuchennych firankach.
Tak zabrudzony materiał nie tylko wygląda nieestetycznie, ale jest też siedliskiem bakterii. Dotyczy to szczególnie zasłon kuchennych lub łazienkowych, narażonych na stałe działanie wilgoci. Z kolei kurz, w którym zbierają się roztocza, jest jednym z najsilniejszych alergenów całorocznych. Pranie firanek po zimie nie tylko sprawi, że w mieszkaniu będzie jaśniej, ale stanie się ono również zdrowszym środowiskiem.
Domowe sposoby na wybielenie firanek
Firanki w naszych domach najczęściej mają kolor biały, przynajmniej pierwotnie. Nasze mamy i babcie miały swoje triki na to, by je wybielić i warto z nich skorzystać. Domowe sposoby są nie tylko tanie i powszechnie dostępne, ale również bezpieczne dla domowników i środowiska. Zamiast kupować żrący detergent, wypróbuj jedną z tych metod:
- Soda oczyszczona
Soda to klasyczny domowy odtłuszczacz, dlatego rewelacyjnie sprawdza się przy firankach z kuchni. Dodana do prania lub wykorzystana do namaczania rozpuszcza tłuszcz, dym kuchenny, osady z gotowania, a także neutralizuje zapachy. Jej zasadowy odczyn pomaga też rozjaśniać szarości. To metoda numer jeden, jeśli firanki wiszą blisko kuchenki lub mają nalot po smażeniu. Aby użyć tej metody, rozpuść 5 łyżek sody w misce z ciepłą wodą i namocz firanki na dwie godziny. Możesz też dodać dwie łyżki proszku do dozownika na pranie i włączyć cykl do prania tkanin delikatnych.
- Aspiryna
Rozpuszczenie kilku tabletek aspiryny w ciepłej wodzie tworzy roztwór o właściwościach rozjaśniających. To zasługa rozpadającego się kwasu acetylosalicylowego, który przekształca się m.in. w kwas salicylowy. Taki roztwór radzi sobie szczególnie dobrze ze zżółknięciami i szarzeniem materiału, zwłaszcza jeśli firanki mają swoje lata i utraciły naturalną biel. Kilkugodzinne namaczanie sprawia, że tkanina odzyskuje świeżość.
- Sól
Sól świetnie sprawdza się przy firankach lekko szarych, zakurzonych lub zmęczonych słońcem. Wystarczy rozpuścić pół do jednej szklanki soli w ciepłej wodzie i zanurzyć firanki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Sól działa higroskopijnie, wyciąga z tkaniny drobne cząstki brudu i kurz, który zdążył osiąść na włóknach. Dzięki temu jest idealna do odświeżania firanek, które nie są mocno zabrudzone, ale straciły blask.
- Ocet
Ocet najlepiej działa na szarzenie spowodowane twardą wodą i mineralnymi osadami. Sprawia, że firanki stają się miękkie, bardziej sprężyste i lżejsze, a dodatkowo neutralizuje zapachy. Pół szklanki octu wlane do bębna pralki zadziała jak naturalny odkamieniacz i płyn zmiękczający w jednym. To świetna metoda, jeśli woda w domu zostawia osad lub firanki po praniu są sztywne. Możesz też użyć octu do namaczania, wlewając szklankę płynu do pięciu litrów wody.

- Proszek do pieczenia
Proszek do pieczenia, dzięki reakcji składników spulchniających, pomaga unieść brud z włókien i delikatnie je rozjaśnia. Dobrze sprawdza się przy odświeżaniu firanek, które nie są mocno zabrudzone, ale wymagają lekkiego wybielenia. To sposób idealny na szybko, kiedy firanki po prostu utraciły świeżość. Użyj go dokładnie tak, jak sody oczyszczonej.
Woda utleniona
Roztwór wody utlenionej 3 proc. z wodą działa jak łagodny wybielacz, który nie niszczy tkaniny. Rozpuść szklankę wody utlenionej w pięciu litrach zimnej wody. Mikstura skutecznie rozjaśnia zżółknięcia i trudniejsze, organiczne zabrudzenia. Nadaje się do firanek, które mają widoczne plamy czy mocno utrwaloną szarość. Nie używaj jej przy firankach z kolorowymi wstawkami, ponieważ może je rozjaśnić.
- Płyn do mycia naczyń
Płyn do naczyń sprawdza się wszędzie tam, gdzie zwykłe proszki nie dają rady, czyli przy zabrudzeniach tłuszczowych. Rozpuszcza kleisty brud, tłuszcz unoszący się w powietrzu podczas smażenia oraz osady kuchenne. Nadaje się do namaczania i do prania. To metoda szczególnie polecana dla firanek wiszących tuż przy kuchennym blacie.
- Skrobia ziemniaczana
Skrobia nie wybiela w sensie chemicznym, ale daje efekt optycznego rozjaśnienia i wygładzenia tkaniny. Po zanurzeniu firanek w roztworze skrobi ich włókna lekko się usztywniają, dzięki czemu wyglądają bardziej świeżo i śnieżnobiałe. To świetny domowy sposób na efekt końcowy po właściwym praniu.
Co zrobić, żeby firanki szybko nie żółkły i nie szarzały?
Cudów nie ma i powieszone w oknach tkaniny zawsze będą łapać brud. Możesz jednak zrobić wiele, by efekt szarych czy żółknących firanek się nie utrwalał. Kluczem do sukcesu jest regularne pranie. Zasłony wiszące przy ruchliwej ulicy pierz co 6-8 tygodni. To pozwoli usuwać z nich osady z kurzu, smogu i sadzy na bieżąco. Firanki kuchenne wymagają prania co najmniej raz w miesiącu, wtedy nie dopuścisz do ich trwałego zabrudzenia.
Ogromną różnicę robi temperatura. Wiele osób uważa, że z poważnymi zabrudzeniami poradzą sobie tylko wysokie temperatury. Tymczasem delikatne tkaniny żółkną, gdy pierze się je w zbyt ciepłej wodzie. Optymalna temperatura do prania firanek to 30°C lub 40°C, dzięki temu włókna się nie niszczą a struktura materiału nie matowieje. Podczas prania unikaj też intensywnego wirowania. Zbyt mocne ściskanie materiału uszkadza włókna i powoduje ich szarzenie. Pozwól firankom obciec nieco nad wanną, a na okna wieszaj je, kiedy są jeszcze wilgotne. Dzięki temu materiał wygładzi się bez prasowania.
Świetnym nawykiem jest dodawanie do prania pół szklanki octu, który działa jak naturalny zmiękczacz i odkamieniacz. Twarda woda to jedna z największych przyczyn szarzenia, bo osad mineralny przywiera do włókien. To zmienia nawet śnieżnobiałą tkaninę w lekko szarą. Ocet temu zapobiega i utrzymuje firanki miękkie oraz sprężyste.
Pomaga też alkaliczny dodatek, taki jak soda oczyszczona, która neutralizuje kwasy odpowiadające za żółknięcie i rozpuszcza tłuszcz. Błędem jest jednak jednoczesne używanie octu i środków zasadowych, bo mają one odmienny odczyn i nawzajem neutralizują swoje działanie. Najlepszym sposobem jest namoczenie materiału w wodzie z sodą, a potem wypranie ich z dodatkiem octu. Ostatnia rzecz to odpowiednie przechowywanie. Firanki trzymane w wilgotnych, nieprzewiewnych miejscach szybciej ciemnieją. Przechowuj je w suchych szafkach, najlepiej w bawełnianych woreczkach, a nie w folii, która zatrzymuje wilgoć.
Źródło: deccoria.pl














