Spis treści:
- Białe firanki szybko żółkną i szarzeją
- 3 domowe metody na wybielenie firanek – porównanie
- Co robić, żeby firanki nie szarzały?
Białe firanki szybko żółkną i szarzeją
Po kilku miesiącach białe firanki rzadko przypominają te, które wybieraliśmy w sklepie. Zamiast wyraźnej bieli pojawia się lekko żółty odcień albo jednolity, szary nalot, mimo że na tkaninie nie widać pojedynczych zabrudzeń. To skutek stałego kontaktu z powietrzem przy oknie oraz światła dziennego, które stopniowo zmienia powierzchnię włókien. Na materiale osiada kurz z mieszkania, pyły z zewnątrz i drobiny sadzy, a później łatwo utrwalają się one podczas prania w zbyt wysokiej temperaturze lub przy długim suszeniu w cieple.
Szarzenie nasila się szczególnie wtedy, gdy kurz łączy się z tłustą mgiełką powstającą podczas gotowania i pokrywa firankę cienką, równomierną warstwą. W sezonie grzewczym sprzyja temu cyrkulacja ciepłego powietrza z grzejników, która unosi drobiny i kieruje je w stronę okna. Duże znaczenie ma też sam proces prania, ponieważ nadmiar detergentu i słabe płukanie zostawiają w tkaninie resztki środków piorących, do których łatwo przyklejają się kolejne zanieczyszczenia. Przy twardej wodzie dochodzi jeszcze osad mineralny, który matowi włókna i odbiera efekt świeżej bieli, sprawiając, że firanki szybciej wyglądają na zużyte.
3 domowe metody na wybielenie firanek – porównanie
Domowe sposoby na białe firanki. Grafika: Jacek Waśkiel/CanvaPro
Ocet biały i sok z cytryny najlepiej sprawdzają się w późniejszych etapach cyklu, więc wlewa się je do komory na płyn do płukania, a nie miesza z proszkiem. Zwykle wystarcza około pół szklanki octu na pranie, a przy bardzo delikatnych firankach lepiej użyć jednej trzeciej szklanki, żeby nie uszkodzić włókien. Cytryna to łagodniejsza opcja: najczęściej dodaje się jedną czwartą szklanki soku na płukanie. Ważne jest też, aby nie łączyć tych dodatków z wybielaczami chlorowymi i nie wylewać ich bezpośrednio na tkaninę, bo wtedy łatwiej o przebarwienia.
Soda oczyszczona powinna trafić do prania zasadniczego, bo jej zadaniem jest likwidowanie osadu w trakcie prania, a nie na końcu cyklu. W praktyce wystarcza jedna płaska łyżka na wsad, a gdy firanki są mocno poszarzałe, można dodać dwie. Najlepszy efekt daje pranie w 30 lub 40 stopniach i niskie wirowanie, bo delikatna tkanina łatwo się gniecie i szybciej łapie kurz, gdy jest prana zbyt agresywnie. Przy firankach z ozdobami, haftem albo metaliczną nitką lepiej trzymać się mniejszej dawki, bo wykończenia są bardziej wrażliwe na działanie sody niż sama tkanina.
Przeczytaj też: Włóż do pojemnika na sztućce i uruchom program. Zmywarka będzie czysta i pachnąca
Co robić, żeby firanki nie szarzały?
Zachowanie jasnego koloru firanek to w dużej mierze kwestia systematyczności, a nie jednorazowych zabiegów ratunkowych. Najłatwiej usuwa się cienką warstwę świeżego osadu, dlatego w mieszkaniach przy ruchliwych ulicach i w sezonie grzewczym lepiej prać firanki często, zanim stracą wyraźną biel. Duże znaczenie ma też sposób prania: przeładowany bęben, zbyt wysokie obroty wirowania i nadmiar detergentów sprzyjają szarzeniu, bo osłabiają strukturę tkaniny i ułatwiają późniejsze przyczepianie się kurzu.
Na tempo utraty bieli wpływają codzienne warunki w całym mieszkaniu, nie tylko przy samym oknie. Największym problemem są zanieczyszczenia z kuchni, które rozchodzą się z ciepłym powietrzem także do innych pomieszczeń, dlatego ogromne znaczenie ma zamykanie drzwi, sprawna wentylacja i regularne wietrzenie. Gdy firanki są zdejmowane na dłużej, najlepiej przechowywać je w suchym, przewiewnym miejscu, z dala od światła, ponieważ ciasne i niewentylowane przestrzenie sprzyjają przebarwieniom i trwałym zagnieceniom.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Jak samemu uzupełnić lub wymienić fugi? Prosty poradnik dla każdego
Wybielacz nie rozwiąże problemu. Na grzyb na ścianie jest lepsza i bezpieczniejsza metoda
Nałóż na ściereczkę i przetrzyj deskę sedesową. Znów będzie biała jak od nowości