Spis treści:
- Dlaczego nawożenie pomidorów przy sadzeniu jest tak ważne?
- Co dać pod korzeń podczas sadzenia pomidorów?
Dlaczego nawożenie pomidorów przy sadzeniu jest tak ważne?
Pomidory, zaraz obok ogórków, są jednymi z najbardziej żarłocznych roślin w naszych warzywnikach. Jeśli chcemy, aby dostarczały nam dużo soczystych, słodkich i dorodnych owoców, musimy pamiętać o ich nawożeniu. Zabieg ten ma ogromne znaczenie przez cały okres uprawy, również na samym jej początku.
Jeszcze przed sadzeniem pomidorów powinniśmy zadbać o wzbogacenie gleby na docelowym stanowisku. Jesienią stosujemy przekompostowany obornik (2-4 kg/mkw.), a wiosną - na ok. 3-4 tygodnie przed wysadzaniem rozsady - dojrzały kompost (3-4 kg/mkw.). Aby naturalnie użyźnić i spulchnić podłoże, warto też siać nawozy zielone na przedplon dla pomidorów.
Odpowiednie nawozy stosuje się również bezpośrednio przy sadzeniu pomidorów. To dobry moment na wrzucenie naturalnych dodatków do dołka, z których rośliny będą czerpać w pierwszych tygodniach wzrostu. Dlaczego wczesne nawożenie jest ważne dla pomidorów? W ten sposób gwarantuje się im dobry start - szybciej się ukorzeniają i przyjmują na stanowisku, mają grubsze łodygi, lepiej kwitną i w efekcie zawiązują więcej owoców.
Ten prosty zabieg zmniejsza stres związany z przesadzaniem młodych pomidorów i nagłą zmianą warunków, choć trzeba pamiętać, że o tym decyduje również wcześniejsze hartowanie.
Co dać pod korzeń podczas sadzenia pomidorów?
Zahartowane pomidory sadzimy na słonecznym i osłoniętym stanowisku w spulchnionej, użyźnionej glebie. W takim miejscu przygotowujemy zagłębienia, w których umieścimy rośliny, pamiętając o zachowaniu odpowiednich odległości w zależności od uprawianej odmiany. Do każdego z nich warto wrzucić odżywczy dodatek, który będzie dla pomidorów jak naturalny zastrzyk energii na start.
Co wrzucić do dołków podczas sadzenia pomidorów? Warto wybrać jeden spośród poniższych dodatków:
- garstka obornika granulowanego lub kompostu,
- 1 łyżka popiołu drzewnego,
- kilka kawałków umytej skórki banana,
- 1 łyżeczka mączki rybnej lub ości,
- 60 g zeolitu,
- garść suchych łusek cebuli,
- 2-3 łyżki suchych okruchów chleba na drożdżach (bez pleśni),
- 1 łyżka mączki bazaltowej,
- 1 szklanka roztworu świeżych drożdży (10 g/1 l wody, odstawiamy na 1 godzinę i podlewamy),
- 1 łyżka drobno pokruszonych skorupek jajek,
- garść posiekanych pokrzyw.

Jeden z tych dodatków sprawdza się wyjątkowo dobrze. Mowa o pokrzywach, które rosną teraz pod każdym płotem. Wystarczy założyć rękawice, ściąć kilka młodych chwastów sekatorem i je rozdrobnić. Im staranniej to zrobimy, tym szybciej będą rozkładać się w glebie.
Przez kilkanaście dni pokrzywy będą nieustannie oddawać azot bezpośrednio do korzeni pomidorów. Składnik ten jest naturalnym motorem wzrostu, gwarantującym rozwój zdrowych, zielonych liści i grubych, mocnych, odpornych na wiatr łodyg, które latem utrzymają ciężkie grona owoców.
Co więcej, pokrzywy są skarbnicą żelaza, wapnia, potasu i pierwiastków śladowych, które wzmacniają odporność pomidorów na niesprzyjające warunki, choroby oraz szkodniki. Dzięki niej owoce są zdrowe, mięsiste, okazałe i przede wszystkim bardzo smaczne.
Niezależnie od tego, czy do dołka wrzucimy pokrzywy, czy inny dodatek, pamiętajmy, że trzeba oddzielić materię organiczną od korzeni cienką warstwą gleby (4-5 cm). Korzenie młodych pomidorów są delikatne, a bezpośredni kontakt z rozkładającymi się surowcami może je uszkodzić.
Źródło: deccoria.pl











