Spis treści:
- W jaki sposób kurkuma chroni pomidory?
- Jak zrobić oprysk z kurkumy do pomidorów?
- Wpływ oprysku z kurkumy na kwitnienie i wiązanie owoców pomidora
- Jak i kiedy stosować oprysk z kurkumy? Zasady bezpiecznej pielęgnacji warzyw
W jaki sposób kurkuma chroni pomidory?
Kurkuma zawiera kilka grup związków, które mogą wspierać pomidory w walce z chorobami liści. Najważniejsza jest kurkumina, czyli intensywnie żółty barwnik z kłącza Curcuma longa. Towarzyszą jej także inne kurkuminoidy oraz związki obecne w olejku eterycznym, głównie turmerony, zingiberen, kurkumen i atlanton. Nadają przyprawie żywiczny zapach i odpowiadają za jej właściwości przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne. Są korzystne dla pomidorów szczególnie wtedy, gdy roślina rośnie w wilgotnym, gęstym tunelu albo po kilku deszczowych dniach. W takich warunkach liście dłużej schną, a patogeny mają idealny moment na atak.
Oprysk z kurkumy zostawia na powierzchni liści cienką warstwę ochronną i dostarcza substancji, które mogą utrudniać rozwój mikroorganizmów. Kurkumina jest związkiem lipofilowym, który łatwiej łączy się z tłuszczami niż z wodą. Może więc oddziaływać na błony komórkowe patogenów, które stanowią ich zewnętrzną osłoną. Gdy taka osłona traci stabilność, mikroorganizm słabiej się rozwija, wolniej zasiedla liść i ma mniejszą szansę na szybkie rozprzestrzenienie infekcji. Przy zarazie ziemniaczanej rozstrzygający jest sam początek infekcji. Phytophthora infestans wykorzystuje długo wilgotne liście, na których buduje struktury infekcyjne, a dodatkowo wydziela też białka, które osłabiają odporność pomidora. W sprzyjających warunkach potrafi szybko przejść od pojedynczej brunatnej plamy do porażenia całego krzaka i owoców.
Kurkuma wykazuje również działanie antyoksydacyjne. Pomidor narażony na stres, np. na upał, chłodne noce, nagłe ulewy albo nadmiar wilgoci, słabiej broni się przed chorobami. Związki przeciwutleniające pomagają ograniczać szkody wywołane przez wolne rodniki, czyli bardzo reaktywne cząsteczki powstające w roślinie podczas stresu. Kurkuma nie "leczy" pomidora w taki sam sposób jak silny środek interwencyjny, lecz wzmacnia jego pierwszą linię obrony. Największy sens ma więc oprysk wykonany zanim pojawią się rozległe brunatne plamy na liściach.
Potwierdzają to badania przeprowadzone w Państwowym Uniwersytecie Chonbuk w Korei Południowej w 2003 roku w "Journal of Agricultural and Food Chemistry". Oczyszczona kurkumina hamowała rozwój Phytophthora infestans. W testach szklarniowych stężenie 500 mg/l całkowicie zatrzymało rozwój zarazy ziemniaczanej na pomidorach i ziemniakach, a dawka 250 mg/l również zapewniła wyraźną ochronę, choć słabszą. Trzeba jednak podkreślić jedną rzecz. Badanie dotyczyło czystej kurkuminy w kontrolowanych warunkach, więc domowy oprysk z przyprawy ma łagodniejsze działanie i najlepiej sprawdza się jako zabieg zapobiegawczy.
Jak zrobić oprysk z kurkumy do pomidorów?
Oprysk z kurkumy najlepiej sprawdza się jako profilaktyczne wsparcie pomidorów w okresach podwyższonego ryzyka chorób liści. Warto po niego sięgnąć po deszczach, przy dużej wilgotności oraz w tunelach i szklarniach, w których rośliny rosną gęsto, a liście długo pozostają mokre. Kurkuma może ograniczać presję patogenów na powierzchni liści, ale największy sens ma wtedy, gdy stosuje się ją zanim zaraza ziemniaczana zacznie szybko przechodzić z pojedynczych plam na całe krzaki.
Składniki na oprysk z kurkumy:
- 1 litr ciepłej, przegotowanej wody,
- 1 płaska łyżeczka kurkumy,
- 50-100 ml mleka, najlepiej chudego lub półtłustego,
- gaza, filtr do kawy lub bardzo drobne sitko,
- butelka z atomizerem albo opryskiwacza ogrodowego.
Przygotowanie krok po kroku:
- Wsyp kurkumę do ciepłej wody i mieszaj przez kilkadziesiąt sekund, aż przyprawa równomiernie rozprowadzi się w płynie.
- Następnie odstaw mieszankę na około 10-15 minut, aby cięższe drobinki mogły opaść na dno.
- Po tym czasie dodaj mleko i ponownie dokładnie wymieszaj. Mleko pełni tu ważną funkcję - poprawia przyczepność oprysku do powierzchni liści i pomaga utrzymać preparat na roślinie przez dłuższy czas.
- Kolejnym krokiem jest przecedzenie roztworu. Nie warto go pomijać. Drobinki kurkumy bardzo łatwo osadzają się w opryskiwaczu, a nawet niewielkie grudki mogą zatkać dyszę. Najlepiej przelać płyn przez podwójnie złożoną gazę, filtr do kawy lub bardzo drobne sitko. Dopiero wtedy roztwór jest gotowy do użycia.
Przed użyciem warto jeszcze raz lekko potrząsnąć butelką, ponieważ drobne cząstki przyprawy mogą ponownie opaść na dno. Preparat najlepiej zużyć od razu po przygotowaniu. Świeża mieszanka równiej pokrywa liście, ma łagodniejszy zapach i nie tworzy niepotrzebnego osadu w pojemniku.

Wpływ oprysku z kurkumy na kwitnienie i wiązanie owoców pomidora
Kurkuma nie zastąpi nawożenia. Pomidor do kwitnienia i owocowania potrzebuje przede wszystkim światła, stabilnej wilgotności, potasu, fosforu, wapnia, magnezu i boru. Oprysk z kurkumy pełni inną funkcję. Pomaga utrzymywać liście w dobrej kondycji, czyli część rośliny odpowiedzialną za produkcję cukrów potrzebnych do karmienia gron.
Zdrowy liść dla pomidora stanowi fabrykę energii. Gdy jest zielony, dobrze oświetlony i wolny od rozległych plam chorobowych, sprawnie prowadzi fotosyntezę. Roślina wytwarza wtedy więcej związków odżywczych, które kieruje do kwiatów, młodych zawiązków i dojrzewających owoców. Zaraza ziemniaczana uderza właśnie w ten mechanizm. Najpierw niszczy fragmenty liści, później ogranicza powierzchnię zdolną do fotosyntezy, więc osłabiony krzak ma mniej siły na utrzymanie kwiatów i dorastających gron. Oprysk z kurkumy nie "dokarmia" kwiatów bezpośrednio, lecz może pomóc utrzymać aparat liściowy w lepszej kondycji w okresach zwiększonej presji chorób.
Powinniśmy też pamiętać, że pomidory źle znoszą gwałtowne skoki wilgotności, chłodne noce po ciepłych dniach, ulewy i duszne powietrze w tunelu. W takich warunkach pyłek gorzej pracuje, kwiaty łatwiej zasychają, a infekcje szybciej pojawiają się na liściach. Kurkumina i związki obecne w olejkach kurkumowych mają właściwości przeciwutleniające oraz przeciwdrobnoustrojowe, które wspierają roślinę na powierzchni liści, zanim choroba mocniej się rozwinie.
Jak i kiedy stosować oprysk z kurkumy? Zasady bezpiecznej pielęgnacji warzyw
Oprysk z kurkumy najlepiej stosować o poranku lub późnym popołudniem, przy suchej, spokojnej pogodzie. Liście muszą obeschnąć przed nocą, ponieważ długo utrzymująca się wilgoć sprzyja rozwojowi zarazy ziemniaczanej. Zabieg warto powtarzać co 7-10 dni, zwłaszcza po deszczach i chłodniejszych nocach oraz w tunelach foliowych i szklarniach, w których powietrze krąży słabiej niż w gruncie. Po silnej ulewie oprysk trzeba odnowić, ponieważ cienka warstwa ochronna zostanie częściowo spłukana z liści.
Przed pierwszym użyciem dobrze jest wykonać próbę na kilku liściach jednego krzaka. Po 24 godzinach można ocenić, czy nie pojawiły się jasne plamy, zasychanie brzegów albo skręcanie blaszki liściowej. Taki test ma sens, ponieważ odmiany pomidorów różnią się wrażliwością, a na reakcję roślin wpływają także temperatura, nasłonecznienie i warunki w szklarni. Kurkuma barwi liście i może zostawić delikatny osad, więc roztwór powinien być dobrze przecedzony. Zbyt gęsta mieszanka oblepia blaszkę liściową, gorzej się rozprowadza i może obciążać młode, delikatne przyrosty.
Oprysku nie wykonujemy w pełnym słońcu. Mokre liście nagrzewają się wtedy szybciej, a krople cieczy mogą sprzyjać powstawaniu plam. Preparat trzeba nanosić cienką warstwą na górną i dolną stronę liści, bez zalewania roślin. Najbardziej narażone są dolne liście, które długo schną i łatwo brudzą się ziemią rozchlapywaną podczas deszczu lub podlewania. Jeśli dotykają podłoża, lepiej je usunąć, aby ograniczyć kontakt rośliny z wilgotną ziemią i poprawić przewiew przy podstawie pędów.
Gdy na pomidorach widać pierwsze objawy zarazy ziemniaczanej, porażone liście trzeba od razu wyciąć i wynieść z ogrodu. Nie powinny trafiać pod krzaki ani na otwarty kompost, bo mogą stać się źródłem dalszego zakażenia. Dopiero po usunięciu chorych części można opryskać zdrowe fragmenty rośliny. Krzakom należy też zapewnić lepszy przewiew, ograniczyć moczenie liści oraz, w razie potrzeby, użyć dopuszczonych środków ochrony roślin.
Źródła, deccoria.pl, Journal of Agricultural and Food Chemistry















